Zdradziłam. Powiedzieć o tym chłopakowi czy nie

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 21 cze 2010, 20:06

agusia20 pisze: Bo jakbym Wam napisala ze zrywam z moim chlopakiem bo nie chce z nim byc i wole byc sama to odrazu by bylo CO ZA EGOISTKA!

nie, to akurat w miarę racjonalna decyzja, lepiej kogoś zranić raz niż ranić ciągle, nie rozumiesz?

agusia20 pisze: Czyz moja sytuacja nie jest bez dobrego wyjscia?

Nie, wyjść z takiej sytuacji jest wiele, Ty wybrałaś takie najwygodniejsze dla siebie, żeby nie trzeba było zbyt dużo myśleć, zastanawiać się, jeszcze by się odkryło, że się od życia chce czegoś zupełnie innego, niż się ma, a po co sobie sprawy komplikować.

agusia20 pisze:Robie to dla chlopaka ktory z calych sil mnie kocha i stara sie jak moze zeby nam bylo dobrze!

Okłamujesz i siebie, i jego w takim razie, to takie dobre dla związku?

agusia20 pisze:Z tamtym chlopakiem z ktorym zdradzilam mojego chlopaka rozmawialam i uzgodnilismy ze nasze stosunki beda takie jak byly kiedys ZNAJOMY-ZNAJOMA i nic wiecej.

Uzgodniliście? Raczej on powiedział Ci, że nic więcej nie chce od Ciebie, to różnica.

Tak naprawdę i tak wiadomo, że zrobisz, to co już postanowiłaś. Ale to Twoje życie, konsekwencje wszystkich decyzji też poczujesz na własnej skórze.
Ostatnio zmieniony 21 cze 2010, 20:08 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 22 cze 2010, 10:23

shaman pisze:A nie uważasz Moniu, że egoistyczne bycie z kimś ze strachu przed samotnością a egoistyczne bycie z kimś z uwagi na przyjemności zeń płynące to dwie zupełnie różne sytuacje?

Oczywiście, że to są dwie różne sytuacje :)
Miałam na myśli zdrowy egoizm, który jest wówczas, gdy np. pomagamy komuś dlatego, że lubimy to robić, a przy okazji ktoś ma z tego zysk.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
agusia20
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 21
Rejestracja: 15 cze 2010, 14:32
Skąd: Krakow
Płeć:

Postautor: agusia20 » 22 cze 2010, 12:31

[/quote]
Uzgodniliście? Raczej on powiedział Ci, że nic więcej nie chce od Ciebie, to różnica.

A skad to wiesz? nie wiedzialam ze bylas wtedy kolo nas!
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 22 cze 2010, 15:41

agusia20 pisze:A skad to wiesz? nie wiedzialam ze bylas wtedy kolo nas!

najwidoczniej w interpretacji jestem lepsza od Ciebie :] dla niego to był tylko seks, nic więcej, a Ty zaczęłaś sobie dorabiać idelogie i wstrząsnęło to Twoim 4letnim(!) związkiem. poniekąd powinnaś mu podziękować, bidulko, bo nic prócz zostania przy zdradzonym partnerze faktycznie Ci nie pozostało. inne decyzje są po prostu dla Ciebie zbyt trudne.
Ostatnio zmieniony 22 cze 2010, 16:46 przez Mijka, łącznie zmieniany 2 razy.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
agusia20
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 21
Rejestracja: 15 cze 2010, 14:32
Skąd: Krakow
Płeć:

Postautor: agusia20 » 22 cze 2010, 17:05

Zaluje ze napisalam na to forum. Wy tutaj nie pomagacie tylko chcecie sie popisac swoja madroscia i inteligencja. na pewno na moim miejscu albo postapilibyscie tak samo albo nie wiedzielibyscie co zrobic. To nie jest takie proste jak Wam sie wydaje. BO SIE WAM WYDAJE i okreslenia typu "bidulko" prosze do mnie nie kierowac bo odbieram to jako nasmiewanie lub pogarda. dziekuje bardzo za Wasza "pomoc"
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 22 cze 2010, 17:31

Masz coś do Mijki czy do wszystkich ?
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 22 cze 2010, 17:32

agusia20 pisze: na pewno na moim miejscu albo postapilibyscie tak samo albo nie wiedzielibyscie co zrobic.
Niejedna osoba na tym forum była w podobnej do Twojej sytuacji. Nie jesteś jedną na milion.
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 22 cze 2010, 18:26

agusia20 pisze:Zaluje ze napisalam na to forum.

Raczej żałujesz, że nie usłyszałaś pochlebstw, zrozumienia dla Twojej zdrady, nie doznałaś przyjacielskiego poklepania po plecach, czy też pogłaskania po główce. Naucz się wysłuchiwać nieprzychylnych opinii.

agusia20 pisze:To nie jest takie proste jak Wam sie wydaje.

Gdy się zrozumie parę podstawowych rzeczy, to wszystkie te pogmatwane relacje emocjonalne stają się proste jak drut zbrojeniowy.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 22 cze 2010, 18:27

Imperatorze ja byłam bardzo przyjacielska ;(
maro
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 221
Rejestracja: 21 gru 2005, 16:45
Skąd: Wzgórek Pagórek
Płeć:

Postautor: maro » 24 cze 2010, 23:47

No przebrnąłem przez 2 pierwsze strony reszty chyba nie ma sensu czytać zwłaszcza, że autorka jest świadoma tego co zrobiła. Mnie zastanawia jedno, mianowicie jest sobie jakiś tam chłopak nagle się pojawia a jest w dodatku "przyjacielem rodziny" i bach nie z tego ni z owego już łoże w obrocie i problemy. Kolejna śmieszna sprawa to taka, że wchodzi sobie do domu i siedzicie sobie razem hehe sam tak kiedyś robiłem jak spotykałem się z zajętą dziewczyną ale to chyba wtedy było mi głupio, a Ty jeszcze na to pozwalasz. Ludzie są naprawdę zadziwiający. Jedyne co mogę dodać to żebyś zapomniała o tym incydencie, zastanowiła się co dalej i nie pytała innych o porady, bo szkoda marnować obecnemu chłopakowi czas i życie jak bedziesz tak postepować za każdym razem gdy zjawi Ci się ktoś nowy w domu.
Pozdrawiam
"Milośc to nie jest kontrakt który zrywasz gdy dzień masz gorszy"

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: jackOn i 331 gości