agnieszka.com.pl • przespalam sie z nim i co dalej???
Strona 1 z 2

przespalam sie z nim i co dalej???

: 17 cze 2005, 21:24
autor: Beti
Po pewnej imprezie (naturalnie pod wplywem alkoholu) przespalam sie z chlopakiem!!! bYlo to juz dawno. Potem zapraszal mnie na sylwestra, ale ja myslalm, ze mam to traktowac jak przelotny romans. Po jakims czasie znowu sie z nim spotkalam. Kochalismy sie i bylo cudownie. Tym razem bylo to juz na trzezwo i sama nie moglam sie mu oprzec. Pierwszy raz nie potrafilam sie oprzec. Ale odmawialam dalszych spotkan i po jakims czasie dowiedzialam, ze sie zakochal z innej. I wtedy mi odbilo <boks> . Minely juz 4 miesiace a ja nadal mysle tylko o nim. I doszlam do wniosku, ze poznalismy sie w zlym okesie mojego zycia <pijak> , bo ja wtedy myslam tylko o zabawie <banan> ! Ale po pewnym czsie zaczelam myslec czy czasem nie stracialam czegos waznego w moim zyciu. On dalej jest z ta dziewczyna, a ja cierpie co wtedy bylo dla mnie nie dopomyslenia. Jezeli ktos mial tez taka sytuacje i wie o czym mowie i co czuje to prosze o jakies rady. Powiedzcie czy jest jakas realna szansa, zeby wszystko naprawic. :?

: 17 cze 2005, 21:42
autor: I*Z*U*$*K*A
Beti pisze:Po pewnej imprezie (naturalnie pod wplywem alkoholu) przespalam sie z chlopakiem!!!

Kochaliscie sie ze soba... mimo ze dzialo sie to pod wplywem alkoholu "stalo sie". Kolega mial nadzieje, ze po tym wszystkim moze bedzie cos miedzy wami. Mysle, ze skoro proponowal spotkania to wlasnie o to mu chodzilo.

Beti pisze:odmawialam dalszych spotkan

Kazda cierpliwosc dobiega kiedys konca... po pewnym okresie zabiegania dal sobie spokoj. Przyjal do swojej wiadomosci to ze nie masz ochoty sie z nim spotykac.


Beti pisze:zakochal z innej

A co mial zrobic... spodobala mu sie inna dziewczyna, ktora zapewne odwzajemnia jego uczucia. Po porazce pora na sukces.

Beti pisze:po pewnym czsie zaczelam myslec czy czasem nie stracialam czegos waznego w moim zyciu

Wartosc czlowieka docenia sie dopiero po jego stracie. Zawsze tak jest.

Beti pisze:a ja cierpie

Czas wziasc sie w garsc! Wszystko jakos sie ulozy. Ktos kiedys powiedziel ze "nie warto zaprzepaszczac szansy na przyszlosc przez przeszlosc"

: 17 cze 2005, 21:46
autor: ksiezycowka
Nieistotne czy z nim spałaś. Tobie zalezy jemu nie. Pogódź się z tym i tyle.

: 17 cze 2005, 21:49
autor: fish
A wcale sie nie pogódź z tym, tak szybko sie nie zakochał, to zauroczenie. teraz Ty sie odezwij skoro Ci zależy. NIc nie można gwarantować ale ... jest szansa.

: 17 cze 2005, 21:51
autor: ksiezycowka
Ale nie wiadomo jak on to traktował.
Równie dobrze może czuć się jeszcze gorzej jeśli się odezwie i dowie się, ze on nie chce już jej w każdym tego słowa znaczeniu.

: 17 cze 2005, 21:58
autor: Beti
Beti, Ja wiem doskonale, ze to jest Tylko moja wina, ale ja wzielam go za typowo imprezowego cholpaka. Wiem to jest beznadziejne, ale wtedy tak myslam o facetach! Wlasnie wtedy bardzo duzo imprezowalam i nawet nie zauwazalam uczuc innych! Wiem, ze przez tamten styl zycia bardzo wiele starcilam. O mala nie zniknela z mojego zyci amoja najlepsza przyjaciolka, ale jakos sie udalo sie dogadc, choc tez bylo ciezko. Nie wiem czy milosc istnieje, ale Moon powiedz mi co jezeli istnieje?? Warto olac to?? dac sobie spokuj?? A jesli kiedys bede juz stara i bede sie czuc samotnie i bede pluc sobie w twarz , ze w mlodosci trzeba bylo probowac zaznac jak najwiecej milosci, ze nic nie tracilam-> to byla tylko mala dygresja!

: 17 cze 2005, 22:01
autor: fish
Księżycu złoty, jeśli później chciał utrzymywac jakieś kontakty to chyba mu zależało, nie wnikam w intencje bo na to za wcześnie. TO ona tego nie chciała.

: 17 cze 2005, 22:02
autor: Blade
moon pisze:Równie dobrze może czuć się jeszcze gorzej jeśli się odezwie i dowie się, ze on nie chce już jej w każdym tego słowa znaczeniu.

A wlasnie, ze nie. Lepiej sie dowiedziec brutalnej prawdy niz sie zastanawiac "co by bylo gdyby...".
I*Z*U*$*K*A ma racje, ale fish tez ja ma - odezwij sie do tego chlopaka - nie masz nic do stracenia.

: 17 cze 2005, 22:03
autor: ksiezycowka
Ja po prostu nie lubię kiedy jest sytuacja :
dwie osoby na imprezie, sex i ppotem ktoś do kogoś ma jakies nadzieje.

Beti Ty się tylko zatsnów dobrze, bo odezwac się możesz. Ja bym się nie odezwała i nie uganiała za nim. Ale to ja.
Wolałabym przetrwac to co jest teraz jakoś i zachować o nim pozytywne wspomnienia niż spotkac się i dowiedzieć, ze mu z tamtą swietnie i ma mnie gdzies bądź w ogóle nawet nie chce o mnie słyszeć. Wolę strategię "mniej cierpieć".

: 17 cze 2005, 22:04
autor: fish
Od seksu wiele rzeczy się zaczyna :) Niekoniecznie dobrze sie kończy ale jest na to szansa, seks to też podstawa w związku jakby na to nie patrzeć.

: 17 cze 2005, 22:08
autor: Beti
Beti, I tu jest problem, bo jak ostanio zobaczylam go w autobusie( bylam nieprzytomna i wygladalam koszmarnie) i udawalam, ze go nie widze:( Myslalam, ze to wygladalo naturalnie, bo siedzial po drugiej stronie takiego dluuuugiego autobusu! Ale on powiedzial, ze mojemu koledze, ze nawet nie popatrzylam na niego w tym autobusie, ale to bylo silniejsze ode mnie. Nie chialam, zeby widzial mnie w tym stanie. I nie wiem jak sie mam teraz do niego odezwac, jedyna sznasa to na koncercie. A na ostatnim widzilam, ze patzryl na mnie i od razu mnie zauwazyl!

[ Dodano: 2005-06-17, 22:12 ]
Beti, J a wiem ja robie czasem glupie rzeczy. Ale ja wtedy nie myslalam o tym w ten sposob. I gdybym potrafila sama sobie z tym poradzic i sobie wszytko wytlumaczyc to nie siedzialabym tera zna forum i nei prosila bym o rade.

: 17 cze 2005, 22:14
autor: fish
NO TO SIĘ ODEZWIJ !!!!!

Albo daj mi namiary na niego, ja się do niego odezwę i powiem, że jedna owieczka z mojego stada nie może sobie poradzić bez Niego <banan>
Działaj kobieto, chciałyście równouprwanienia to tez się musicie postarać troszeczkę.

: 17 cze 2005, 22:17
autor: Beti
Beti, Fish dziekuje za wsparcie!

: 17 cze 2005, 22:18
autor: Mysiorek
fish pisze:NO TO SIĘ ODEZWIJ !!!!!

Dokładnie!! <browar>
Cóż masz do stracenia, Beti? Już straciłaś.
Teraz możesz tylko zyskać.

: 17 cze 2005, 22:34
autor: anitka24
Wiesz jakby moja koleżanka coś takiego wyprawiała to bym ją chyba udusiła...jak On chciał Ty nie chciałaś jak Ty chcesz On ma inną...chyba nie sadziłaś że będzie czekał na Ciebie ...

A teraz coś miłego...on chyba dalej coś do Ciebie czuje ....musisz z nim pogadać wtedy się wszystko okaże...a jeżeli dalej chce być z toba to dziewczynę przestawi...jak to brzydko nazwę... uważam tak jak chłopcy że nie masz co stracić a możesz zyskać...nie warto się zastanawiać co by było gdyby...warto działac... <aniolek2>

: 17 cze 2005, 23:08
autor: amon7
Wykorzystam swój jeszcze szczenięcy głos i powiem tyle oczywiście to nie musi być prawda, ale zakładam, że skoro ten koleś chciał z tobą się spotykać to chyba miał jakiś powód może on już był gotów na to by być z tobą a ty widziałaś w tym tylko zabawę i to go mogło baaardzo zranić a ze ci się przypomniało teraz o nim i nagle ci zaczęło zależeć........ A pomyślałaś o tym, że on już zaczął sobie układać życie z inną dziewczyną, która potrafiła go docenić? Prawdopodobnie, jeśli miał wobec ciebie szczere intencje to nadal by chciał z tobą być, ale jeśli się do niego będziesz odzywała i mu mówiła ze tęsknisz to zaczniesz niszczyć fundamenty, jakie on z trudem zapewne postawił dla swojego aktualnego związku

Podsumowując, jeśli się odezwiesz do niego możesz dopiąć swego i być z nim tak jak ci się marzy(kosztem innej dziewczyny, której on nie był obojętny!!) Ale to może równiesz spowodować, że go zadręczysz a jeśli się nie odezwiesz możliwe ze stracisz miłość swojego życia zapewne ci nie ułatwiłem niczego a wręcz przeciwnie pamiętaj tylko, że zabawa uczuciami jest jak to już napisałem w innym poście nieludzka !! Nigdy nie będzie tak ze każdy będzie szczęśliwy, więc musisz sama zdecydować, co chcesz zrobić
Jak zwykle namotałem trochę, ale liczę na wyrozumiałość :P

: 17 cze 2005, 23:36
autor: Mysiorek
amon7 pisze:Jak zwykle namotałem trochę, ale liczę na wyrozumiałość

...nooo...
Bo widzisz, każdy ma uczucia.
I on, i ona i ona.
Tutaj on będzie wybierał.

: 18 cze 2005, 00:38
autor: Krystian
Ja nie wiem co za problem... Bierz się za niego ile wlezie i jak najszybciej! Tym bardziej że połączyło was łóżko więc to już wystarczająco dużo żeby myśleć o poważnej znajomości! Bierz się za niego zanim inna mu zawróci w głowie!

: 18 cze 2005, 08:25
autor: Hyhy
Krystian pisze:Ja nie wiem co za problem... Bierz się za niego ile wlezie i jak najszybciej! Tym bardziej że połączyło was łóżko więc to już wystarczająco dużo żeby myśleć o poważnej znajomości! Bierz się za niego zanim inna mu zawróci w głowie!



hahahaha :)

albo o niepowaznej :P

: 18 cze 2005, 09:17
autor: Łysolek
A kto powiedzial ze ona musi odrazu w czasie tej rozmowy mu milosc wyznawac??
Moze sprobowac go poznac na nowo bo nie wydaje mi sie zeby duzo o nim wiedziala oprocz tego ze jest dobry w lozku i ze ma dziewczyne , noi ta sytuacja z autobusem...
Czy nikt sie nie zastanawial nad tym czy owy chlopak nie mial ochoty kolejny raz spedzic pieknej nocy z nasza bohaterka??
Ja oczywiscie zycze ci jak najlepiej BETI choc tak naprawde nie znam ani ciebie ani twojej rywalki i glownego bohatera tez niestety nie znam!!!
Uwazam ze powinnas sie z nim skataktowac moze nawet spotkac (mowilas cos o koncercie <banan> ) Jednak z tym wyznawaniem milosci to raczej poczekaj upewnij sie czy oni nie planuje slubu przypadkiem , a ty sie wyglupisz tylko i bedzie ci jeszcze smutniej , ewentualnie czy twoj kochas nie znalazl sobie nowego obiektu westchnien tylko po to zeby zwrocic na siebie uwage... :>
A problem Autobusu mozna zalatwic na wiele sposobow NP. powiedz koledze ktory sie z nim kumpluje ze nie zaowazylas tamtego , ze mialas dola bo w szkole cos nie tak , bo w domu cos nie tak , albo po prostu...ze mialas okres <aniolek2>
Zrobisz jak chcesz
Po tym jak juz bedziecie ze soba to sie odezwij do nas i zdaj relacje...
<buzi>
Pozdrawiam...

: 18 cze 2005, 13:25
autor: Olivia
"Dlaczego masz zatem słuchać serca? Bo nie uciszysz go nigdy!".
Jeśli czujesz, że chcesz z Nim być i jesteś tego pewna, to rób wszystko, co możesz.Wytrwałość i uparte dążenie do celu wiele mogą...

: 18 cze 2005, 13:45
autor: Kamela12
Beti - odezwij się, bo już nic więcej nie stracisz, a możesz zyskać coś, na co długo czekałam (choćby podświadomie) i czego potrzebuyjesz. Powodzenia :)

: 18 cze 2005, 21:54
autor: Beti
Jesli chodzi o to, ze bylam tylko jego panienka na noc, to wydaje mi sie, ze tak nie bylo. Myslalam, ze tak jest, dlatego sie nie angazowalam, ale jak w koncu zrozumialam , ze tak nie bylo nagle mi odbilo. Poza tym mi naprawde bardzo zadko ktos sie podoba nie mowiac jzu o uczuciu:( Nie wiem rzeczywiscie czy czekac cierpliwie moze sie rozstana czy tez moze zaczac walczyc! Dziekuje wam za wszystkie rady

: 18 cze 2005, 22:13
autor: Maverick
Mozesz go odbic tej dziewcznie. Ale marne szanse na powodzenie. Raczej na to ze skusisz go na skok w bok - tak mu sie utarlas w pamieci.

: 19 cze 2005, 15:03
autor: Andrew
Szczesciu moi drodzy trzeba pomagać ...ono też ...sprzyja przygotowanym ! <aniolek2>
Wreszcie ! ........czego nie zrobisz ...zawsze bedziesz załować !

: 19 cze 2005, 15:15
autor: Krystian
Andrew pisze:Szczesciu moi drodzy trzeba pomagać ...ono też ...sprzyja przygotowanym !


Hehe skąd ja to znam. Andrzej, <browar> dla ciebie! Lubię takie optymistyczne podejście! Masz rację, trzeba szczęściu pomagać. Bo nie pomagając szczęściu, sprowadzamy nieszczęście.

: 19 cze 2005, 16:00
autor: saviour
Beti pisze:Nie wiem rzeczywiscie czy czekac cierpliwie moze sie rozstana czy tez moze zaczac walczyc!


Oczywiście w przyrodzie przetrwają najsilniejsi, więc walcz. Jeśli chłopak jest bardzo zakochany w tamtej, możesz nie osiągnąć zbyt wiele, ale zawsze lepiej coś zrobić niż żałować , że się tego nie zrobiło. Więc próbuj...

A następnym razem korzystaj z nadarzających się okazji, niewykorzystane bolą najbardziej, jak sama widzisz.

: 19 cze 2005, 18:25
autor: lollirot
ja tak tylko sie wtrace: bo zaczac nalezy od tego, ze jesli on sie odezwal i chcial spotkac po tej imprezie to niekoniecznie dlatego, ze w alkoholowym amoku znalazl milosc swego zycia! byc moze mial jaja na tyle, ze skoro juz nawazyl sobie piwa to nie okazal sie ostatnim chamem i zaproponowal spotkanie. bylo fajnie, ale Ty sie w koncu wycofalas - on to zinterpretowal mniej wiecej podobnie - ze dla Ciebie tez to byl wybryk jednonocny i rowniez masz troche moralniaka, wiec sie z nim spotkasz, ale nic wiekszego z tego nie bedzie. koles z czystym sumieniem sie zakochuje, a Ty bedziesz sie za nim wlec? niebaudzo to widze, sorry.

oczywiscie nie musialo tak byc, ale wzielabym pod uwage rowniez mniej rozowa mozliwosc.

: 20 cze 2005, 14:48
autor: foxy_lady
Beti pisze:Po pewnej imprezie (naturalnie pod wplywem alkoholu) przespalam sie z chlopakiem!!! bYlo to juz dawno. Potem zapraszal mnie na sylwestra, ale ja myslalm, ze mam to traktowac jak przelotny romans. Po jakims czasie znowu sie z nim spotkalam. Kochalismy sie i bylo cudownie. Tym razem bylo to juz na trzezwo i sama nie moglam sie mu oprzec. Pierwszy raz nie potrafilam sie oprzec. Ale odmawialam dalszych spotkan i po jakims czasie dowiedzialam, ze sie zakochal z innej. I wtedy mi odbilo

spotkałas sie z nim dwa razy i na kazdym spotkaniu poszłas z nim do łozka ?
jak zaczal spotykac sie z inna, to nagle oszalalas na jego punkcie ?
hmm jak dla mnie, to zadna historia milosna.
Nie rozumiem dlaczego nagle tak oszalals na jego punkcie ? czy to nie jest przypadkiem zwykla kobieca chce posiadania zakazanego owocu ?

: 21 cze 2005, 14:10
autor: Łysolek
" czy to nie jest przypadkiem zwykla kobieca chce posiadania zakazanego owocu ?"
Ciekawe!!! :>
A wracajac do tematu , pomyslcie ze to wy jestescie w takiej sytuacji... ale nie w roli naszej Beti tylko pani ktora nie olala swego adoratora! I co milo jest?? nie wydaje mi sie.
Nadal uwazam ze powinnas Beti cierpliwie poczekac utrzymujac z tym chlopakiem kontakt i przedewszystkim uwazac by chec znajomosci z toba to nie byla tylko ochota na " skok w bok " a nawet jesli ci pasuje taka sytuacja to wiedz ze SEX wcale nie musi was polaczyc... :?