agnieszka.com.pl • Jak na nowo zauroczyc kobiete???
Strona 1 z 2

Jak na nowo zauroczyc kobiete???

: 14 sty 2005, 18:43
autor: 20lat
Pomozcie mam problem jestem z dziewczyna bardzo dlugo i w naszym zwoazku pojawila sie nuda tzn. ze strony mojej dziewczyny ona twierdzi ze malo ja zabieram w rozne miesca,ze przestaje ja podniecac,ze ja niekrece,ze za malo komplementow itp.,
wiem ze niby powinienem sam sie nad tym zastanowic bo znam swoje sloneczko najlepiej:) ale prosze o pomoc jak moge ze tak powiem na nowo "ja zbajerowac",co mam zrobic zebym ja krecil i zeby znowu byla mna zauroczona.ona ma 18lat

dzieki z gory i prosze o powazne odpowiedzi

: 14 sty 2005, 18:48
autor: Hardcore
Zbajerowanie kogoś poraz drugi jest rzeczą niesłychanie trudną. Przyznam, że mi to się jeszcze nie udało, np. żeby kobieta po wspólnym rozstaniu znowu się zauroszyła.
Ale...
...jeśli mówi Ci, że za mało razem wychodzicie, to wychodźcie częściej i pewnie będzie ok. Tylko skąd biedny studencina jak ja np. ma wyciągnąć hajs i czas na codzienne wyjścia... i tu jest dupa zbita

: 14 sty 2005, 19:10
autor: asher
Witaj, a czy ona nie zastanowi się że działa to w dwie strony? Dlaczego za podupadanie związku zawsze odpowiedzialny musi być facet? może panna robi się kapryśna i tym swoim gadaniem chce do czegoś doprowadzić.
Nie wiem co mają w mózgu 18-tki ale mimo tego co same o sobie mówią nie są zbyt dojrzałe do poważnych związków. Pogadaj z nią czego oczekuje i staraj się więcej ją adorować. Kobiety to lubią > są przecież bardzo próżne :)
pzdr.

: 14 sty 2005, 19:10
autor: Mysiorek
ona twierdzi ze ... ze przestaje ja podniecac,ze ja niekrece...

No to kapota...
Wyobraź sobie, że jutro Ty jej to samo mówisz.
Jak ona zareaguje??
Ucieszy się, że się rozchodzicie czy zasmuci się i sama zacznie starać się aby Cię kręcić?
Skoro to powiedziała, to powiedziała duuużo.

: 14 sty 2005, 19:16
autor: Hardcore
asher pisze:Witaj, a czy ona nie zastanowi się że działa to w dwie strony? Dlaczego za podupadanie związku zawsze odpowiedzialny musi być facet? może panna robi się kapryśna i tym swoim gadaniem chce do czegoś doprowadzić.
Nie wiem co mają w mózgu 18-tki ale mimo tego co same o sobie mówią nie są zbyt dojrzałe do poważnych związków. Pogadaj z nią czego oczekuje i staraj się więcej ją adorować. Kobiety to lubią > są przecież bardzo próżne :)
pzdr.

zgadzam się z Tobą. Ale panny nie robią się kapryśne, bo takie są zawsze :P

: 14 sty 2005, 19:23
autor: 20lat
po pierwsze to zabardzo mi na niej zalezy zeby sie klucic i wymyslac,mi jest z nia bardzo dobrze,jej tez tylko chciala by czegos wiecej"wiadomo jakie sa kobiety" wiec moze ktos powie mi konkretnie???wiadomo w zwiazku niejest zle ale gdy ona dostanie to czego occzekuje to "juz ja owinaolem na 100%"

"Wyobraź sobie, że jutro Ty jej to samo mówisz.
Jak ona zareaguje??
Ucieszy się, że się rozchodzicie czy zasmuci się i sama zacznie starać się aby Cię kręcić?"

RZECZYWISCIE wielki problem dla kobiety zeby krecila faceta,wiadomo co kreci facetow ale z kobitami juz jest gorzej.

"Zbajerowanie kogoś poraz drugi jest rzeczą niesłychanie trudną"-ale moze ktos wie jednak jak??????

: 14 sty 2005, 19:35
autor: Mysiorek
mi jest z nia bardzo dobrze,jej tez

hehehe...sorki, ale porównaj to sam do tego tekstu:
ona twierdzi ...ze przestaje ja podniecac,ze ja niekrece


Mam to rozumieć, że u Was jest O.K., bo Ty jesteś happy, a Ona nie ???
Chyba Ty coś przegapiłeś :564:

: 14 sty 2005, 19:35
autor: Mroczny Piskacz
Hardcore pisze:...jeśli mówi Ci, że za mało razem wychodzicie, to wychodźcie częściej i pewnie będzie ok.


nie prawda... moja byla tez tak mowila, ja ja czescie zabieralem i... sie rozstalismy, tzn ona mnie "rzucila"...

Hardcore pisze:Tylko skąd biedny studencina jak ja np. ma wyciągnąć hajs i czas na codzienne wyjścia... i tu jest dupa zbita


to tez prawda, ale przeciez one o tym nie wiedza i wiedziec chyba nie chca...


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

: 14 sty 2005, 19:44
autor: Hardcore
Gorgon pisze:
Hardcore pisze:...jeśli mówi Ci, że za mało razem wychodzicie, to wychodźcie częściej i pewnie będzie ok.

nie prawda... moja byla tez tak mowila, ja ja czescie zabieralem i... sie rozstalismy, tzn ona mnie "rzucila"...

Może też nie dokońca w to wierzę :P chociaż fajnie było by gdyby tak było :)

: 14 sty 2005, 20:22
autor: 20lat
niestety tez studiuje i niemam zabardzo kaski:(,wiem ze temat jest trudny ale moze ktos jakies konkrety napisze

: 14 sty 2005, 20:27
autor: karol
20 lat ....czy mi sie wydaje czy Ty juz tu byłes kiedys z tym problemem ! w prawdzie stary jestem , ale gdzies mi gra muzyka ! :564:
A wracajac do sprawy , nic nie zrobisz , szkoda czasu i staran , naprawde jak kobiety nie krecisz to juz krecic nie bedziesz chyba ze wygrasz w totka ! :564:

: 14 sty 2005, 20:29
autor: Hardcore
Chcesz konkretnej rady?
weź ją porządnie wy(kochaj) i przejdzie jej. Tak jest zawsze trzeba im nakręcić wszystkie tryby, żeby dobrze funkcjonowały. Wtedy nie jajdają, jesteś cacy i w ogóle miłość kwitnie. Zrób to 2, 3 razy pod rząd, albo ile Ci starczy sił....
oto moja rada.

: 14 sty 2005, 20:51
autor: Koko
A ja zgadzam się z Mysiorkiem.. Ona naprawdę powiedziała duuużo ... Nie kręcisz Jej, nie podniecasz Jej, czyli coś jest źle... i to niekoniecznie za sprawą nudy? Nuda to najczęstszy pretekst, do czego? Sam odpowiedz na podstawie Waszych relacji.
Dwa... możesz też iść za radą Hardcore, dobrą radą, albo Jej przejdzie, albo odwlecze w czasie to, co Ją tak naprawdę trapi i rozmowę na ten temat :564:

P.S. Uwierzcie Panowie, iż kobiety zdają sobie sprawę, że z pieniążkami i czasem trudno, zwłaszcza w czasie sesji, zależy na jaką kobietkę się trafi ;)

: 14 sty 2005, 21:42
autor: Hardcore
Koko pisze:Dwa... możesz też iść za radą Hardcore, dobrą radą, albo Jej przejdzie, albo odwlecze w czasie to, co Ją tak naprawdę trapi i rozmowę na ten temat

niestety, prawdopodobnie tylko odwlecze... tak było w moim przypaku :|

: 14 sty 2005, 21:44
autor: 20lat
dzieki za wszystkie rady,czyli moge rozumiec to tak:wszystko co ja w ostatnim czasie wkurza czyli ze jestem nietaki,ze ja juz niekrece,ze nic sie niezmienilem to oznacza ze prawdopodobnie niechce ze mna byc i jest ze tak powiem z przyzwyczajenia????????bo po co na logike byc z kims kto komus niepasuje???chyba ze milosc ale jaka z pretensjami???ech za duzo filozofi

czekam na dalsze wypowiedzi

: 14 sty 2005, 21:48
autor: Mysiorek
"prawdopodobnie niechce ze mna byc "

Dzięki Ci Boże!!!
sorki :564:
Tak! 20lat, dobrze zrozumiałeś!

Re: Jak na nowo zauroczyc kobiete???

: 14 sty 2005, 22:08
autor: Mona
20lat pisze: naszym zwoazku pojawila sie nuda tzn. ze strony mojej dziewczyny ona twierdzi ze malo ja zabieram w rozne miesca,ze przestaje ja podniecac,ze ja niekrece,ze za malo komplementow itp.,


:|

Podpisuję się pod tym co napisałeś Mysiorku.

: 14 sty 2005, 22:18
autor: Koko
20lat... Ona przecie Ci sygnalizuje, że nie chce..., bo po co na logikę (jak to ująłeś) taki związek? Gartuluję, że sam do tego (w końcu) doszedłeś...

Zapytaj, pogadaj...
Życzę by to nie były zbyt pochopne wnioski.

Trzymam kciuki. :564:

: 14 sty 2005, 22:31
autor: 20lat
dobra to teraz cos innego wydumalem ona i ja to pierwszy powazny zwiazek ktory trwa z lekkimi przerwami i problemami ok3lata,jestesmy juz do siebie tak przyzwyczajeni ze ciezko chyba bedzie zerwac,z tego co ja zaobserwowalem to ona mi pasuje w 100%,ale z jej wypowiedzi i ciaglych pretensju ze ja jestem nietaki to wynika ze ona niechce ze mna byc(albo ze jest szczesliwa ale ciagle cos jej we mnie niepasuje) ale niepotrafi zerwac bo juz jest tak przyzwyczajona,
to pytanie do was:skoro sytuacja glownie z jej strony sie powtarza ze ja sie niezmienilem i ze jestem nietaki)to czy nielepiej bylo by dla jej dobra zebym to ja zaproponowal zerwanie zeby sie dziewczyna niemeczyla przy mnie????fajnie milosc miloscia,jak sa sprawy fizyczne jest dobrze ale jak sytuacja ma sie powtarzac.....

: 14 sty 2005, 22:40
autor: cytrynka
w kazdym zwiazku przychodzi tzw "znudzenie " czyli nuda

: 14 sty 2005, 22:44
autor: Koko
20lat... A możesz najpierw z nią porozmawiać? Niech Ci wyłoży kawę na ławę, szczerośc przede wszystkim! A nie proponowanie rozstania od razu, Dżizas... ;)

Dwa... Może troszkę od siebie odpocznijcie? Daj Jej trochę luzu, niech zatęskni...

Weź się w garść, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, jak dojrzała i kocha, a przy tym postaracie się oboje, może coś z tego będzie?

Aha.. i najważniejsze, nie jestem nią, i tak naprawdę nadal nie wiemy czy rzeczywiście chodzi Jej o rozstanie? Może to zwykła fanaberia... Radziłabym się nie łudzić, ale po prostu to sprawdź!

: 14 sty 2005, 22:48
autor: Mysiorek
20lat!
Strasznie ciężki temat dla Ciebie ( z tym zerwaniem), ale, na razie po prostu porozmawiaj z Nią.
Wiesz... Ona miała 15 lat gdy Cię poznała.

Nawet gdy się złapie Pana Boga za nogi, to po pewnym czasie przychodzi refleksja: "a może jest lepszy Bóg? Poszukam, może znajdę."
Byc może jesteś najlepszy dla Niej, ale Ona jeszcze tego nie wie! Ona chce na razie poszukać...
Ale porozmawiaj, tak delikatnie.

: 14 sty 2005, 23:06
autor: 20lat
z tym zerwaniem to moze nie tak ja juz czepiam sie takich mysli ze moze to bedzie lepsze dla niej bo skoro zerwac nieumie a pretensje ma to moze cos w tym jest,ale jutro pogadam z nia nawet sie na rozmowe umowilem ze tak powiem:),ja chce dlal niej jak najlepiej i dlatego sie martrwie ze moze dla niej jestem nieodpowiedni

: 14 sty 2005, 23:26
autor: Mysiorek
A może jesteś odpowiedni? Ale Ona o tym jeszcze nie wie?

Wyluzuj, spoko... nie umawiaj się "na rozmowę" tylko na spotkanie i w ogóle bez zarzutów, tylko normalna rozmowa.
Może nie rozmawialiście jeszcze o "wszystkim", a Ona potrzebuje rozmowy na cięższe tematy?
Nie naciskaj, nie twierdź, PYTAJ!... i słuchaj.
Nie martw się na zapas. :564:

: 15 sty 2005, 12:42
autor: Mona
Znowu wniosek jeden: jesteście ze sobą długo,a ludzie w miarę dojrzewania zmieniają się i szczęściem jest utrzymać długo związek,który rozpoczął się w okresie bycia nastolatkami.Nie martw się jednak,bo Ona ma 18 lat i na pewno jeszcze się troszkę zmieni i miej nadzieję,że na lepsze dla Ciebie.

Powodzenia 20lat!

: 15 sty 2005, 13:09
autor: natasza
Marudna i delikatna ta Twoja dziewczyna!
Ale pewnie właśnie taką ją kochasz :)

To faktycznie miłe, gdy facet gdzieś zabiera dziewczynę na miły wieczor do kina czy do restauracji na kolacje.Więc dbaj o to bardziej.Wychodzcie może na spacery, na spotkania ze znajomymi, zwiedzajcie inne miasta razem.

: 15 sty 2005, 20:27
autor: karol
Nic sie nie zmieni , jesli bedziesz to ciagnoł , zabiegał o nia to stanie sie tak ze w koncu sie pobierzecie , ale nadejdzie czas , ze pujdzie w tango ! masz juz teraz odznaki tego , a po slubie , gdy nadejda problemy wspulnego zycia , dojda dzieci ! nie bedzie juz wszystko takie proste ! odejdz ! póki mozesz , zakochasz sie jeszcze nie raz !! i tylko wydaje Ci sie , ze ta ci pasuje bo nie znasz innej , nie dajesz innym szans !! Twacie przy sobie tylko z przyzwyczajenia ! :564:

: 15 sty 2005, 21:04
autor: Raffi
Mysiorek pisze:20lat!
Strasznie ciężki temat dla Ciebie ( z tym zerwaniem), ale, na razie po prostu porozmawiaj z Nią.
Wiesz... Ona miała 15 lat gdy Cię poznała.

Nawet gdy się złapie Pana Boga za nogi, to po pewnym czasie przychodzi refleksja: "a może jest lepszy Bóg? Poszukam, może znajdę."
Byc może jesteś najlepszy dla Niej, ale Ona jeszcze tego nie wie! Ona chce na razie poszukać...
Ale porozmawiaj, tak delikatnie.


Tak jak w tym kawale, gdzie to Kobiety zwiedzają hotel mający 5 pęter... na pierwszym same leszcze, na drugim czuli kochankowie nie znający seksu, na 3 swietni w łóżku kulturysci, na 4 polaczenie ludzi z 2 i 3 pietra. Kobiety zastanawiaja sie, czy zostac na 4 pietrze, ale jest cos wyzej w koncu... jada na 5, a tam karteczka: "To piętro jest tylko po to, by pokazać, że niezależnie od tego ile się da Kobiecie to Ona i tak będzie chciała więcej"

Sorry wszystkim Paniom czytającym to forum, ale jednak czasem mi się zdaje, że coś w tym jest.

: 15 sty 2005, 21:40
autor: Mona
karol pisze:Nic sie nie zmieni , jesli bedziesz to ciagnoł , zabiegał o nia to stanie sie tak ze w koncu sie pobierzecie , ale nadejdzie czas , ze pujdzie w tango ! masz juz teraz odznaki tego , a po slubie , gdy nadejda problemy wspulnego zycia , dojda dzieci ! nie bedzie juz wszystko takie proste ! odejdz ! póki mozesz , zakochasz sie jeszcze nie raz !! i tylko wydaje Ci sie , ze ta ci pasuje bo nie znasz innej , nie dajesz innym szans !! Twacie przy sobie tylko z przyzwyczajenia ! :564:


Wiesz,masz chyba rację.To może się tak skończyć... :|

: 15 sty 2005, 21:48
autor: Samael
"Buckle your seat belt, Dorothy,
because Kansas is going bye-bye"

:(

Zerwij z nią kontakt. Po co gadać o rozstawaniu, to nikomu jeszcze nic nie dało na dłuższą metę...(oprócz męczenia się). Jak dziewczyna rzuca takie teksty - no nie ma siły, po prostu ciśnie ją, żeby spróbować z innym. Przykro mi, naprawdę.