Zniszczyłam naszą przyjaźń!

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Jehanne
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 29 sie 2013, 15:09
Skąd: skądś tam
Płeć:

Zniszczyłam naszą przyjaźń!

Postautor: Jehanne » 27 paź 2013, 18:02

2 lata temu poznałam pewnego chłopaka, nazwijmy go Adam. Staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi, mówiliśmy sobie wszystko.Doradzałam mu w kwestii dziewczyn, on mi w kwestii chłopaka, kiedy poznałam Łukasza, który mi się spodobał, radził mi, co robić aż w końcu poskutkowało! Zaczęło się dziać na moich urodzinach, Adam przy tym był... Czasami spędzaliśmy czas we trójkę...

W te wakacje straciłam cnotę z Łukaszem, potem stałam się jakaś taka otwarta, opowiedziałam Adamowi wszystko, był bardzo ciekawy jak to jest (nigdy się nawet nie całował), on był na wakacjach w tej miejscowości co my i poznał tam dziewczynę, ale był zbyt nieśmiały, by coś z tego wynikło. Jak wróciłam, odstawiłam pigułki i cały czas miałam chcicę... Raz napisałam do Łukasza że mam wolną chatę na wieczór, a przedtem piłam sobie a Adamem piwko u mnie w domu i zaczęliśmy rozmawiać, o tym, czy... nie warto by było spróbować. Po jakimś czasie wróciliśmy do tematu, na poważnie planowaliśmy seks...Miałam obiekcje, czy to czegoś nie zepsuje ale on mówił ,że będzie odwrotnie. Potem on powiedział, że jest zakochany w tej dziewczynie z wakacji i ma nadzieję że się spotkają w ferie i nie chciałby z nią zaczynać po takich doświadczeniach, chciał, żeby to ona była pierwsza, bo ja i on nie byliśmy razem, przyjaźniliśmy się itd. Doszłam do wniosku, że ma rację, ale moja kobieca próżność nieco ucierpiała. Potem wróciliśmy do tematu... Powiedział, że gra wstępna, co zamierzaliśmy zrobić, to nie zdrada, ja chciałam spróbować z kimś nowym (mimo iż zależy mi na Łukaszu, to dziwne!) on chciał w ogóle... I pewnego wieczoru mnie namówił!!! Obmacywaliśmy się przez chwilę, wzięłam do ust i nawet na moment było w d.... . Nie wiem, dlaczego to zrobiłam! Byliśmy oboje spięci, nie czułam żadnej przyjemności, nie całowaliśmy się nawet! Było nawet obiektywnie patrząc zabawnie, zwłaszcza "Trafiłem?"
Potem postanowiliśmy, że to się więcej nie powtórzy i że postaramy się zapomnieć... Ja zapomniałam. On za to nie mógł. Mówił, że mu się to śniło, że złamał swoją obietnicę, że między nami nigdy nic, chce ograniczyć kontakty, żeby znów tego nie zrobić... Podejrzewam, że mu głupio bo on i Łukasz się kumplowali ale ja się staram zachowywać normalnie, ale jakoś ostatnio w ogóle nie możemy się dogadać! kłócimy się o głupoty...

Co mam teraz robić? Chcę, żebyśmy byli najlepszymi ziomkami jak dawniej, bo przecież nic takiego wielkiego się nie stało... Jak mam postąpić? Unikać go przez jakiś czas? Porozmawiać z nim? Zachowywać się, jak gdyby nigdy nic i nie wracać do tematu? Bo z tej przyjaźni na pewno nie zrezygnuję!

Proszę, doradźcie mi, jak postąpić...
Ostatnio zmieniony 27 paź 2013, 18:24 przez Jehanne, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 05 lis 2013, 19:46

Nie rozkladac nog przed gosciem ktory nie wie czego chce. No i udawac ze nic sie nie stalo, nie wracac do tematu.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 149 gości