Chlopaki...nie placza(czy oby na pewno?)

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
mikaaa
Maniak
Maniak
Posty: 769
Rejestracja: 01 lip 2005, 08:40
Skąd: miasto
Płeć:

Postautor: mikaaa » 11 sie 2005, 09:55

z ze mna jest jak z pogoda jestem wesoła a za chwile wściekła ze mogłabym wszytskich pozabijać, czasami mnie samą meczą te moje humory ale nie moge nic na nie poradzic... no może jedynie moje kochanie moze wpłynąc na ich zmiane na lepsze(choc czasami mu sie dostanie)
caż sie dziwie ze wytrzymuje z taka zołza , moze dlatego ze on tez nie nalezy do spokojnych
you touch me
in special places...
lukasz.
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 22 sty 2005, 23:47
Skąd: krakow
Płeć:

Postautor: lukasz. » 11 sie 2005, 19:37

nigdy nie ryczalem dopoki mi moja panna nie powidziala ze to koniec... wiedzialem o tym wczesniej i w ogóle ale tak jakos dopiero wtedy do mnie dotarlo jak bardzo mi zalezy i wybuchlem w knajpie..
ja sie malo ze wstydu nie spalilem, ona mowila ze sama do konca nie wiedziala ze tyle dla mnie znaczy.. koniec koncow jestesmy dalej przyjaciolmi ale cos peklo mimo wszystko
Awatar użytkownika
___ToMeK___
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 348
Rejestracja: 23 sie 2004, 22:57
Skąd: pomorze / WLKP
Płeć:

Postautor: ___ToMeK___ » 11 sie 2005, 22:15

Moja obecna dziewczyna widziala mnie placzacego dokladnie raz - po smierci kogos z mojej rodziny. Przez nia na szczescie nie musialem plakac, ani przez cos co zrobilem. Placze najczesciej w osamotnienu, jest muzyka, filmy, mysli, ktore sprawiaja, ze leca mi lzy. Nie wyobrazam sobie sytuacji, w ktorej zaczalbym plakac po tym, jak moja dziewczyna by sie rozplakala. Ogolnie rzecz biorac staram sie powstrzymywac >zbedne< emocje.

Plakaliscie kiedys z radosci? Mi jeszcze nie bylo dane tego doswiadczyc.

I jeszcze jedno pytanko:
czy widzieliscie kiedys Waszego ojca, jak plakal?
W ciagu 22 lat mojego zycia tylko raz (!) widzialem, jak moj tata placze (gdy zobaczyl wlasnego tate kilka minut po jego smierci). Dla mnie to byl szok!
0101010001101111011011010110010101101011001000000100011101100101011100100110101101100101
-.-. .. . -.- .- .-- --- ... -.-. / .--. .. . .-. .-- ... --.. -.-- -- / -.- .-. --- -.- .. . -- / -.. --- / .--. .. . -.- .-.. .- / ---... .--.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 11 sie 2005, 22:31

___ToMeK___ pisze:Plakaliscie kiedys z radosci? Mi jeszcze nie bylo dane tego doswiadczyc.

Mi również nie.
___ToMeK___ pisze:czy widzieliscie kiedys Waszego ojca, jak plakal?

Tak. Podczas jakiejś awantury i zaraz po tym jak mi kiedyś życie uratował.
Ale ponoć kiedy chorowałam te 4 lata i lekarze mi sznas na normal life nie dawali to nie było z nim kontaktu bo nonstop zaryczany chodził. Ale to wiem od mamy.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 11 sie 2005, 22:34

___ToMeK___ pisze:Plakaliscie kiedys z radosci? Mi jeszcze nie bylo dane tego doswiadczyc.

Tak mysle i mysle i chyba nie.

___ToMeK___ pisze:czy widzieliscie kiedys Waszego ojca, jak plakal?

mojego nie, ale teraz tego przybranego(tak to nazwe) to tak.Jak umarl jego najlepszy przyjaciel.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 11 sie 2005, 22:40

___ToMeK___ pisze:Plakaliscie kiedys z radosci?

Tak - dzieci.
___ToMeK___ pisze:czy widzieliscie kiedys Waszego ojca, jak plakal?

Tak - patriotyzm!
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
___ToMeK___
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 348
Rejestracja: 23 sie 2004, 22:57
Skąd: pomorze / WLKP
Płeć:

Postautor: ___ToMeK___ » 11 sie 2005, 22:42

Mysiorek pisze:Tak - patriotyzm!


mozesz rozwinac? Wydaje sie bardzo interesujace
0101010001101111011011010110010101101011001000000100011101100101011100100110101101100101
-.-. .. . -.- .- .-- --- ... -.-. / .--. .. . .-. .-- ... --.. -.-- -- / -.- .-. --- -.- .. . -- / -.. --- / .--. .. . -.- .-.. .- / ---... .--.
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 11 sie 2005, 22:50

Ze szczescia?

Tak i to calkiem ostatnio. Bylam w ramionach mojego Ukochanego, kochalismy sie, tak powoli, spokojnie... Poczulam sie taka szczesliwa... Rozplakalam sie, po raz pierwszy w zyciu ze szczescia.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 11 sie 2005, 22:58

___ToMeK___ pisze:mozesz rozwinac?

Sorki - nie.

złotooka kotka pisze:kochalismy sie, tak powoli, spokojnie... Poczulam sie taka szczesliwa...

To wydaje mi się na czasie i całkiem, całkiem <browar>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Krystian
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 327
Rejestracja: 19 sty 2005, 12:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Krystian » 13 sie 2005, 17:52

Ja płakałem, to żaden wstyd jak mężczyzna płacze. Zresztą podobno mężczyźni są mniej odporni na miłosne niepowodzenia.
Awatar użytkownika
Teardrop
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 149
Rejestracja: 26 maja 2005, 18:51
Skąd: z oczka :)
Płeć:

Postautor: Teardrop » 13 sie 2005, 18:10

aniak pisze:mój mężczyzna nie raz płakał przy mnie i nigdy nie krył smutku, płakaliśmy też razem i było nam z tym dobrze =)

wg mnie płacz nie jest oznaką słabości ale ludzkich odruchów i wrażliwości, a słabością - zarówno u męzczyzny jak i kobiety jest poprzestanie tylko na płaczu i nic nie zrobieniem dla poleprzenia sprawy :]

Dla mnie jeśli mężczyzna nie umie płakać to ma poważny problem - nie bedzie umiał wyrażać innych subtelnych uczuć tak ważnych w związku


nic dodać nic ująć <browar>
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 13 sie 2005, 18:11

Mi tez zdarza sie poplakac - ogolnie jakis placzliwy jestem i wrazliwy :/ nie podoba mi sie to we mnie STRASZNIE. Probuje z tym walczycale to nie jest takie latwe :/

Ja swojego ojca nie widziałem placzacego.
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 13 sie 2005, 18:43

A ja płakałam ze szczęścia. Serio. Siedziałam całkiem niedawno na fotelu, analizowałam swój obecny stan posiadania (praktycznie zerowy, nie licząc faceta) i... łzy mi poleciały, bo sobie uświadomiłam, że mam zajebistego farta w życiu. Przecież w tym wieku trafić takiego faceta, który jeszcze też uważa, że trafił na mnie nie wiadomo jakim cudem, to trzeba mieć farta, nie? I w sumie co tam reszta! Zakochana jestem od roku, szczęśliwie - to co najważniejsze. Reszta przyjdzie z czasem. O! :)
theos
Bywalec
Bywalec
Posty: 56
Rejestracja: 14 maja 2005, 21:51
Skąd: leśna chatka
Płeć:

Postautor: theos » 13 sie 2005, 22:16

mrt pisze:Zakochana jestem od roku, szczęśliwie - to co najważniejsze. Reszta przyjdzie z czasem.


masz super podejscie <brawo1> ... szkoda ze mnie czesto takiego brakuje ;)
Awatar użytkownika
Martyna
Maniak
Maniak
Posty: 534
Rejestracja: 28 sty 2004, 00:42
Płeć:

Postautor: Martyna » 13 sie 2005, 22:28

Ja ostatnio płakałam ze szczęścia kiedy dostałam cudownego smsa od mojego chłopaka, gdzie opisał co we mnie kocha, sposób w jaki to zrobił...łzy poleciały odrazu, aż mi głupio było, bo byłam w pracy :) Ale niestety ostatnio płaczę częściej ze stresów i dołków ;(
Awatar użytkownika
aniaa
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 67
Rejestracja: 05 cze 2005, 16:46
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: aniaa » 13 sie 2005, 23:05

Martyna pisze:aż mi głupio było, bo byłam w pracy usmiech

A nie powinno być Ci głupio :) romantycznie musi być ;)

[ Dodano: 2005-08-13, 23:07 ]
___ToMeK___ pisze:czy widzieliscie kiedys Waszego ojca, jak plakal?

Ja widziałam mojego ojca płaczącego wiele razy. Zdarzało nam się razem płakać, ale generalnie ojciec ukrywa się ze swoim żalem.
Kiedy Bóg stworzył mężczyznę spojrzał nań z niesmakiem i rzekł - "pierwsze koty za płoty" :D Gdy stworzył kobietę powiedział "Hm..praktyka czyni mistrza" ;)
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 14 sie 2005, 01:03

theos pisze:@pegaz
wlasnie jak to jest z zazdorscia ? kurcz u Nas byla wczoraj mala "stluczka" w tym temacie. bo ja powiedzialem wprost ze jestem zazdorsny ona ze tego nie rozumie ... i :(

kiedy za duzo zazdrosci ? a kiedy moze se byc ?

za cholere nie wiem..ja jestem bardzo zazdrosny ale nie byłoby tak gdyby moja dziewczyna mnie rozumiała..zazdrość może być zdrowa albo i niezdrowa...
ale co kiedy to juz kwestia indywidualna ja bym sie nie posunął do sprawdzania telefonu i tym podobnych głupot..wystarczy mi jak jestem zazdrosny że powiem dziewczynie o tym..
Heh w ogóle dziewczyny maja inne podejście do tego tematu tak jak my nie rozumiemy ich dziwnych zachoań wywolanych hormonami, tak one nie rozumieją naszego podejścia do zazdrości :)
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
ANIOŁ_30
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 29
Rejestracja: 07 sie 2005, 17:07
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: ANIOŁ_30 » 14 sie 2005, 07:30

Yasmine pisze:
theos pisze:a kiedy moze se byc ?

Jak jest uzasadniona. Nie trawie nieuzasadnionej zazdrosci, a moje slonko ma do niej sklonnosci :/.

No niestety wielu facetów ma tendencje do do nieuzasadnionego niczym bycia zazdrosnym.Wiem po sobie <zly3> to takie męczenie samego siebie (o ile nie robi się wyrzutów bogu ducha winnej kobiecie) No bo niby doskonale wiem ,że jest wobec mnie ok . ale głupoty sobie powkręcać uwielbiam. Nie mówie jej nic ale chodze struty bo na przykład była na spotkaniu z koleżankami z liceum i przyszł nad ranem. To jest straszne i nie wynika wcale z braku zaufania lecz z męskiej natury <silacz>
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 14 sie 2005, 11:05

ANIOŁ_30 pisze:to takie męczenie samego siebie (o ile nie robi się wyrzutów bogu ducha winnej kobiecie

No, czasem takie wyrzuty slysze i sie tylko zastanawiam "o co mu chodzi <pijak>" ?
Awatar użytkownika
Greyangel
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 139
Rejestracja: 29 sty 2004, 07:23
Skąd: Zgierz
Płeć:

...

Postautor: Greyangel » 14 sie 2005, 13:05

Żebym się rozpłakał to musi być chyba naprawdę poważny powód. Było w życiu może ich ze dwa lub trzy. Czasami gdy spojży się w oczy to widzać jak płacze dusza i serce, pomimo że oczy pozostają suche a mimika niewzruszona. Oczywiście to jakiś głupi stereotyp uważać że prawdziwi mężczyźni nie płaczą, pomijając co oznacza to sformuowanie "prawdziwy mężczyzna". Każdy płacze, nawet zwierzęta.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 14 sie 2005, 13:33

Greyangel pisze:Każdy płacze, nawet zwierzęta.

Zwierzeta placza :> ?
Awatar użytkownika
Greyangel
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 139
Rejestracja: 29 sty 2004, 07:23
Skąd: Zgierz
Płeć:

...

Postautor: Greyangel » 14 sie 2005, 15:21

Tak, nawet zwierzęta.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 14 sie 2005, 15:22

Nawet pogrzeby sobie urządzają :)
Awatar użytkownika
Greyangel
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 139
Rejestracja: 29 sty 2004, 07:23
Skąd: Zgierz
Płeć:

...

Postautor: Greyangel » 14 sie 2005, 15:32

mrt pisze:Nawet pogrzeby sobie urządzają :)


Na przykład sroki, słonie, małpy ... Ale ja mam cały czas przed oczami łzy cielaka. Krowa ma najpiękniejsze oczy z wszystkich zwierząt gospodarskich.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 14 sie 2005, 15:38

Greyangel pisze:Krowa ma najpiękniejsze oczy z wszystkich zwierząt gospodarskich.

Eeeeej no jak tak mozna, teraz to cielecinki sie nie chwyce... <bicz2>
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 14 sie 2005, 15:41

Yasmine pisze:Eeeeej no jak tak mozna, teraz to cielecinki sie nie chwyce...

Ja już dawno nie jem padliny swoją drogą krowy mają szaleństwo w oczach :D
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 14 sie 2005, 15:44

Pegaz pisze:Ja już dawno nie jem padliny swoją drogą krowy mają szaleństwo w oczach

A ja nawet nie wiem. Miesko uwielbiam i czasem nawet nie rozrozniam, co to na talerzu mam. Ale cieleciny to tez chyba u nas nie ma :?
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 14 sie 2005, 15:52

Heh nigdy nie wiadomo :) Nie bo ja jak widze mięsko to kojarzy mi się z tymi zwierzakami ktore sobie biegają żywe..No a takie zabite jak by na to nie patrzeć to padlina jest..tzn mnie się tak to kojarzy czasem zjem coś ale rzadko..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
gloria
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 113
Rejestracja: 28 maja 2005, 19:42
Skąd: lubelszczyzna
Płeć:

Postautor: gloria » 14 sie 2005, 16:00

moon pisze:
gloria pisze:ja generalnie jestem 'niestabilna emocjonalnie' - jak ktos to wczesniej zgrabnie ujal - i placze dosc czesto, w dziwnych okolicznosciach

Ja mam to samo. :D
Potrafię się smiać jak nie wiem a za 2 minuty dół i płacz. :/


moon, musze Cie kiedys poznac :] <browar>

a i ze szczescia tez mi sie zdarzylo plakac, ostatnio nawet. miala byc najwspanialsza noc, po moim powrocie z obozu - przyjechalam z angina ropna i praktycznie nieprzytomna, on cala noc siedzial obok i robil mi herbate, zmienial oklady, opowiadal, przytulal.
to bylo piekne ;]
Obrazek
Awatar użytkownika
Ripper
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 77
Rejestracja: 18 wrz 2005, 18:05
Skąd: Pustkowia...
Płeć:

Płacz

Postautor: Ripper » 25 wrz 2005, 20:50

Panowie: czy zdaża wam sie płakać? (przy swojej kobiecie lub nie) Panie: co sadzicie na temat płaczących męzczyzn?
"Pride or Die"

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: jackOn i 364 gości