Kocham

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Monika 30
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 03 sty 2017, 20:13
Skąd: Warszawa
Płeć:

Kocham

Postautor: Monika 30 » 03 sty 2017, 20:32

Witam Was,
Zwracam sie do Was o pomoc, poradę, z sytuacja ktora sobie nie radzę.Otoz nie jestem juz ze swoim mezczyzna od sierpnia poprzedniego roku z mojej winy.Rok wczesniej wyjechalam pierwsza do Anglii pracowac, chlopak mial po mcu doleciec.I wtedy zaczely sie problemy.Zauroczylam sie w swoim szefie , do tego stopnia ,ze "odeszlam" od mojego wtedy obecnego partnera ,z ktorym bylam 7 lat.Dodam ,ze znam go przeszlo 11 i nikogo i z nikim mi nie bylo,nie jest tak dobrze.Nasza rozlaka trwala ok 7mcy.To byl nasz pierwszy powazny kryzys.Chłopak chcial ratowac nasz zwiazek i chcial sie zareczyc.Ja wtedy odmówiłam.Po ok 7 mcach wrocilismy razem do kraju i wybaczyl mi to zauroczenie.Spotykalismy sie jeszcze ok rok , ale w miedzy czasie ja spotykalam sie z innymi i chcialam zobaczyc jak to jest "bycie z kims " 'Chlopakowi pow,ze sie spotykamy ale jesteś my przyjaciółmi ,sexfriendami, nic wiecej Zaakceptowal to ,mysle,nie bral tego poważnie.Po czym w sierpniu 2016 poznalam kolejnego chlopaka, b mi sie spodobal,spotykalismy sie ,spalam z nim dwa razy.Mamy do dzis ze soba kontakt ,ale sie juz nie spotykamy.Powiedzialam to chlopakowi,ze poznalam kogos i ze spalam z nim.Chlopak odszedl mnie.Bylam jego pierwsza a on moim tez .Stracilam jego zaufanie,milosc .Dzwonie od czasu do czasu do niego.Placze czasami gdy wspomnienia wracaha.Kocham go, bylismy 7lat ze soba żyliśmy jak małżeństwo.Mieliśmy wspólne plany.Kochalam i kocham nadal i wiem ,że już nie pokocham tak drugi raz.On nie chce mi wybaczyc.Pow,ze nic nie czuje,ze zabilam uczucie w nim i nie ma on juz do czego wracać.Pomóżcie :( czy czas zmieni jego podejście ? Czy mi kiedys wybaczy? Jak sie kocha to mozna wszystko przebaczyc? Nie wyobrazam sobie kogos na jego miejsce.Cierpie tez, bo zranilam i skrzywdzulam najcudowniejszego człowieka na świecie Nie wybacze sobie tego.
Awatar użytkownika
Ania_S
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 20
Rejestracja: 20 gru 2016, 00:43
Skąd: Mój dom
Płeć:

Re: Kocham

Postautor: Ania_S » 03 sty 2017, 21:13

Zwracam sie do Was o pomoc, poradę


Moniko - nie jestem pewna czy ty w ogóle oczekujesz pomocy. Jeżeli to wszystko robiłąś świadomie, to o jakiej pomocy i poradzie mówisz? Czy nie jestes świadoma, że zdrada partnera powoduje utrate zaufania (najczęściej na zawsze)

ja spotykalam sie z innymi i chcialam zobaczyc jak to jest "bycie z kims"

No więc wybrałaś, wiesz już jak to jest być z innym mężczyzna. Czego się spodziewasz? ...że przyjdziesz z powrotem do swojego poprzedniego faceta a on przytuli cię i pogłaszcze mówiąc że nic się złego nie stało? Otóż stało się! Zdradziłaś go cieleśnie, zaprzepaściłaś jego zaufanie i szacunek do ciebie.

Mieliśmy wspólne plany. Kochalam i kocham nadal

Wspólne plany już nie są waszymi wspólnymi :-( niestety. Jeśli kochasz, to nie szukasz i nie zmieniasz - ty to zrobiłaś więc nie oszukuj swojego sumienia.

On nie chce mi wybaczyc. Powiedzial ze nic nie czuje, ze zabilam uczucie w nim i nie ma on juz do czego wracać.

Myślę, że to wystarczająco wymowne i zrozumiałe.

Czy mi kiedys wybaczy? Jak sie kocha to można wszystko przebaczyc?

Jeżeli jeszcze raz przeczytasz zdanie powyżej, to już nie będziesz miała żadnych pytań.

Nie wybacze sobie tego

Moniko - odpuść, postaraj się jak najmniej cierpieć, znajdź sobie inną pasję, zajęcie. Za jakiś czas znajdziesz innego wartościowego mężczyznę i chociaż nie raz będziesz go porównywała do tego "jedynego" to w końcu uznasz, że inni faceci wcale nie są gorsi. Pamiętaj o wyciągnięciu wniosków i nauki z sytuacji do której doprowadziłaś. Albo kochasz, albo skaczesz "z kwiatka na kwiatek" Obie rzeczy nigdy nie idą ze sobą w parze.
Ciekawska świata
Monika 30
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 03 sty 2017, 20:13
Skąd: Warszawa
Płeć:

Re: Kocham

Postautor: Monika 30 » 04 sty 2017, 08:52

Dziękuję Ania_s .Wiem,ze to co sie stalo juz sie nie odstanie.Bede cierpieć pewnie jakis czas,ale mojego bylego chłopaka nigdy w zyciu nie zapomnę.Spotykalam sie z wieloma ale nigdy nie czulam sie tak jak w jego obecnosci,bylam soba,totalnie wyluzowana, moglam mu wszystko powiedzieć , ufalisny sobie bezgranicznie.Nie warto bylo eksperymentowac :( teraz to wiem.Ja bym po czasie Jemu wybaczyla gdybym wiedziała ,ze kocha i żałuję.Jeszcze dodam ,ze przez 7 lat nigdy nie pomyślałam o innym facecie a co dopiero o zdradzie ! Ale los bywa przewrotny.Moze w kolejnym życiu sie pogodzimy.Chyba ,ze gdy znajdzie kolejna dziewczyne aao o mnie zapomni.:(
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Justynka
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 17
Rejestracja: 13 lis 2016, 11:14
Skąd: Nowe Miasteczko
Płeć:

Re: Kocham

Postautor: Justynka » 04 sty 2017, 10:31

Wnioskuję, że on naprawdę nie był tobie obojętny. Ja myślę że nie wrócicie do siebie już, a jeżeli nawet to się stanie, to zawsze przy jakiś nieporozumieniach czy sprzeczkach on będzie ci wypominał przeszłość. Z tym ciężko się żyje, wiedząc że i tak nie masz wpływu na to co było wcześniej. Stało się i już.
Pozdrawiam cię

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 108 gości