Jak uważacie czy człowiek może się zakochać, być z inną osobą, mówić jej KOCHAM, spać razem i po pewnym czasie sie rozstać. Potem znów podobnie zakochać. Czy miłość nierozmienia sie na drobne? Czy przy każdej takiej nieudanej miłości tracimy kawałek siebie?
Zastanawia mnie to bo moja dziewczyna była wcześniej z kimś kogo bardzo kochała i na kim bardzo jej zależało. jednak oszukął ją zostawił dla kogoś innego, generalnie uprawiał nieczyste gry.
Teraz jesteśmy razem i jest cudownie, lecz czasem kiedy wróci do niego w jakiejś rozmowie zastanawiam się czy na pewno sie odkochała, czy ten rok wystarczył.
Męczy mnie to bo chciałbym związać się Tą osobą na powaznie, bardzo ją pokochałem jednak obawiam się czy jej serce jest całe dla mnie czy może jeszcze gdzieś tkwi w niej sentyment, może zal, że niewyszło.
Powiedzcie jak do tego tematu podchodzić jak Wy odczuwacie takie sytuacje. Mówiąc Wy zależy mi na osobach którym jakaś wielka miłość sie nie udała jak i o tych którzy mająpodobne myśli jak ja.
PS
gdy jej o tym powiedziałem napisała:
"gdybym nie TY nadal rozpamiętywała bym czasy w których było mi czasami cudownie"
moja intrpreatacja tych słów jest jedna ale może to nadinterpretacja.....
z góry dzieki
CZY ZAKOCHUJĄC SIĘ KILKA RAZY ROZBIJAMY MIŁOŚĆ NA DROBNE?
Moderator: modTeam
CZY ZAKOCHUJĄC SIĘ KILKA RAZY ROZBIJAMY MIŁOŚĆ NA DROBNE?
....słodkich snów...
Prawdopodobnie wiem jaka to interpretacja a mianowicie "klin klinem".
Zgadza się?
To nie jest tak. Pamiętać będziesz zawsze choć nowo poznaną osobę możesz rownież pokochać. Jednym przychodzi to szybciej innym mniej. Ale rozumiem co może czuć ta druga osoba. Jest po prostu zazdrosna i ma obawy czy aby na pewno wszystko się skończyło.
I nie jest tak, że rozmieniasz miłość na drobne, każdego kochasz inaczej i indywidualnie.
Zgadza się?
To nie jest tak. Pamiętać będziesz zawsze choć nowo poznaną osobę możesz rownież pokochać. Jednym przychodzi to szybciej innym mniej. Ale rozumiem co może czuć ta druga osoba. Jest po prostu zazdrosna i ma obawy czy aby na pewno wszystko się skończyło.
I nie jest tak, że rozmieniasz miłość na drobne, każdego kochasz inaczej i indywidualnie.
"Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz,
ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gumprrq pisze:Jak uważacie czy człowiek może się zakochać, być z inną osobą, mówić jej KOCHAM, spać razem i po pewnym czasie sie rozstać. Potem znów podobnie zakochać.
Pewnie, że może! Każda miłość jest wielka i inna
rrq pisze:Czy przy każdej takiej nieudanej miłości tracimy kawałek siebie?
Jeżeli wkładamy w związek kawałek siebie to i tracimy kawałek siebie, ale też zyskujemy.
rrq pisze:Czy miłość nierozmienia sie na drobne?
No raczej nikt nie ma wyznaczonego limitu uczuć.
rrq pisze:obawiam się czy jej serce jest całe dla mnie czy może jeszcze gdzieś tkwi w niej sentyment, może zal, że niewyszło.
Tkwi z całą pewnością, skoro włozyła w związek serce i nie wypaliło to zadra pozostała a to goi się długo... na pewno więcej niż głupie 365 dni
Grzeczne dziewczynki idą do nieba
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Miłośc ma wiele odcieni, nie ma jednej!
Ja mogę powiedzieć, ze kochałam 3 facetów przed moim obecnym. Bo to fakt.
Ale to było kiedyś, było inaczej, w inny zupełnie sposób mi na nich zalezało. I na swój sposób wtedy ich kochałam. Nie mogę jednak porównac tego do obecnego uczucia, bo to co innego.
A w sercu Twojej dziewczyny on jest i będzie. Tak jak w moim sa oni. Sentyment, wspomninia, jakies żale, ale nie zmienia to faktu, ze bym nie chciała w żadnym razie żeby było cos wiecej.
Ja mogę powiedzieć, ze kochałam 3 facetów przed moim obecnym. Bo to fakt.
Ale to było kiedyś, było inaczej, w inny zupełnie sposób mi na nich zalezało. I na swój sposób wtedy ich kochałam. Nie mogę jednak porównac tego do obecnego uczucia, bo to co innego.
A w sercu Twojej dziewczyny on jest i będzie. Tak jak w moim sa oni. Sentyment, wspomninia, jakies żale, ale nie zmienia to faktu, ze bym nie chciała w żadnym razie żeby było cos wiecej.
zgadzam sie z przedmówczynia
miłosc ma wiele odcieni.....
ja jestem z moim chłopakiem 9 miesiecy choc poznalismy sie duzo wczesniej na kilka lat stracilismy sie z oczu....w tym czasie ja byłam z kims i On takze przezył cos mega waznego....kochał kogos i był gotów przeniesc sie na drugi koniec Polski zeby byc z nia....moj zwiazek nie był tak "wazny" i "prawdziwy"...
nie uwazam aby nasze wczesniejsze zwiazki sprawiły ze łaczace nas teraz uczucie było słabsze czy mniej wartosciowe.... On kochał tamtą dziewczyne...ja patrząc na to co kiedys z kims mnie łaczyło i przyrównując do tego co łaczy mnie teraz z moim chłopakiem wiem ze dopiero teraz naprawde kocham
ja jestem z moim chłopakiem 9 miesiecy choc poznalismy sie duzo wczesniej na kilka lat stracilismy sie z oczu....w tym czasie ja byłam z kims i On takze przezył cos mega waznego....kochał kogos i był gotów przeniesc sie na drugi koniec Polski zeby byc z nia....moj zwiazek nie był tak "wazny" i "prawdziwy"...
nie uwazam aby nasze wczesniejsze zwiazki sprawiły ze łaczace nas teraz uczucie było słabsze czy mniej wartosciowe.... On kochał tamtą dziewczyne...ja patrząc na to co kiedys z kims mnie łaczyło i przyrównując do tego co łaczy mnie teraz z moim chłopakiem wiem ze dopiero teraz naprawde kocham
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 499 gości

