Obrączka - zaręczyny

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 06 cze 2006, 18:28

megane pisze:jak to nie wychodzi taniej dla 30 osób niż dla, przykładowo, 150?
Wychodzi. Ale sama sala kosztuje z 3-4 tys. taka lepsza troche - taka na 30 osob wlasnie.
Za slub wesele dla wszytskich ktorych lubie bym tyle dac musiala ile za mieszkanie.
Wiec wiadomo. Że wesela pewnie wcale nie bedzie ;P
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 06 cze 2006, 19:26

megane pisze:Złotooka kotka, jak to nie wychodzi taniej dla 30 osób niż dla, przykładowo, 150?

Nie o to mi chodzi. Porownuje przyjecie, a wesele dla tej samej liczby osob.
Ja nie mam za duzej rodziny, moj tez nie. A jakis pociotkow co prawie nie znam i tak niezamierzalabym prosic.

No i...
Przy organizacji takich przyjec to mnostwo kosztow jest niezaleznych od ilosci osob, sala, dekoracja, orkiestra, samochod, fotograf etc. A za zarcie ktore zaplacisz, goscie zwroca Ci w prezentach, kasie. Wiecej osob - wiecej Ci sie zwroci. A male przyjecie, duzo kosztow niezaleznych od ilosci osob i nic sie nie zwraca.

Ja musialam sie z pewnych powodow zejsc z kosztow; ot racjonalizacja potrzeb. Dlatego urzadzamy to troche inaczej, rezygnujac z calej masy rzeczy. Uznalismy, ze tak bedzie lepiej i nie jest nam zal np. tego, ze nie bedzie kamerzysty.

Ale jesli ktos chce urzadzac pelne przyjecie, z wszystkimi bajerami to na serio lepiej poprosic wiecej osob.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
Rebeca2006
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 392
Rejestracja: 07 kwie 2006, 21:14
Skąd: z tąd :)
Płeć:

Postautor: Rebeca2006 » 06 cze 2006, 19:30

Super jest jak przyszli malzonkowie zgadazaj sie co do orgaznicaji wesela ... Ja mysle podobnie jak moon, ale moj facet wiem ze nigdy na to nie pojdzie
"Możesz iść szybciej niż niejeden chciałby biec,
możesz tak, tak po prostu znów zapomnieć się,
nowy dzien zawsze daje nowe życie,
słuchaj, zaufaj sobie jeszcze raz "
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 06 cze 2006, 19:31

megane pisze:Ja też bym wolała skromną uroczystość, a jeśli chodzi o sam ślub to tylko najbliźsi przyjaciele i rodzina. Ale też obawiam się, że nic z tego nie będzie, oboje mamy całą masę znajomych na tyle bliskich, że byłoby nie fair ich tak 'olać'... Więc nawet nie wiem jak miałabym wybrać ludzi, których chcę zaprosić.

Ja wybralam tylko rodzine. I to sama najblizsza. Przyjaciele, znajomi zostana potem zaproszeni na jakas parapetowke, jak sie juz w mieszkaniu urzadzimy. Teraz sa takie czasy, ze nie ma "nie fair". Jak ktos nie rozumie, ze kogos nie stac, po prostu, na szastanie kasa na mega przyjecia, to ja mam go... :/
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Grace

Postautor: Grace » 06 cze 2006, 19:32

moon pisze:Ale sama sala kosztuje z 3-4 tys.

ja akurat mam dom z ogrodem, gdzie 30 osob sie pomiesci, tyle to na mojej 18stce bylo :)
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 06 cze 2006, 19:44

Ja sobie nie wyobrazam robienia takiego przyjecia w domu. Nawet z ogrodem. To juz wychodzi stanowczo drozej.
Trzeba by kupic zastawe na 30 osob, bo nie wyobrazam sobie podawania na roznych talerzach O_O (wypozyczenie nie wchodzi w rachube, bo wcale nie wyjdzie taniej, trzeba brac od razu wieksze ilosci, wiem, bo szukalam przed egzaminem zawodowym). Kolejna rzecz to tony przygotowywania, trzeba by albo kucharke zatrudnic (koszty!) albo samemu w kuchni stac pare dni, co dla mnie jest nie do pomyslenia. I potem, albo kelnerki zatrudniac (koszty) albo latac z rodzina - paranoja. I tak dalej..

Gra nie warta swieczki kontra jakies 100 zl od osoby z pelna obsluga w jakiejs restauracji.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 06 cze 2006, 19:55

ogromne przyjęcia/wesela/imprezy/juble z gatunku "zastaw się a postaw się" od zawsze napawały mnie obrzydzeniem i odrazą :D Moja najbliższa rodzina liczy 6 osób, dalszej nie posiadam. Jak słyszę do dziś o tym, jak to niektórzy wywalili na ślub 10 kawałków, to mnie po prostu <boje_sie> <boje_sie>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Grace

Postautor: Grace » 06 cze 2006, 19:55

to ja sie zgadzam ze Złotooka, nie wychodze za mąz, wiec Ty sie znasz na pewno lepiej :)

[ Dodano: 2006-06-06, 19:57 ]
dwa lata temu moja siostra cioteczna miala wesele (3dniowe) za 32 kawalki <pijaki> nie pisze z zazdrosci, bo nie ma czego, moim zdanie.Najchetniej bym wziala slub w obecnosci rodzicow i swiadkow i ... juz :) ale to marzenie sie nie spelni :((
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 06 cze 2006, 20:40

Ja mam w dupie takie wesela. Różne ciotki się mnie pytają, kiedy wesele, bo by se pohulały. Pół żartem, pół serio. A ja zamierzam się wypiąć na to. Moja Luba tak samo. Ona by chciała "po prostu wziąć ślub". I traktować to jako ceremoniał mój i jej, a nie censored całej rodziny. :>

[ Dodano: 2006-06-06, 20:43 ]
Ja mam w dupie takie wesela. Różne ciotki się mnie pytają, kiedy wesele, bo by se pohulały. Pół żartem, pół serio. A ja zamierzam się wypiąć na to. Moja Luba tak samo. Ona by chciała "po prostu wziąć ślub". I traktować to jako ceremoniał mój i jej, a nie censored całej rodziny. :>
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Rebeca2006
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 392
Rejestracja: 07 kwie 2006, 21:14
Skąd: z tąd :)
Płeć:

Postautor: Rebeca2006 » 06 cze 2006, 20:49

Imperator pisze:Ona by chciała "po prostu wziąć ślub". I traktować to jako ceremoniał mój i jej, a nie consored całej rodziny. :>
Ja tez. Conawyzej najblizssza rodzina- a te 32 tysiace jak chyba Gosia napisala to bym o neibo lepiej wydala.
"Możesz iść szybciej niż niejeden chciałby biec,

możesz tak, tak po prostu znów zapomnieć się,

nowy dzien zawsze daje nowe życie,

słuchaj, zaufaj sobie jeszcze raz "
ane

Postautor: ane » 06 cze 2006, 21:17

mój facet lubi kabelki i inne takie wiec piersionek z kabelka jako ala zaręczynowy to fajna sprawa...oryginalność albo romantyczność wszystko jedno...liczą sie słowa i obietnice jakie wypowiesz w czasie zaręczyn - tzn takie prawdziwe od serca :)
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 06 cze 2006, 21:22

ane pisze:mój facet lubi kabelki i inne takie wiec piersionek z kabelka jako ala zaręczynowy to fajna sprawa...oryginalność albo romantyczność wszystko jedno...liczą sie słowa i obietnice jakie wypowiesz w czasie zaręczyn - tzn takie prawdziwe od serca

A moja dziewczyna skręca konstrukcje stalowe w nowoczesnych halach maszynowych i dlatego na zaręczyny wezmę nakrętkę M16, spiłuję i jej dam jako pierścionek. Wprawnym okiem fachowca błyskawicznie dojrzy przerobioną nakrętkę i się ucieszy z takiej niespodzianki. <banan> <banan>
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 06 cze 2006, 21:25

Ja też nie jestem za weseliskiem na dziesiątki osób. Mi się marzy wypasiona podróż poślubna. Tak dwa tygodnie tylko dla nas. No ale mi to do tego wszystkiego jeszcze ho ho :)
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 06 cze 2006, 22:17

Ja chcę huczne, duze wesele!! Naprawdę kosztowne, wystawne, o kórym by sie sporo mówiło wyłącznie pozytywnych rzeczy, o którym było by głośno w okolicach:D No i 2 tygodnie w Egipcie w ramach podróży poślubnej:D Wiem ze mierzę wysoko, ale za marzenia sie nie płaci, a wszystko z czasem, przy odrobinie szczęścia i rozumku da sie zrealizować :P :D Mnie też do tego jeszcze parę latek zostało ;)
OnlyJusti
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 06 cze 2006, 22:29

Jak ktoś odstawia takie rzeczy to aż się chce skomentować... 'a dzieci w etiopii głodują'. Zbędny przepych, żeby pokazać, że kogoś stać. Przecież to ma być święto dwojga ludzi a nie biba dla 100 osób. Eeeh, te nasze polskie tradycje ociekają hipokryzją ;]

Tak sobie teraz myślę, choćby nie wiem co się działo postaram się ograniczyć to do najbliższych...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 06 cze 2006, 22:39

TedBundy pisze:Moja najbliższa rodzina liczy 6 osób
Ok, Twoja. Jej moze z 10 przykladowo - juz masz 16scie doliczy jeszcze po 4 najblizszych przyjacil czy znajomych i masz juz 24 osoby.Tez nie malo. Moj jest raczej za tym ze jak wesele to w wlasnie w formie takiej parpetowy jak Kotka mowi a na weselu takim jakims tylko najblizsza rodzina albo obiad z nimi wszytskimi po prostu.
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 06 cze 2006, 22:40

megane pisze:Zbędny przepych, żeby pokazać, że kogoś stać.
Niekoniecznie.
Ja na przyklad chcialabym w miare kameralna imprezke - obiad/kolacja, no jakos tak :] (z mojej strony by bylo ze 20 osob - liczonych na szybko na ta chwile :] Choc co bedzie za x lat to nie wiem :]). Jesli w moim miescie, to wiem, gdzie, bo tam juz byly rodzinne imprezki. Porzadna knajpa, cos w stylu brytyjskim (dawnym) nieco. Na poziomie, jedzenie bardzo dobre, obsluga swietna :]
Typowego polskiego wesela nie chce, w zyciu :D
A co do podrozy poslubnej - Ameryka Pd albo Australia - bo tam jeszcze nie bylam :]
(na mieszkanie i samochod nie musze zbierac, bo mam :] choc kiedys pewnie sie jakis dom zbuduje)
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 06 cze 2006, 22:45

megane pisze:Przecież to ma być święto dwojga ludzi

Jakby to było święto dwojga ludzi, to pewnie nawet świadków nie musiałoby być...

Nie rozumiem tego powszechnego potępienia dla wystawnych wesel... Stać kogoś? Ma do tego cierpliwośc? Niech sobie wyprawia. Jak ktoś sobie kupi auto za 2 mln zamiast jeździć punto, to tez trzeba go będzie napomnieć, że "dzieci w Etopii"? Nie wykluczam, że mając do dyspozycji dużą kasę wyprawiłabym imprezę na 500 osób. Czemu by nie? Majątkiem takim niestety nie dysponuję, więc balangi takiej nie urządzę. Proste. Zapożyczać się w tym celu tez nie będę. Bo głupie jest nie wystawne przyjęcie weselne, ale urządzanie takiego przyjęcia za wszelką cenę (także kosztem sporych dlugów obciązających rodzinę).
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 06 cze 2006, 23:06

pani_minister pisze:Jakby to było święto dwojga ludzi, to pewnie nawet świadków nie musiałoby być...

Tyle, że taka huczna impreza trochę odciąga uwagę, od tego co ważne. Moim zdaniem.

Pewnie, że jak ktoś ma to niech robi co chce. Tyle, że zwykle właśnie to się odbywa tak, że idzie na to na prawdę ciężka kasa, a te pieniądze para młoda mogłaby na coś sensownego wydać, szczególnie że wielu młodym parom się nie przelewa. Jeśli ktoś ma więcej powodów, dla których chce takiego wesela, niż to, że tak 'się robi' i tak 'wypada' to ok.

Zresztą jeszcze wesele to rozumiem, ale np. z komunią to już przesada :P

A w podróż poślubną... mnie się marzy daleki wschód ;>
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 06 cze 2006, 23:22

pani_minister pisze:Jakby to było święto dwojga ludzi, to pewnie nawet świadków nie musiałoby być...


zgadzam się :D Przysięga nad rzeczką albo na moście, jak w Natural Born Killers :D
Na pohybel instytucji małżeństwa! <diabel> <diabel> <diabel>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 06 cze 2006, 23:31

Dziwne :| Przecież wesele wyprawiają rodzice dla młodych, a nie młodzi dla starych.
Już takie zamerykanizowanie? :|
To starsi wszystko stawiają. Jak nie, to niech se robią odrębne :D
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 07 cze 2006, 07:36

Mysiorek pisze:Przecież wesele wyprawiają rodzice dla młodych, a nie młodzi dla starych.
Ja nie znam rodziny gdzie by tak bylo. Moze dlatego ze starych nie stac, a na glowie mlodych jest wpierw zarobic na slub i wesele potem je miec.
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 07 cze 2006, 08:11

moon pisze:Ja nie znam rodziny gdzie by tak bylo.
Serio? O_O
Dla mnie to normalne, w mojej rodzinie i wsrod znajomych wszyscy tak robia. Ale to, ze rodzice placa jeszcze o niczym nie swiadczy. W koncu, ja dobrze wiem na ile ich stac, wiec staram sie ich tym nie obciazyc nadmiernie.
Moi rodzice by sie chyba na mnie obrazili smiertelnie, gdybym chociaz probowala zasugerowac, ze bede sama zbierac na wesele.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
Rebeca2006
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 392
Rejestracja: 07 kwie 2006, 21:14
Skąd: z tąd :)
Płeć:

Postautor: Rebeca2006 » 07 cze 2006, 08:37

złotooka kotka pisze:Serio? O_O
Dla mnie to normalne, w mojej rodzinie i wsrod znajomych wszyscy tak robia
U mnie tez. Ale ja bym wolala male wesele albo jakies skromne przyjecie a kase albo w mieszkanie albo w podroz poslubna wpakowac :P
"Możesz iść szybciej niż niejeden chciałby biec,

możesz tak, tak po prostu znów zapomnieć się,

nowy dzien zawsze daje nowe życie,

słuchaj, zaufaj sobie jeszcze raz "
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 07 cze 2006, 18:11

złotooka kotka pisze:Serio? O_O
Nom moze znam, ale nie wiem ze tak bylo ze rodzice placili. J abym moim placic ie dala. Placili 3/4 za wesele mojego brata i byl to prezent slubny dl anich, bo oni po prostu nie mieli, nei starczylo im...
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 07 cze 2006, 18:22

Ja będę się upierał, żeby rodzice zamiast na wesele dali na urządzenie się po ślubie. :|
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 07 cze 2006, 18:25

za przyjęcie i sale płaci panna młoda (rodzice,dokładnie), za wódkę,obrączki itp duperelki (pan młody) - tak wynika z tradycji :D A rzeczywistość biegnie swoim torem, oczywiście :D
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
marzata1986
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 61
Rejestracja: 13 cze 2005, 22:44
Skąd: Jastrzębie
Płeć:

Postautor: marzata1986 » 09 wrz 2007, 11:07

Witam,

teraz juz sie moge pochwalić jak wyglądały moje zaręczyny :) :)
Wiec to było tak, poznaliśmy sie we wrześniu w szkole a od kwietnia byliśmy parą wiadomo koniec roku szkolnego zbliżał sie nieuchronnie i wtedy Misiek wyjechał na wakacje do rodziny. Po powrocie z wakacji powiedział mi ze ma niespodzianke ale nie powie mi jaką tylko sama ją zobaczę. w końcu zapomnialam o tym i kilka miesiecy później jechaliśmy na wesele jego kuzynki i wtedy pokazał mi ogromny las i zaprowadzil pod spore drzewo na którym zobaczyłam wyryte serce z moimi inicjałami :) :) :) nie obeszło sie bez pamiątkowej fotki :) dwa lata pozniej znowu impreza u rodzinki i wtedy misiek zaprowadził mnie pod owe drzewko... i sie oświadczył :) :) :)
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 22 wrz 2007, 01:08

romantycznie.

tez chcialabym, zeby obylo sie bez standardow kwiaty i swiece w restauracji <pijak>
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 22 wrz 2007, 01:28

demon sexu pisze:aki sposó wy byscie chciały żeby chlopak wam włożył obrączke?????
Coz moze wpierw zacznijmy od piersciona ;DD
Jak? Jakokolwiek byleby w ogole. :/
Poza tym zawsze sie balam, ze powiem w takiej chwili "nie" i zrobie z faceta jakiegos idiote. ;DD

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka, jackkix, jackOn, jackPlup i 312 gości