stosunek teściowej do swojego syna i córki

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

stosunek teściowej do swojego syna i córki

Postautor: karmen » 02 lip 2005, 14:50

oj nie wiem od czego zacząc jak to wszystko opisac i wytłumaczyc, chociaż nei ma co tlumaczyc bo sama nie mogę tego zrozumieć, że jest tak a nie inaczej...

kilka dni temu potwornie sie wkurzyłam ponieważ siostra od mojego faceta wzieła jego bluzke (która ja mu kupiłam) i dała ja swojemu chlopakowi na przebranie żeby nie pobrudzil sobie swojej koszuli bo akurat w ten dzien teściowie robili grila... wkurzyło mnie to i nie moglam paczec na nich... ale to jeszcze nic... od dluzszego czasu zauważylam że matka mojego chlopaka zawsze sie czegoś uczepi i nie zaleznie od tego co by kto zrobił wina zawsze jest jego, jego siostra jak by czasem pozwalała sobie na wiecej niż on (on ma 25 a ona 20 lat) jak by miałą jakies ulgi u rodziców... a jej chlopak to chyba jest pupilkiem ich matki... czy czuję sie gorsza ? nie wiem, może nie, a może tak… denerwują mnie te sytuacje kiedy wina spada na mojego faceta mimo iż tak naprawde nie zawinił... najgorsze bywają urodziny, kiedy idziemy wszyscy na urodziny (załóżmy że do babci) jest OK do czasu... zjemy kolacje posiedzimy jeszcze chwilke i chcemy isc do domu co sie okazuje... pierwszy od stołu wstaje moj chlopak (jego siostra z chłoapkiem tez raczej nie przepadają za długimi posiedzeniami na udzinach ale ona nigdy pierwsza nie powstanie i nie powie ze idzie do domu... a póżniej w domu moj facet ma hajsko ze niby ja jeszcze chetnie chce zostac a on mnie ciagnie do domu a przeciez to nie tak...
pamiętam jak raz matka mojego chlopaka powiedziala coś co troszku mnie uraziło ale nie dalam po sobie tego poznać, nie powiedzialam nic a swoje sobie pomyslałam...
w sierpniu jedziemy na tydzien w góry i matka chłopaka głupio jak by zażartowała i powiedziała : ,,żeby później nie trzeba było na wesele zbierać” a przecież 2 lata temu tez byliśmy na wakacjach i co... a jak jej córeczka, po moich urodzinach spała u swojego chłopaka to co?? mama jej nic nie mówiła nawet nie wnikała w temat...
Ostatnio nawet była głupia gatka bo matka mojego faceta powiedziala do niego, że niby on i ja nic nie robimy tylko w łóżku leżymy (nie chodziło o sex) a przeciez to nie prawda, czesto staramy sie gdzies wychodzić czy na spacer, do znajomych, na piffko albo na różne festyny, czy koncerty bo wiadomo że ciagłe siedzenie w domu jest dośc nudne dlatego staramy sie umilic nasz wspolny czas i dobrze go wykorzystać żeby zwiazek nie był monotonny... a siostra ?? No własnie co robi siostra... ona zwykle lezy z chlopakiem w łózku od momentu jak przyjdzie do momentu az wyjdzie...na piffko bardzo zadko chodza, na festyny tez chociaż ostatnio sie wybrali od nie pamietnych czasów...

Oj nie wiem czy ktokolwiek zrozumial z tego chaosu co napisałam ale mam nadzieje, że ktoś z was będzię miał na to jakąś rade…
Naprawde mam tego już dosyć, nie wiem co myśleć, jak sie zachować... Wkurza mnie to że ja i mój facet wychodzimy na tym najgorzej... a jego siostra i jej chłopak -----> można sie domyslić
Awatar użytkownika
guli
Maniak
Maniak
Posty: 546
Rejestracja: 10 cze 2005, 14:44
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: guli » 02 lip 2005, 14:56

karmen pisze:kilka dni temu potwornie sie wkurzyłam ponieważ siostra od mojego faceta wzieła jego bluzke (która ja mu kupiłam) i dała ja swojemu chlopakowi na przebranie żeby nie pobrudzil sobie swojej koszuli bo akurat w ten dzien teściowie robili grila...

To chyba już Twój facet powinien zareagować.

karmen pisze:matka mojego chlopaka zawsze sie czegoś uczepi i nie zaleznie od tego co by kto zrobił wina zawsze jest jego, jego siostra jak by czasem pozwalała sobie na wiecej niż on (on ma 25 a ona 20 lat) jak by miałą jakies ulgi u rodziców...

Jak Twój facet ma 25 lat to juz powinien jakiejś pracy poszukać i mieszkania raczej. A jeżeli dalej pasożytuje na rodzicach, to nie dziwię się, że ich drażni.

karmen pisze:a jej chlopak to chyba jest pupilkiem ich matki...

Nie przejmuj się, po ślubie zostanie albo jej najgorszym wrogiem albo wołem roboczym :)
karmen pisze:pamiętam jak raz matka mojego chlopaka powiedziala coś co troszku mnie uraziło ale nie dalam po sobie tego poznać,

Nie wolno dać sobie chodzić po głowie, trzeba było wyraźnie i kulturalnie na to zareagować.
karmen pisze:Wkurza mnie to że ja i mój facet wychodzimy na tym najgorzej...

Na podstawie Twojego postu mozna powziąć podejrzenia, że z Twoim facetem jest coś nie teges...
Grzeczne dziewczynki idą do nieba

Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 02 lip 2005, 15:12

To chyba już Twój facet powinien zareagować.


no własnie powinien zareagować, chociaż poczatkowo wcale mu to nie przeszkadzało ze on chodzi w jego bluzce... kiedy wracalam od niego do domu zwrociłam uwage jego siostrze a później gadałam chłopakowi zeby w koncu zareagował... no to później zrobiła hajsko siostrze i mamie tez coś nagadal... siorka do dziś z nami nie gada ani jej chlopak...

Jak Twój facet ma 25 lat to juz powinien jakiejś pracy poszukać i mieszkania raczej. A jeżeli dalej pasożytuje na rodzicach, to nie dziwię się, że ich drażni.




fajnie by było ale niestety nie ma takich warunków... tzn. ma prace ale nie aż takiej wyplaty by kupic mieszkanie... w ogóle to on ma na siebie pisany dom od dziadków, tylko że oni tam mieszkają...


Nie wolno dać sobie chodzić po głowie, trzeba było wyraźnie i kulturalnie na to zareagować.


no następnym razem chyba w koncu zareaguje jak nie wytrzymię...


Na podstawie Twojego postu mozna powziąć podejrzenia, że z Twoim facetem jest coś nie teges...


nie teges... jak to mam rozumięć ??
jego to tez wkurza tylko że on jest taką osoba która nie potrafi otworzyć ust na kogoś, że woli sobie swoje pomyślec albo mnie sie pożalić niz komuś ublizyć...
Awatar użytkownika
I*Z*U*$*K*A
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 138
Rejestracja: 21 maja 2005, 21:34
Skąd: Swietokrzyskie
Płeć:

Postautor: I*Z*U*$*K*A » 02 lip 2005, 16:08

Olej wszystko... niczym sie nie przejmuj... tesciowka niech gada co chce... Ty i tak wiesz swoje... kulturka wymaga odpowiednich zachowan w takich sytuacjach... mozesz jednak porozmawiac ze swoim facetem na ten temat... powiedz mu co zauwazylas (a moze i on przyjrzy sie temu dokladniej, cos zaradzi...) Trzymam kciuki. Pozdrawiam.

[ Dodano: 2005-07-02, 16:09 ]
Sytuacja rzczywiscie nie jest do pozazdroszczenia...
* W szaleńczej wichurze znajdę Twój szept
W wzburzonym morzu oblicze Twe
W gwieździstym niebie oczu Twój blask
W słodyczy miodu pocałunków smak
Nie ważne kiedy, i tak znajdę Cię
W ślad po twych stopach pójdzie mój cień
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 02 lip 2005, 16:26

Guli czy ty tu wpadasz zeby przypierdalac sie do kazdego? Bo do mnie zes sie przycial ze za 1500 zl nie utrzymam 3 osob(malego dziecka i kobiety) majac mieszkanie i nie placac za nie ani za zadne rzeczy z tym zwiazane:) tutaj teraz piszesz ze jej facet jest nie teges... jakby byl teges to by matka w dziub dostala tak?
A i jeszcze do co pracy ja mam 21 lat(mlody 21 latek jestem) i 3 miechy szukalem jakiejkolwiek pracy, efekt jest taki ze pracuje za grosze i to po znajomosci. Jak masz 31 i zdazyles sie dobrze wyksztalcic i zaczynales w wtedy, kieedy jeszcze mozna bylo dobry stolek zlapac, to teraz nie musisz kombinowac na lewo i prawo. A teraz to sie zmienilo. To aprospos tamtego tematu :) bo censored jestem dzis no i tu napisalem przy okazji :) jak chcesz odpisac odpisz tam:)


A co do Ciebie kochana. Czesto jest tak wsrod moich znajomych ze jedno z dzieci jest kochane bardzo a drugie ofiara. Kiedys czytalem skad sie to bierze. Ale nie pamietam dokladnie musialbym pomyslec:) a w tej chwili jestem zjebany:) i mi sie nie chce ale zastaonowie sie potem i napisze. Tak ma moje malenstwo tez, ona o byle co ma awanture z mama, a jej brat o duzo wieksze rzeczy jest praktycznie glaskany(ma 15 lat ona 18). Takze nie zmienisz nic TY ani jego znajomi on musi sam pokazac pazurki, albo po prostu spadac z domu. Im szybciej tym lepiej, tez bym juz chcial :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 02 lip 2005, 16:38

oj chcielibysmy zamieszkać tylko we dwoje w jakiejs kawalerce bo naprawde nie da sie tego wszystkiego wytrzymać... oboje chcemy być razem i planujemy wspólną przyszłość tzn. duzo rozmawiamy na te tematy...
chłopak poczatkowo chyba nie zauwazył tego tak dobrze jak ja ale mowilam mu o tym co spostrzegłam, chcialabym sie tym nie martwic olać to i zyc po swojemu tylko, że nie do końca tak potrafie... Kultura powinna byc to prawda tylko, że powinna wyjść z obu stron a nie z jednej... czasem nie potrafie utrzymać języka za zębami i moge w końcu powiedzieć coś glupiego ale jednoczesnie w końcu ktoś by to sobie wziol do siebie i pomyslal nad tym wszystkim...
Awatar użytkownika
fifi
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 166
Rejestracja: 07 cze 2005, 21:24
Skąd: trojmiasto
Płeć:

Postautor: fifi » 02 lip 2005, 18:27

No wiesz, tego co mówi teściowa, to lepiej do serca sobie nie bierz:) Mnie juz pare razy pomylono z eks mojego przyjaciela, to dopiero się poczułam!! Myślę, że oni sie po prostu boją o własne finanse, stąd te gadki.
A fakt, że jedno z dzieci jest faworyzowane, jest bardzo częsty. Znam dużo rodzin gdzie tak się dzieje, nie wyłączając mojej własnej- niestety nie byłam pupilką... Nie wygrasz z tym. Lepiej jak to się potocznie mówi- wrzucić na luz, bo to o czym czytam, to jakbym widziała własne sytuacje sprzed kilku lat:) pozdr.
Obrazek
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 02 lip 2005, 23:45

wrzucić na luz,


nie wiem czy tak potrafie, staram się tym nie przejmowac ale to jest wkurzające i trudne... zobaczymy co będzie dalej...
Awatar użytkownika
guli
Maniak
Maniak
Posty: 546
Rejestracja: 10 cze 2005, 14:44
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: guli » 03 lip 2005, 10:33

karmen pisze:nie teges... jak to mam rozumięć ??

Odpowiedziałeś sobie sama

karmen pisze:jest taką osoba która nie potrafi otworzyć ust na kogoś, że woli sobie swoje pomyślec albo mnie sie pożalić niz komuś ublizyć...

Nie o to mi chodzi, żeby sięludzi czepiać. Po prostu trochę się już o życiu dowiedziałem i tyłek mi skopało a Wy macie to jeszcze przed sobą.
Grzeczne dziewczynki idą do nieba



Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 03 lip 2005, 13:14

Niech ten Twój facet przestanie być taki potulny i zacznie się bronić i trochę bardziej stawiać, bo już do końca życia będzie popychadłem! Nie daj Bóg, a jeszcze i na Ciebie kiedyś zaczną mówić.... Więc najwyższy czas, aby Twój mężczyzna zaczął śmiało wyrażać swoje zdanie i pokazywać, że wie czy coś zrobił dobrze czy źle. Bo jak nie, to będą po nim deptać całe życie, a w przyszłości może na tym ucierpieć także rodzina, którą założy.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 03 lip 2005, 13:46

Niech ten Twój facet przestanie być taki potulny i zacznie się bronić i trochę bardziej stawiać,


Więc najwyższy czas, aby Twój mężczyzna zaczął śmiało wyrażać swoje zdanie i pokazywać, że wie czy coś zrobił dobrze czy źle.


no mówilam i tlumaczylam mu to wiele razy... ostatnio własnie zaczol się stawiać i mówic w domu co i jak... niestety jego matka sobie nic z tego nie robi... usmiechnie się i koniec rozmowy...jednym uchem wpada drugim wypada...
Raz nawet powiedziala jemu, że mnei źle traktuje i że gdyby była na moim miejscu to by go już dawno zostawiła... a przecież to nie tak, on jest naprawde kochanym facetem a przeciez gdyby mnie xle traktował to bym z nim nie była... a jesteśmy razem już przeszło 2,5 roku.

[ Dodano: 2005-07-04, 20:01 ]
jejku jejku...

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 499 gości