spotkanie z byłą: impuls, konsekwencje, konkluzje

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

satyrek
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:47
Skąd: z prowincji
Płeć:

spotkanie z byłą: impuls, konsekwencje, konkluzje

Postautor: satyrek » 03 lip 2011, 14:10

Cześć forumowiczom!

Jakie są wasze przemyślenia/doświadczenia związane ze spotkaniami z byłym/byłą, podczas których przeskakuje przyjemny impuls :) Poddajecie się chwili czy bierzecie na wstrzymanie? Kto w waszej ocenie częściej inicjuje kontakt fizyczny (czy płeć w ogóle ma w tym kontekście znaczenie)? Jakie mogą być konsekwencje z tym związane? Czy takie drobne szaleństwo może coś rozbudzić, czy raczej doprowadzi do zerwania kontaktu? Czy doszukujecie się podtekstów?

Od pół roku nie widziałem się ze swoją byłą dziewczyną (zawsze super się rozumieliśmy, rozstaliśmy się bez wzajemnych pretensji). Ostatnio znów złapaliśmy kontakt i umówiliśmy się na kolację pogadać. Potem jakiś drineczek, klubik no i w trakcie imprezy zaiskrzyło. Dostałem propozycję przeniesienia się na afterek do niej ale, choć kusiło jak diabli, odmówiłem. Odprowadziłem ją do taksi, buziak na dobranoc i lekkim krokiem wróciłem do siebie.
Spotkaliśmy się parę dni później i gadało się super. Pouśmiechaliśmy się do całego wydarzenia i długo rozmawialiśmy o wszystkim. Nie było żadnych niezręcznych momentów ciszy - było sympatycznie.

Moje konkluzje: cieszę się, że postąpiłem tak, a nie inaczej. Nic się nie spieprzyło. Nie było niezręcznego poranka podczas którego albo szybko i w milczeniu bym wychodził, albo chciałbym zostać (nie wiem, czy czegoś bym sobie nie ubzdurał i nie zaczął jej męczyć). Nie wiem, czy ona czegoś by nie chciała, czy może myślałaby o tym, że głupio postąpiła. Ale zastanawiam się jak to toczy się innym, więc opisujcie proszę doświadczenia swoje i innych oraz przemyślenia w tym temacie.

Z góry przepraszam, jeżeli dubluję jakiś wątek, ale ze mną szukajki na forach nie współpracują z zasady.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 03 lip 2011, 14:16

facet wie ! musi wiedziec takie rzeczy ...
Ja nie mam zadnych problemów i nie miałem z byłymi , a działo sie roznie , ale to Ja ! a kazdy jest inny .
Dodać musze , ze mnie wychowały kobiety [:D]
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
satyrek
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:47
Skąd: z prowincji
Płeć:

Postautor: satyrek » 03 lip 2011, 14:23

Zaiste wyczerpująca i wiele wnosząca do dyskusji wypowiedź:) Ja już nie mam pytań, temat można zamknąć:)

Wiem, że każdy jest inny, stąd pytanie o doświadczenia i przemyślenia innych osób.

A co do: facet powinien wiedzieć odpowiadam: wiem co czuję, ale nie wiem czy ewentualne zdarzenie nie miało na to wpływu. Nie jestem na tyle pyszałkowaty, żeby utrzymywać, że nic mnie nie ruszy.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 03 lip 2011, 15:01

Jak ma zostać byłą, zwłaszcza taką, z którą masz zdaje się przyjacielskie stosunki - to najlepsza opcja moim zdaniem dać właśnie buziaka w czółko na dobranoc.

Ja miałam takiego jednego byłego wydawało się, nie skończyło się na buziaku w czółko raz i drugi i od tego czasu już cztery lata mijają, jak się znowu razem bujamy :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 03 lip 2011, 21:19

Zależy.
Zależy jak było, po jakim czasie, z jakich przyczyn się skończyło, w czym po rozstaniu teraz tkwicie i jakie macie swoje cele.
Ciężko na to odpowiedzieć po takiej wypowiedzi.
satyrek
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:47
Skąd: z prowincji
Płeć:

Postautor: satyrek » 04 lip 2011, 07:29

Chciałem, żeby temat był zaczątkiem do dyskusji. Nie chodziło mi o analizę jakiegoś problemu :) Po prostu ciekawi mnie jakie życie pisze scenariusze.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 04 lip 2011, 12:15

Raczej duzo mozliwych scenariuszy tu nie widze. MOznaby je wyliczyc na palcach jednej, no... obu rak.
satyrek
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:47
Skąd: z prowincji
Płeć:

Postautor: satyrek » 12 lip 2011, 18:02

Śmieszna rzecz: od tego czasu kontakt mamy prawie codziennie - albo krótka wiadomość, albo spotkanie, czy telefon i rozmowa na tematy bieżące lub filozoficzne - inicjowane raczej przez nią, niż przeze mnie. No i cholera zaczyna się mi powoli w głowie mieszać, heh.
Gdyby nie jeden mały szkopuł, to trzymałbym kontakt koleżeńsko-przyjacielski bez wysiłku. Jednak z równowagi wyprowadza mnie to, że co jakiś czas wtrąca pytania o inne dziewczyny albo rzuca teksty, że pewnie kogoś fajnego lada dzień poznam. Wiem, że sama nikogo nie ma, ona wie, że ja nie mam nikogo. Nie rozumiem skąd ta jej "troska"...

Ktoś mądry?
Ostatnio zmieniony 12 lip 2011, 18:03 przez satyrek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 12 lip 2011, 20:24

satyrek pisze:co jakiś czas wtrąca pytania o inne dziewczyny albo rzuca teksty, że pewnie kogoś fajnego lada dzień poznam. Wiem, że sama nikogo nie ma, ona wie, że ja nie mam nikogo. Nie rozumiem skąd ta jej "troska"...

Ktoś mądry?
Prowokuje Cię żebyś w końcu podjął konkretne kroki, których wyczekuje
lub
ma do Ciebie już tak koleżeński stosunek, że szczerze życzy Ci fajnej dziewczyny, bez żadnych podtekstów.

Masz jaja? To sprawdź.
satyrek
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:47
Skąd: z prowincji
Płeć:

Postautor: satyrek » 12 lip 2011, 23:23

Odpowiedź bardzo fair - po facecie innej się nie spodziewałem. Ale co na takie dictum kobiety?

Zdarzyło się którejś z Was, Forumowiczki, tak (albo podobnie) prowokować? Czy któraś z Was faktycznie wyrażałaby szczere,zainteresowanie życiem intymnym byłego? Rozumiem koleżeńskie kontakty po rozstaniu i je popieram ale TEN temat chyba trochę wykracza poza ramy dobrych stosunków byłych partnerów.
Ostatnio zmieniony 12 lip 2011, 23:24 przez satyrek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 12 lip 2011, 23:24

Ja mam kontakt z kilkoma byłymi. Iż życie obchodzi mnie tak samo jak innych kolegów.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 13 lip 2011, 02:38

Satyrek - Ty masz problem - ale go nie dostrzegasz , a dotyczy on Twej osoby [:D]
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
satyrek
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 03 lip 2011, 13:47
Skąd: z prowincji
Płeć:

Postautor: satyrek » 13 lip 2011, 06:42

Jeżeli problemem jest to, że za dużo myślę i roztrząsam, to wiem. Jeżeli co innego, to mnie oświeć - na pewno to przemyślę ;)
Ostatnio zmieniony 13 lip 2011, 06:43 przez satyrek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 13 lip 2011, 06:53

Kumpel spotkał się z byłą. Był impuls. Impuls teraz ma się dobrze. Biega, skacze, niedługo pójdzie do przedszkola...
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 13 lip 2011, 07:21

satyrek pisze:Forumowiczki, tak (albo podobnie) prowokować? Czy któraś z Was faktycznie wyrażałaby szczere,zainteresowanie życiem intymnym byłego?
Byłego nie, bo po co? On już sprawdzony, prowokować można nowych. A jeśli chodzi o koleżeńskie kontakty to zgadzam się, że były to tak samo jak kolega jest i niczym się nie różni.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 16 lip 2011, 08:40

satyrek pisze:Śmieszna rzecz: od tego czasu kontakt mamy prawie codziennie - albo krótka wiadomość, albo spotkanie, czy telefon i rozmowa na tematy bieżące lub filozoficzne - inicjowane raczej przez nią, niż przeze mnie. No i cholera zaczyna się mi powoli w głowie mieszać, heh.
Gdyby nie jeden mały szkopuł, to trzymałbym kontakt koleżeńsko-przyjacielski bez wysiłku. Jednak z równowagi wyprowadza mnie to, że co jakiś czas wtrąca pytania o inne dziewczyny albo rzuca teksty, że pewnie kogoś fajnego lada dzień poznam. Wiem, że sama nikogo nie ma, ona wie, że ja nie mam nikogo. Nie rozumiem skąd ta jej "troska"...

Ktoś mądry?
Nastepnym razem jak bedzie sie chciala spotkac to udaj zamyslonego, powiedz ze wtedy nie mozesz bo idziesz do kina i zaproponuj inny termin. Sprawiaj wrazenie szczesliwego bez niej, ze cieszysz sie swietnie zyciem, masz powodzenie itd.
Ona moze sondowac jak Tobie idzie bez niej. Jak wyczuje ze slabo, ze nie potrafisz nikogo poznac to moze uznac zes nieudacznik i ze dobrze zrobila rozchodzac sie. A tak troche jej gul polata, od tego sie nie umiera a Ty bedziesz mial okazje poobserwowac jej reakcje zazdrosci. I nie wdawaj sie w dyskusje o obecnych dziewczynach i tych ktore miales po niej.
TJezeli jednak chcialbys pozostac z nia na stopie kolezenskiej to musisz w rozmowie z nia uzywac sformuowan typu "ciesze sie ze jestesmy przyjaciolmi", "nie chce zeby ten kontakt jaki mamy sie zepsul" itd - typowo babskie zwroty splawiajace delikwentow - powinna zrozumiec aluzje.
Awatar użytkownika
blue_star
Bywalec
Bywalec
Posty: 30
Rejestracja: 04 maja 2011, 12:37
Skąd: Szczytno
Płeć:

Postautor: blue_star » 29 sie 2011, 13:18

Maverick masz rację :) Teksty typu fajnie mieć takiego porzyajciela itp. dają dużo do myślenia ;) hehe.. Druga osoba wtedy wie.. Choć ja kiedyś to wykorzystałam chyba błędnie.. Bo był ktoś kogo baaaaardzo lubiłam i nawet coś więcej ale nigdy jemu tego nie powiedziałam... :( I uczucie minęło .. ale jesteśmy przyjaciółmi cały czas ;) i to jest fajne.. :D I zawsze mówiłam i mówię jak o przyajcielu :):) heh.. Właśnie sobie o nim przypomniałam... :P <aniolek>
Jehanne
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 29 sie 2013, 15:09
Skąd: skądś tam
Płeć:

Postautor: Jehanne » 17 cze 2014, 22:19

Z moim byłym rozstaliśmy się w gniewie, nie chciałam z nim rozmawiać przez dłuższy czas, aż w końcu postanowiliśmy się pogodzić i zostać dobrymi znajomymi. Ja spotykałam się już wtedy z kimś innym. Niestety, mój były udawał, że mnie rozumie, podziela mój punkt widzenia i tak dalej żeby zaciągnąć mnie do łóżka. Na całość z nim nie poszłam, ale parę razy doszło między nami do pettingu (z jego inicjatywy). Za pierwszym razem strasznie tego żałowałam, ale potem sytuacja się powtórzyła... Teraz znowu się do siebie nie odzywamy. Tak więc w moim przypadku "przyjaźń z byłym" nie zdała egzaminu.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 17 cze 2014, 22:34

Bo jestes ulegla kobieta.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 20 cze 2014, 11:18

raczej jakaś dziwna by kolezance nie ubliżyć :)
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
dirtydiana
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 22 lip 2014, 10:27
Skąd: Zakopane
Płeć:

Postautor: dirtydiana » 24 lip 2014, 15:17

Ja ze swoim byłym amm normalny kontak, więc nie mam stresu jak mamy się zobaczyć :)

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 210 gości