agnieszka.com.pl • Stracilem sens w tym wszystkim - Strona 2
Strona 2 z 2

: 01 lut 2013, 16:16
autor: Alamakota
Maverick pisze:Byc moze, gdybys nie patrzyla na porownanie przez ograniczajacy pryzmat emocji i oczywistych roznic dostrzeglabys pewna plaszczyzne wspolna ktora te dwa zachowania maja.


Pewną płaszczyznę wspólną to może mieć wszystko, tylko trzeba dobrze spojrzeć. W kwestiach istotnych jednak te zjawiska są drastycznie odmienne, i aż mi palców szkoda, żeby tłumaczyć, skoro nie pojmujesz tak podstawowej rzeczy.

shaman pisze:
A jak mnie by naszła ochota w podłym klubie z zasikaną ubikacją, to po prostu dopłąciłbym kilka dych kierowcy, żeby igraszki zacząć już w taksówce, w drodze do najbliższego hotelu 3*. Jakoś brak klasy chłodzi nawet największy piec w mojej kobiecie, więc obszczany kibel ze wszech miar odpada.


Razprzyznaję Andrew rację, że są różne miejsca. I chociaż bywałąm w miejscach z cuchnącymi toaletami, to bywałam również w takich, w których toaleta jest czystsza od niejednej kuchni.

Druga sprawa, oceniasz przez pryzmat siebie. Dla Ciebie seks w toalecie oznaczałby to to i to, więc to samo nakładasz na innych. A ludzie są różni. Niektórych kręci seks w różnych przypadkowych miejscach, albo możliwość przyłapania, albo jeszcze inne rzeczy. Dla nich to nie oznacza, że akurat musieli szybko się przelecieć, że im brak klasy albo kasy. Po prostu tego chcieli i tyle.

Oczywiście, zgadzam się, że wiele, albo większość przypadków seksu w kiblu, to właśnie przypadki jak opisane przez Ciebie, ale nie wkładaj wszystkich do jednego worka.

: 01 lut 2013, 17:55
autor: Maverick
Alamakota pisze:Pewną płaszczyznę wspólną to może mieć wszystko, tylko trzeba dobrze spojrzeć. W kwestiach istotnych jednak te zjawiska są drastycznie odmienne, i aż mi palców szkoda, żeby tłumaczyć, skoro nie pojmujesz tak podstawowej rzeczy.
Znow emocje i znow zero refleksji. Nie trzeba mi tego tlumaczyc, poniewaz sam to wczesniej zaznaczylem. Nie czytasz tego co pisze z nalezyta uwaga lub nie potrafisz. Plaszczyzny wspolne moga miec rozne i bardzo odmienne od siebie rzeczy co nie znaczy, ze nie mozna sie poslugiwac takimi porownaniami by zaznaczyc ta konkretna plaszczyzne o ktora chodzi. Jak uzyty kolor na obrazie nazwie sie sraczkowatym to nie dlatego ze smierdzi jak sraka, ze malarz maczal pedzel w d... czy tez dlatego, ze sie nie widzi roznic pomiedzy obrazem, a g...
Zwyczajnie chodzic bedzie o podobienstwo kolorow tak samo jak w przypadku porownania do gwaltu gdzie chodzi o podobienstwo niezapanowywania nad swoimi popedami. Rownie dobrze mozna by to porownac do chedozacych sie psow na trawniku. Nie jest wazne wszystko inne, wazna jest chuc. Ogolne zezwierzecenie.
Alamakota pisze:Druga sprawa, oceniasz przez pryzmat siebie. Dla Ciebie seks w toalecie oznaczałby to to i to, więc to samo nakładasz na innych. A ludzie są różni. Niektórych kręci seks w różnych przypadkowych miejscach, albo możliwość przyłapania, albo jeszcze inne rzeczy. Dla nich to nie oznacza, że akurat musieli szybko się przelecieć, że im brak klasy albo kasy. Po prostu tego chcieli i tyle.
To jak oni na to patrza nie ma znaczenia, poniewaz oceniam to ja, a nie oni. Nikt nie jest sedzia we wlasnej sprawie i to wystarczajacy argument. Wiele rzeczy powszechnie uwazanych za zle jest ocenianych dobrze przez tych ktorzy sie ich dopuszczaja, nie zmienia to jednak natury tych rzeczy ani ich koncowej oceny.
Zreszta od samego poczatku pisalem o brudnych ubikacjach. Nie czarujmy sie, w Polsce taka jest wiekszosc, a w klubach do ktorych chodza studenci, czyli element najczesciej sie szmacacy, wszystkie.

: 01 lut 2013, 18:42
autor: Alamakota
Maverick pisze:
Alamakota pisze:Pewną płaszczyznę wspólną to może mieć wszystko, tylko trzeba dobrze spojrzeć. W kwestiach istotnych jednak te zjawiska są drastycznie odmienne, i aż mi palców szkoda, żeby tłumaczyć, skoro nie pojmujesz tak podstawowej rzeczy.
Znow emocje i znow zero refleksji. Nie trzeba mi tego tlumaczyc, poniewaz sam to wczesniej zaznaczylem. Nie czytasz tego co pisze z nalezyta uwaga lub nie potrafisz. Plaszczyzny wspolne moga miec rozne i bardzo odmienne od siebie rzeczy co nie znaczy, ze nie mozna sie poslugiwac takimi porownaniami by zaznaczyc ta konkretna plaszczyzne o ktora chodzi. Jak uzyty kolor na obrazie nazwie sie sraczkowatym to nie dlatego ze smierdzi jak sraka, ze malarz maczal pedzel w d... czy tez dlatego, ze sie nie widzi roznic pomiedzy obrazem, a g...
Zwyczajnie chodzic bedzie o podobienstwo kolorow tak samo jak w przypadku porownania do gwaltu gdzie chodzi o podobienstwo niezapanowywania nad swoimi popedami. Rownie dobrze mozna by to porownac do chedozacych sie psow na trawniku. Nie jest wazne wszystko inne, wazna jest chuc. Ogolne zezwierzecenie.
Alamakota pisze:Druga sprawa, oceniasz przez pryzmat siebie. Dla Ciebie seks w toalecie oznaczałby to to i to, więc to samo nakładasz na innych. A ludzie są różni. Niektórych kręci seks w różnych przypadkowych miejscach, albo możliwość przyłapania, albo jeszcze inne rzeczy. Dla nich to nie oznacza, że akurat musieli szybko się przelecieć, że im brak klasy albo kasy. Po prostu tego chcieli i tyle.
To jak oni na to patrza nie ma znaczenia, poniewaz oceniam to ja, a nie oni. Nikt nie jest sedzia we wlasnej sprawie i to wystarczajacy argument. Wiele rzeczy powszechnie uwazanych za zle jest ocenianych dobrze przez tych ktorzy sie ich dopuszczaja, nie zmienia to jednak natury tych rzeczy ani ich koncowej oceny.
Zreszta od samego poczatku pisalem o brudnych ubikacjach. Nie czarujmy sie, w Polsce taka jest wiekszosc, a w klubach do ktorych chodza studenci, czyli element najczesciej sie szmacacy, wszystkie.


Ty sobie możesz oceniać, że mus truskawkowy jest dla Ciebie obrzydliwy. Natomiast ocenianie ludzi lubiących mus truskawkowy, jest już mocno na wyrost.

Jestem już trochę za granicą, i nadal w sumie nie wiem, czy to wyjątkowo polska cecha, zaglądanie innym ludziom w majtki i do łóżka i krytykowanie tego, co tam się znajdzie.

: 01 lut 2013, 23:17
autor: Maverick
Zle to odbierasz. Ja nikomu niczego nie zabraniam, ale mam pelne prawo oceniac okreslone zachowania. To moja ocena wg moich standardow moralnych, ktos inny moze miec inne to i jego ocena bedzie inna. A za ocena zachowania idzie ocena ludzi, ktorzy w taki sposob postepuja. To naturalna kolej rzeczy. Oceniam innych po tym co lubia, czego nie lubia, co robia, czego nie robia, jak wygladaja, jak sie ruszaja, co mowia itd. Chedozenie sie w kiblu na imprezie jest zachowaniem ktore oceniam negatywnie i nie chcialbym z takimi osobami miec do czynienia.

: 03 lut 2013, 12:07
autor: Andrew
Maverick pisze:Zreszta od samego poczatku pisalem o brudnych ubikacjach. Nie czarujmy sie, w Polsce taka jest wiekszosc, a w klubach do ktorych chodza studenci, czyli element najczesciej sie szmacacy, wszystkie.

ujmę to tak , bywajac u roznych ludzi z racji handlem samochodami na przestrzeni wielu lat , tak wielu , ze wielu z Was tylu nie ma - majacy fizia mizia na tle czystosci , piszę , ze wiekszosc ludzi w ubikacjach ma syf ! zas wiele miejsc publicznych ma naprawde czyste ubikacje , a juz te dla niepełnosprawnych naprawde sa czyste i sex w takiej ubikacji jest dla mnie o wiele zdrowszy niz u nie jednego z was na waszym tapczanie , gdzie królują w niesamowitej ilosci rozne zyjątka , o dywanie nie wspominam w ogole . Wiec nich mi jeden z drugim nie sadzi o syfie w chaźlu :) póki nie wie co ma w swych własnym niby czystym domu :) <diabel>

: 03 lut 2013, 16:54
autor: shaman
Nie ma to jak zacząć o seksie w kiblu meliniarskim i na końcu argumentować że w nowym budynku ZUSu bywa całkiem przyjemnie w kibelku dla niepełnosprawnych.

Dyskusja jak w sejmie :D

: 03 lut 2013, 17:17
autor: Maverick
Andrew, a na gabce do mycia naczyn jest sto tysiecy razy wiecej bakterii niz na desce klozetowej, ale nie sprawi to, ze bede myl naczynia w kiblu. Mi nie chodzi o bakterie bo ich sie nie boje i mi one calkowicie nie przeszkadzaja, ale o sam fakt robienia tego w miejscu gdzie ktos w kabinie obok puszcza symfonie z okazji udanego wyproznienia.

: 03 lut 2013, 22:33
autor: Andrew
sory babory , ale nic o zadnym ZUSIE nie pisałem .
a ty zas o czym innym , ja o kozie ty o wozie = bakteriach <diabel>

Stracilem sens w tym wszystkim

: 23 sty 2017, 09:49
autor: Harriettfer
No bo zależało mi kiedyś na takim chłopaku, jakby nie patrzeć dalej nie jest mi obojętny. Pisaliśmy ze sobą dość często, no ale.. wyznałam mu swoje uczucia. Okej, na początku wszystko było całkiem dobrze, ale po jakiś czasie przeminęło. Przestaliśmy się do siebie odzywać, no ale on co jakiś czas do mnie pisze, tak po prostu, pyta co u mnie etc. Chodzi mi mniej więcej o to, jak mam się do niego zbliżyć? Odrzucił mnie raz, minął od tego rok, próbować? Jest sens? Nie radzę sobie z tym po prostu. Co o tym sądzicie?

Re: Stracilem sens w tym wszystkim

: 20 lut 2018, 21:12
autor: azielik
Ile osób, tyle będzie zdań. Nie sądze by udało się na forum dyskusyjnym znaleźć jedno optymalne i kompromisowe rozwiązanie, które zadowoli wszystkich. Szczególnie w Polsce, gdzie jak wiadomo dwóch Polaków oznacza 3 opinie ;-)