Rzucanie się na szyję.
Moderator: modTeam
Rzucanie się na szyję.
Są mężczyźni którym kobiety rzsucają się na szyję. NIe maja oni powodu z poderwaniem żadnej dziewczyny. Gdzie tkwi tajemnica takiego powodzenia?? Czy ma to więcej plusow czy minusow.
O tajemnicy to najbardziej kompetentnie się wypowiedzą Panie.
Ja mogę kilka słów o wadach takiej sytuacji, choć to zamierzchłe, bo jeszcze licalne dzieje. Wydaje mi się, że wybierałem wtedy tylko zpośród tych nieco bezczelniejszych, które dały mi jasno do zrozumienia, że coś tam im się roi na mój temat - obawiam się, że w ten sposób przymykałem oczy na te naprawde wartościowe dziewczyny.
W ten sposób stawałem się bardziej ofiarą, niż królem polowania - ale to już kwestia charakteru - no, że nie wspomnę o głupich docinkach kolegów, że tę to by na moim miejscu przelecieli itd.
Oj durna ta młodzieńczość była, durna, - dopiero z czasem uczymy się tych niuansów flirtu, niedopowiedzeń i rozpalającego się w nas pożądania.
Na koniec jeszcze jeden ból - nagle uświadomiłem sobie, że nie bardzo mam doświadczenie w podrywaniu Pań, ale może dzięki temu będzie bardziej fascynująco
:564:
Ja mogę kilka słów o wadach takiej sytuacji, choć to zamierzchłe, bo jeszcze licalne dzieje. Wydaje mi się, że wybierałem wtedy tylko zpośród tych nieco bezczelniejszych, które dały mi jasno do zrozumienia, że coś tam im się roi na mój temat - obawiam się, że w ten sposób przymykałem oczy na te naprawde wartościowe dziewczyny.
W ten sposób stawałem się bardziej ofiarą, niż królem polowania - ale to już kwestia charakteru - no, że nie wspomnę o głupich docinkach kolegów, że tę to by na moim miejscu przelecieli itd.
Oj durna ta młodzieńczość była, durna, - dopiero z czasem uczymy się tych niuansów flirtu, niedopowiedzeń i rozpalającego się w nas pożądania.
Na koniec jeszcze jeden ból - nagle uświadomiłem sobie, że nie bardzo mam doświadczenie w podrywaniu Pań, ale może dzięki temu będzie bardziej fascynująco
:564:
...Ciężko jest tutaj jednoznacznie stwierdzić w czym tkwi ta "tajemnica". Ale wiesz mi wydaje się, że to jest po prostu z wytwarzania przyjemnej atmosfery. Mianowicie ta osoba po prostu przyciąga swoim sposobem bycia itd. Choć tak jak pisze Lorenzen zapewne to też ma swoje minusy. Zresztą tak sobie myślę, że większość facetów woli jednak samemu zdobywać niż być zdobytym więc to też jest minus.
"Wczuj się w smutek usychającej gałązki, gasnącej gwiazdy i konającego zwierzęcia,
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
A ja uważam że to iż faceci wolą podrywać niż być podrywanymi nie wynika z potrzeby fizjologicznej, a jedynie z wychowania i z ogólnie przyjętych norm obyczajowych.
Skoro od jakiegoś czasu nie jest już tak że dziewczynie absolutnie nie wypada przejawiać inicjatywy, to dlaczego facet nie może być podrywany?? Bo to sprzeczne z "ideologią" macho...
Ja się nie czuję macho, w ogóle to do mnie nie pasuje. Ja bym wcale nie narzekał gdyby jakaś dziewczyna mnie poderwała.
Skoro od jakiegoś czasu nie jest już tak że dziewczynie absolutnie nie wypada przejawiać inicjatywy, to dlaczego facet nie może być podrywany?? Bo to sprzeczne z "ideologią" macho...
Ja się nie czuję macho, w ogóle to do mnie nie pasuje. Ja bym wcale nie narzekał gdyby jakaś dziewczyna mnie poderwała.
Oj pracocholik... przecież to One nas podrywają, a nie odwrotnie.
Tylko my mamy takie wrażenie, że to my podrywamy.
A co do meritum...
Trójeczka ładnie napisała o tej atmosferze... chyba o to chodzi.
Ja takich nazywam "pawiami", którzy stroszą piórka. Nie znam nikogo z nich, który byłby zadowolony z dokonanego wyboru Kobiety... po prostu do takiego lgną wszystkie "baracudy", a te wartościowe uciekają od zmanierowanego... (coś napomknął o tym Lorenzen).
Ale może tak jest tylko na południu kraju?
Tylko my mamy takie wrażenie, że to my podrywamy.
A co do meritum...
Trójeczka ładnie napisała o tej atmosferze... chyba o to chodzi.
Ja takich nazywam "pawiami", którzy stroszą piórka. Nie znam nikogo z nich, który byłby zadowolony z dokonanego wyboru Kobiety... po prostu do takiego lgną wszystkie "baracudy", a te wartościowe uciekają od zmanierowanego... (coś napomknął o tym Lorenzen).
Ale może tak jest tylko na południu kraju?

KOCHAJ...i rób co chcesz!
-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
Mysiorek pisze:Oj pracocholik... przecież to One nas podrywają, a nie odwrotnie.
Tylko my mamy takie wrażenie, że to my podrywamy.
Przecież naturalne że o tym wiemy, ale One myślą że nie wiemy
Ja tutaj myślałem że zapunktuję, a ty tak brutalnie efekt zepsułeś...

Trójeczka ładnie napisała o tej atmosferze... chyba o to chodzi.
Mi się wydaje że atmosfera sprawia że poznajemy ludzi... Z samej atmosfery "sprawa" kończy się przyjaźnią. Do miłości potrzeba czegoś jeszcze...
Ja takich nazywam "pawiami", którzy stroszą piórka. Nie znam nikogo z nich, który byłby zadowolony z dokonanego wyboru Kobiety... po prostu do takiego lgną wszystkie "baracudy", a te wartościowe uciekają od zmanierowanego... (coś napomknął o tym Lorenzen).
Szkoda że te wartościowe nie próbują "atakować" wartościowych facetów

Wszystko jeszcze zalezy od tego w "jak dużej ilości" kobiet człowiek się obraca
Tu strzeliłeś w samo sedno sprawy :564:
Szkoda że te wartościowe nie próbują "atakować" wartościowych facetów
Tu strzeliłeś w samo sedno sprawy :564:
Ostatnio zmieniony 31 lip 2004, 18:55 przez mariusz, łącznie zmieniany 3 razy.
pracocholik pisze:Szkoda że te wartościowe nie próbują "atakować" wartościowych facetów
Bo na początku każdy idzie na łatwiznę.
Człek uczy się na błędach.
A co do reszty Twojego posta... :564:
mariusz pisze:Wszystko jeszcze zalezy od tego w "jak dużej ilości" kobiet człowiek się obraca![]()
A może "jakości"?
Echhh... my południowcy...

KOCHAJ...i rób co chcesz!
-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
pracocholik pisze:Niestety - muszę się zgodzić że w ilości...
Jakość nie jest powszechna. Im więcej elementów tym więcej elementów wysokiej jakości - to tak statystycznie
Z rachunku prawdopodobieństwa tak by wynikało... hehehe...
Ale to nie jest w/w rachunek, tylko pokręcone życie.
Jakie jest prawdopodobieństwo, że w samolocie, którym lecisz, jest bomba? No to zabierz jedną ze sobą na pokład.... czy to znaczy, że już nikt nie wniesie drugiej? :553:
Życie jest nieobliczalne...
KOCHAJ...i rób co chcesz!
-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
lorenzen pisze:(...) ale może wynika z osobistej niechęci do (...) tzw. tryndów. :570:
Czy chodzi Ci jedynie o niechęć, czy po prostu jest Ci obojętne czy zachowujesz się "modnie"?? Pytam bo ja dla przykładu po prostu nie przywiązuje do tego wagi. Jak w tym roku chciałem "dla odmiany" być trendi to po dłuższej wycieczce po sklepach skapitulowałem - nie potrafię po prostu znaleźć nic dla siebie, albo inaczej nie potrafię znaleźć siebie w tym
Mysiorek pisze:Z rachunku prawdopodobieństwa tak by wynikało... hehehe...
Ale to nie jest w/w rachunek, tylko pokręcone życie.
A mi się wydaje że jednak pokręcone życie mimo wszystko działa jednak w zgodzie z rachunkiem prawdopodobieństwa... Ale pewnie zaraz sprowadzicie mnie na ziemię

Jakie jest prawdopodobieństwo, że w samolocie, którym lecisz, jest bomba? No to zabierz jedną ze sobą na pokład.... czy to znaczy, że już nikt nie wniesie drugiej?
Pytanie pomocnicze: czy należę do organizacji terrorystycznej?? Jeśli tak to prawdopodobieństwo że na pokładzie samolotu którym lecę jest bomba jest wysokie :lol:
Życie jest nieobliczalne...
Nie... Ludzie są nieobliczalni!!
pracocholik pisze:Pytanie pomocnicze: czy należę do organizacji terrorystycznej?? Jeśli tak to prawdopodobieństwo że na pokładzie samolotu którym lecę jest bomba jest wysokie :lol:
Podpowiedź pomocnicza: nie jesteś członkiem!
A mimo to i tak może się zdarzyć że Osama ją wniósł. :bolek i lolek
pracocholik pisze:Nie... Ludzie są nieobliczalni!!
No, o tym mowa, o nas samych, o życiu.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
I tu znowu jak byscie przesledzili znaki zodiaku to jakie znaki sa najbardziej podrywane przez kobiety
? i niech mi ktos powie ze w tym nic nie mam ! dlaczego ja zawsze miałem dziewczyny które to mnie samego wybierały
?? albo same mówiły , albo przez koleznaki nas kontaktowano ! (tu młodosć oczywiscie ) :547: choc nie tylko , zmieniła sie po prostu forma , kontaktu ! :549: alle to trw anadal ! dlaczego
???? ani ze mnie super men , ani wielki przystojnial , ani swietnie zbudowany , ani wysoki itd..... a jednak
??
Jest cos takiego jak aura , wiecie o co chodzi
i pozytywna energia ! wiecie o co chodzi , kto jej nie ma ...... nie ma szans , kto jej ma w nadmiarze , to własnie tak sie dzieje :547: dobrze prawie Lorenzen
????? :564:
Jest cos takiego jak aura , wiecie o co chodzi
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
Dobrze, dobrze - tylko jakoś do tych znaków nie mam przekonania, a taką aurę, to chyba można w okół siebie zbudować - optymizm, nutka przebojowości, ale i delikatność, szacunek dla płci pięknej i niegnaganne maniery, no i ten błysk w oku.
Tyle mojego zdania w tej sprawie - sam ponownie szukam tego w sobie, więc póki co wszystko powyższe opatrzę słowkiem CHYBA, a za jakieś 10 lat zobaczymy co powiem.
:564:
Tyle mojego zdania w tej sprawie - sam ponownie szukam tego w sobie, więc póki co wszystko powyższe opatrzę słowkiem CHYBA, a za jakieś 10 lat zobaczymy co powiem.
:564:
...-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
pracocholik pisze:krzys pisze:(...)Jest cos takiego jak aura , wiecie o co chodzii pozytywna energia ! wiecie o co chodzi , kto jej nie ma ...... nie ma szans
Działasz deprosjogennie Krzysiu
Zamiast tych "bez szans" jakoś przytrzymać na duchu to ty tak z grubej rury
prawda Mav poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
Zdefiniuj "nutkę przebojowości" proszę...
No definicji, to nie podam - podkreśliłem chyba, a ponadto, to przecież pogląd myszy, na to jak kot ją łapie :547: .
Co do moich odczuć w tej kwestii, to chodzi tu o wiedzę czego się chce, o szarmanckie zachowanie itd. - oj nie wiem jak to powiedzieć, efekt ma być w każdym razie taki, by kobieta rzuciła Ci się ramionami na szyję, a Ty byś ją całował, gdy ona będzie machać nóżkami ze szczęścia.
Więcej nie powiem - tfu zrobił się ze mnie mitoman - realnie jak pisałem opowiem (a nie powspominam okres przedpotopowy) za jakiś czas, jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli. :564:
...-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
- taka_jedna
- Maniak

- Posty: 648
- Rejestracja: 29 kwie 2004, 23:49
- Płeć:
bo niektorzy faceci maja "to cos"
Niekoniecznie jest to dobre bo często od powodzenia się we łbie przewraca
A dziewczyny wybieraja facetów na jakichś dziewnych zasadach, bo jak to jest że facet delikatny, czuły, romantyczny, wierny...czesto jest sam? Feromony, po prostu 
A dziewczyny wybieraja facetów na jakichś dziewnych zasadach, bo jak to jest że facet delikatny, czuły, romantyczny, wierny...czesto jest sam? Feromony, po prostu "Bierz od świata to, co Ci daje, ale nie domagaj się tego, czego Ci dać nie chce. Natomiast prosić możesz zawsze."
-
pracocholik
- Uzależniony

- Posty: 391
- Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
- Skąd: W-Wa - okolice
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1374 gości

