CZY ZAKOCHUJĄC SIĘ KILKA RAZY ROZBIJAMY MIŁOŚĆ NA DROBNE?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
rrq
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 94
Rejestracja: 20 cze 2005, 14:30
Skąd: Wawa
Płeć:

CZY ZAKOCHUJĄC SIĘ KILKA RAZY ROZBIJAMY MIŁOŚĆ NA DROBNE?

Postautor: rrq » 27 lip 2005, 11:48

Jak uważacie czy człowiek może się zakochać, być z inną osobą, mówić jej KOCHAM, spać razem i po pewnym czasie sie rozstać. Potem znów podobnie zakochać. Czy miłość nierozmienia sie na drobne? Czy przy każdej takiej nieudanej miłości tracimy kawałek siebie?

Zastanawia mnie to bo moja dziewczyna była wcześniej z kimś kogo bardzo kochała i na kim bardzo jej zależało. jednak oszukął ją zostawił dla kogoś innego, generalnie uprawiał nieczyste gry.

Teraz jesteśmy razem i jest cudownie, lecz czasem kiedy wróci do niego w jakiejś rozmowie zastanawiam się czy na pewno sie odkochała, czy ten rok wystarczył.
Męczy mnie to bo chciałbym związać się Tą osobą na powaznie, bardzo ją pokochałem jednak obawiam się czy jej serce jest całe dla mnie czy może jeszcze gdzieś tkwi w niej sentyment, może zal, że niewyszło.

Powiedzcie jak do tego tematu podchodzić jak Wy odczuwacie takie sytuacje. Mówiąc Wy zależy mi na osobach którym jakaś wielka miłość sie nie udała jak i o tych którzy mająpodobne myśli jak ja.

PS

gdy jej o tym powiedziałem napisała:

"gdybym nie TY nadal rozpamiętywała bym czasy w których było mi czasami cudownie"
moja intrpreatacja tych słów jest jedna ale może to nadinterpretacja.....

z góry dzieki
....słodkich snów...
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 27 lip 2005, 12:02

rrq pisze:Czy miłość nierozmienia sie na drobne?

Różnie!
Czasem się rozmienia, a czasem wzmacnia!
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
fish
Weteran
Weteran
Posty: 2056
Rejestracja: 14 kwie 2004, 11:47
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: fish » 27 lip 2005, 12:02

Prawdopodobnie wiem jaka to interpretacja a mianowicie "klin klinem".
Zgadza się?
To nie jest tak. Pamiętać będziesz zawsze choć nowo poznaną osobę możesz rownież pokochać. Jednym przychodzi to szybciej innym mniej. Ale rozumiem co może czuć ta druga osoba. Jest po prostu zazdrosna i ma obawy czy aby na pewno wszystko się skończyło.
I nie jest tak, że rozmieniasz miłość na drobne, każdego kochasz inaczej i indywidualnie.
"Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, wcale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
Awatar użytkownika
rrq
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 94
Rejestracja: 20 cze 2005, 14:30
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: rrq » 27 lip 2005, 12:17

fish pisze:Prawdopodobnie wiem jaka to interpretacja a mianowicie "klin klinem".
Zgadza się?


Zgadza sie fish jak cholera....
....słodkich snów...
Awatar użytkownika
guli
Maniak
Maniak
Posty: 546
Rejestracja: 10 cze 2005, 14:44
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: guli » 27 lip 2005, 13:57

rrq pisze:Jak uważacie czy człowiek może się zakochać, być z inną osobą, mówić jej KOCHAM, spać razem i po pewnym czasie sie rozstać. Potem znów podobnie zakochać.

Pewnie, że może! Każda miłość jest wielka i inna :)
rrq pisze:Czy przy każdej takiej nieudanej miłości tracimy kawałek siebie?

Jeżeli wkładamy w związek kawałek siebie to i tracimy kawałek siebie, ale też zyskujemy.
rrq pisze:Czy miłość nierozmienia sie na drobne?

No raczej nikt nie ma wyznaczonego limitu uczuć.

rrq pisze:obawiam się czy jej serce jest całe dla mnie czy może jeszcze gdzieś tkwi w niej sentyment, może zal, że niewyszło.

Tkwi z całą pewnością, skoro włozyła w związek serce i nie wypaliło to zadra pozostała a to goi się długo... na pewno więcej niż głupie 365 dni :)
Grzeczne dziewczynki idą do nieba

Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 27 lip 2005, 14:00

Otwarcie pogadajcie na ten temat zapytaj dokladnie powiedz ze ci bardzo zalezy zeby wszytko o tym wiedziec bo ja kochasz i nie chcesz zebyscie sie oklamywali :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 27 lip 2005, 15:12

Miłośc ma wiele odcieni, nie ma jednej!
Ja mogę powiedzieć, ze kochałam 3 facetów przed moim obecnym. Bo to fakt.
Ale to było kiedyś, było inaczej, w inny zupełnie sposób mi na nich zalezało. I na swój sposób wtedy ich kochałam. Nie mogę jednak porównac tego do obecnego uczucia, bo to co innego.
A w sercu Twojej dziewczyny on jest i będzie. Tak jak w moim sa oni. Sentyment, wspomninia, jakies żale, ale nie zmienia to faktu, ze bym nie chciała w żadnym razie żeby było cos wiecej.
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 27 lip 2005, 21:15

zgadzam sie z przedmówczynia :) miłosc ma wiele odcieni.....
ja jestem z moim chłopakiem 9 miesiecy choc poznalismy sie duzo wczesniej na kilka lat stracilismy sie z oczu....w tym czasie ja byłam z kims i On takze przezył cos mega waznego....kochał kogos i był gotów przeniesc sie na drugi koniec Polski zeby byc z nia....moj zwiazek nie był tak "wazny" i "prawdziwy"...
nie uwazam aby nasze wczesniejsze zwiazki sprawiły ze łaczace nas teraz uczucie było słabsze czy mniej wartosciowe.... On kochał tamtą dziewczyne...ja patrząc na to co kiedys z kims mnie łaczyło i przyrównując do tego co łaczy mnie teraz z moim chłopakiem wiem ze dopiero teraz naprawde kocham :)

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 499 gości