agnieszka.com.pl • Problem przy zbliżeniu, pocałunku.
Strona 1 z 3

Problem przy zbliżeniu, pocałunku.

: 09 maja 2010, 01:44
autor: Wiolonczela
Witam!
Otóż mam nietypowy problem ... ze swoimi dziwnymi reakcjami. Niedawno między mną , a pewnym chłopakiem doszło do zbliżenia, prawie do pocałunku. Napisałam prawie..gdyż... Gdy jego usta dotknęły moich, strasznie się zestresowałam, moje serce zaczęło bić jak szalone, nie mogłam zaczerpnąć powietrza, miałam aż łzy w oczach, straciłam nad sobą kontrolę , nie umiałam się zachować. Dodam ,ze na co dzień jestem dość śmiałą osobą...tylko te zbliżenia "sam na sam" Był to mój "niedoszły" pierwszy pocałunek, zawsze na niego czekałam, pragnęłam, ale nie umiem opanować tego strachu i zawstydzenia, no i tych strasznych objawów "stresu". Strasznie było mi wstyd za moje zachowanie, gdyż nie wiedząc co robić, po prostu odchyliłam głowę,no i przytuliłam się do niego, zeby nie pomyślał, iż go odtrącam. Nie wiem jak mam sobie z tym poradzić, czy macie może jakies podobne doświadczenia lub cenne wskazówki? :(

: 09 maja 2010, 02:10
autor: shaman
Nie myśl, że może źle całujesz. To z grubsza niewykonalne.

: 09 maja 2010, 02:23
autor: Wiolonczela
Nie, nie :) tu nie chodzi o me umiejętności, haha zapewne i tak takowych nie posiadam. Jedynym problemem są moje objawy stresu na zbliżenie, speszenie , zawstydzenie, nie wiem jak można to jeszcze określić...

: 09 maja 2010, 02:23
autor: Nemezis
Spokojnie, to że raz spanikowałaś nie znaczy, że problem będzie się powtarzał.
Najlepiej zwilż językiem usta, zamknij oczy i pomyśl, że będzie co ma być :)

shaman pisze:To z grubsza niewykonalne.

Żart, nie?

: 09 maja 2010, 02:59
autor: Maverick
Wiolonczela pisze:nie wiedząc co robić, po prostu odchyliłam głowę,no i przytuliłam się do niego, zeby nie pomyślał, iż go odtrącam.
Ja bym wlasnie tak po takim czyms pomyslal. Choc z drugiej strony gdybym wyczul ze chcesz ale sie boisz to po prostu nie dalbym Ci mozliwosci odmowy.
Nemezis pisze:Najlepiej zwilż językiem usta, zamknij oczy i pomyśl, że będzie co ma być
No wystarczy ze zamknie oczy. Samo sie stanie i przeczytamy za hmmmm 5 lat o jej problemach i oporach przd zdjeciem stanika. Z klasztoru ja wypuscili ze 19 lat i sie nie calowala?

: 09 maja 2010, 03:05
autor: Wiolonczela
Hahaha oj tam, 19 lat, to nie taki ":starczy" wiek. Poza tym uważam, że pocałunek to nie uścisk dłoni, a coś wyjątkowego. Dlatego zachowałam go , dla odpowiedniej osoby.

: 09 maja 2010, 03:10
autor: Maverick
I ta odpowiednia osoba ma automatycznie access do innych rzeczy typu nagosc czy seks? Bo wiesz, troche przeraza mnie koniecznosc bycia wyjatkowa osoba do zwyklego pocalunku. A co z reszta? <diabel>
Choc z drugiej strony odpowiednia osoba jest pojeciem bardzo szerokim <pejcz> Moze oznaczac po prostu kogos kto potrafi manipulowac uczuciami innych <evilbat>

: 09 maja 2010, 03:19
autor: Wiolonczela
Wspominając o manipulacji, chodzi ci o hmm wykorzystanie naiwnego dziewczątka? czy jak? Bo jeżeli o to, to nie sądzę by tak było. Tę odpowiednią osobę, znam już "kawałek" czasu , bardzo dobrze i wiem co się moge po niej spodziewać. A poruszając sprawy seksu, no to zazwyczaj tak bywa, że ta sfera także jest powierzana wyjątkowej osobie, odpowiedniej, a nie byle komu, no chyba, ze dla kogos to nie ma znaczenia... Troszkę nie rozumiem , iż przeraża cię bycie wyjątkową osobą "do zwykłego pocałunku"...czyli co, chciałbyś być jednym z wielu?

: 09 maja 2010, 03:59
autor: Maverick
Wiolonczela pisze:czyli co, chciałbyś być jednym z wielu?
Szczerze? Gdybym mial wybierac nie chcialbym uprawiac seksu z dziewica. Co za frajda ladowac dziwczynie podczas tego - jak to dziewczyny mowia - wyjatkowego pierwszego razu (bla bla bla) recznik albo kilka pod tylek zeby mi nie zaswinila krwia przescieradla albo co gorsza kanapy? Dziewczyna mysli o wyjatkowej chwili, o tym jedynym bla bla a ja mysle o mojej biednej kanapie i ulubionym przescieradle. Troche zenujace :P No ale jak trzeba to i dziewice przyjme. Generalnie nie przeszkadza mi bycie jednym z wielu poniewaz nie potrzebuje byc pierwszym aby byc wyjatkowym. A wyjatkowy jestem bez watpienia. Lubie przelamywac bariery dziewczyn na ktore inni faceci poswieciliby znacznie wiecej czasu. Niejednokrotnie dni albo tygodnie ;] A poniewaz nie wyrywam dziewczyn na dyskotce to prawdopodobnie jestem ich pierwszym i byc moze ostatnim z ktorym uprawialy seks kilka godzin od chwili poznania. I zeby zaraz nie dacial zlosliwie ktos ze jednak dowartosciowuje sie byciem pierwszym, to sa tez inne powody dla ktorych tak o sobie mysle ale hamowany falszywa skromnoscia nie wspomnialem o nich.
Byc moze dlatego tak zaskoczylo mnie to oznajmienie o wyjatkowosci pierwszego pocalunku. Choc kiedys calowalem sie z dziewczyna co po pocaunku powiedziala ze to byl jej pierwszy i ze moze to sie dla mnie wydawac smieszne. Smieszne nie, ale calkowicie bez znaczenia.

[ Dodano: 2010-05-09, 04:00 ]
Wiolonczela pisze:Wspominając o manipulacji, chodzi ci o hmm wykorzystanie naiwnego dziewczątka?
Zaraz naiwnego. Skoro kluczem do majtek jest bycie wyjatkowym i uczucie to trzeba dorobic do tego klucza odpowiedni wytrych ;) To nie moja wina ze sie czasem we mnie dziewczyny zakochuja. Ja nie klamie nigdy (jeszcze :P ) ze cos czuje jak nie czuje nic ;]

: 09 maja 2010, 04:01
autor: Wiolonczela
<zalamka>

: 09 maja 2010, 04:03
autor: Maverick
Co Cie tak zalamalo?? <aniolek>

: 09 maja 2010, 04:05
autor: Wiolonczela
No wyjątkowym nie sposób zostać od tak. Nie chcę tutaj przytaczać całej definicji tego słowa, ale m/in chodzi tutaj o osobę kochaną. A więc to nie wygląda tak ,ze mówię " O , Ty ten po lewej, bęziesz wyjątkowy, teraz masz dostęp do mnie całej i rób co chcesz" ..Hmm to jest jednak troszkę złożony proces. Ale rozumiem,ze niekoniecznie może być przez ciebie zrozumiały.

[ Dodano: 2010-05-09, 04:06 ]
A poza tym ta cała twoja historyjka z pierwszym razem... Czyli co , z dziewicami , to już w piwnicy, żeby ci nie narobiły "bałaganu" ? hm?

: 09 maja 2010, 04:10
autor: Maverick
Jest calkowicie zrozumialy. Ale ja znam do niego kilka skrotow. Opieraja sie one na emocjach, odczuciach i fantazjach. No.. w przypadku dziewicy nalezy dodac jeszcze poczucie bezpieczenstwa i zaufanie.
Mozesz mi wierzyc lub nie ale pod ta chlodna maska kryje sie naprawde wrazliwy facet ;) Choc nie kazda potrafi te wrazliwosc uruchomic. Za to widac ja przez oczy. Ich maska nie zakrywa i to Was (dziewczyny) gubi 8)

[ Dodano: 2010-05-09, 04:11 ]
Wiolonczela pisze:A poza tym ta cała twoja historyjka z pierwszym razem... Czyli co , z dziewicami , to już w piwnicy, żeby ci nie narobiły "bałaganu" ? hm?
Dzieki Bogu mialem do tej pory tylko jedna dziewice. Ale jak bedzie kolejna to nie w piwnicy. Fajnie bedzie namowic na podloge bo mam panele :D A jak nie to recznik na przescieradlo, na to mala poduszka i recznik na poduszke. Ewentualnie bez poduszki z 2 recznikami.

: 09 maja 2010, 04:12
autor: Wiolonczela
Ciekawa jestem , cóż za wrażliwy facet, podczas seksu myśli o swej kanapie, ale ok hmm może jesteś wrażliwy inaczej.

: 09 maja 2010, 04:13
autor: Maverick
No jak beda te dwa albo 3 reczniki to o kanape bede spokojny. Wowczas bede sie mogl skupic na tym zeby nie bolalo jej wiecej niz trzeba. A kanapa bardzo wazna jest. Troche kosztuje, a krwi nie zmyjesz.

: 09 maja 2010, 04:16
autor: Wiolonczela
haha jednym słowem tragi-komizm :) W sumie mnie nawet tym rozbawiłeś. Czyli w przyszłości , gdy będę planowała, przeżycie swego pierwszego razu wezmę wyprawkę składającą się z ręczników i poduszek, dzięki za bezcenną wskazówką.

: 09 maja 2010, 04:16
autor: Maverick
Poduszka to po to zeby lepszy kat wejscia byl i mniej Cie bolalo. No ale skad Ty masz o tym wiedziec ;)

: 09 maja 2010, 04:17
autor: Wiolonczela
No widzisz z kim masz do czynienia :p Panna z epoki kamienia łupanego

: 09 maja 2010, 04:19
autor: Maverick
Daj spokoj. Normalna dziewczyna tylko troche przesadzasz z ta wyjatkowoscia. Nie zdziwilbym sie jakbys chciala obchodzic rocznice pierwszego pocalunku i zdziwilabys sie ze facet nie pamieta nawet jak ito miesiac byl a co dopiero dzien.

: 09 maja 2010, 04:22
autor: Wiolonczela
Oj nie chodzi mi tutaj o taką znów wyjątkowość. Wspomniałam jedynie o tym pocałunku na wstępie , bo to dla mnie ważne, a nie przywykłam do obdarowywania nim każdej napotkanej osoby. A co do tych twoich wspaniałomyślnych opowiastek, to lepiej nie przytaczaj ich por raz kolejny komuś innemu...haha bo możesz swą niedoświadczoną rozmówczynię troszkę przestraszyć... [:D]

: 09 maja 2010, 04:25
autor: Maverick
Bez obaw. Wiem o czym rozmawiac z dziewczynami ;)
I nie chodzi o obdarowywanie kazdego. Ciekawe ile mialas sytuacji ze ktos chcial Cie pocalowac a Ty odwrocilas glowe w odmowie.

: 09 maja 2010, 04:27
autor: Wiolonczela
Tajemnica zawodowa <aniolek>

[ Dodano: 2010-05-09, 04:29 ]
A poza tym nie odwróciłam głowy w odmowie.. a co miałam robić, udusić się podczas tego pocałunku przez cholerny stres?

: 09 maja 2010, 04:41
autor: Maverick
Wiolonczela pisze:Tajemnica zawodowa
Przyznaj lepiej ze jest pierwszym ktory do takiej sytuacji doprowadzil.

: 09 maja 2010, 04:43
autor: Wiolonczela
Nawet gdyby, to i tak zbytnio to nic nie wnosi nowego , czy rozstrzygającego do tej "dziwacznej" sprawy.

: 09 maja 2010, 04:47
autor: Maverick
No gdybys sie od chetnych opedzala to by to inaczej wygladalo ;) I pewnie dawno mialabys to za soba wiec po prostu zbytnio to mitologizujesz. Z pewnoscia to nie jedyny facet z ktorym sie bedziesz calowac. A jak sie bedziesz stresowac to mozesz mu powiedizec ze sie denerwujesz. Powinien Cie wtedy pogladzic po wlosach, na granicy wlosow i czola, chwycic reka z boku glowy i pocalowac ;) Zwlaszcza ze to podobno taki wyjatkowy gosc jest a nie pierwszy lepszy to na pewno to zrozumie. Czyz nie?

: 09 maja 2010, 04:50
autor: Wiolonczela
hahaha, możliwe, że to jedyne wyjście z sytuacji :p haha a widzę,ze uważasz , iż w wieku 19\20 lat człowiek powinien być strasznie doświadczony i miec już wszystko za sobą. Ale czasami tak jest, ze dopiero w późniejszym wieku napotykasz na bratnią duszę, masz czas na to, możliwe ,ze w pewien sposób dojrzewasz.

: 09 maja 2010, 04:53
autor: Maverick
Wcale tak nie uwazam. Sam pozno zaczalem ;) Choc w Twoim wieku juz bylem po pierwszym seksie wiec nie tak zle chyba :] Tak czy inaczej srednia swiatowa w ilosci partnerek juz zaliczylem, teraz bede pracowal nad zawyzaniem jej <banan>

: 09 maja 2010, 04:56
autor: Wiolonczela
No tak , każdy w tym świecie ma inną rolę, w takim razie życzę ci hmm zaliczania i podwyższania średniej krajowej , nie wiem czy mam ci życzyć czegoś trwalszego... z tego co przeczytałam, wynika, ze jedynie wynik się dla ciebie liczy, tak? 8)

: 09 maja 2010, 05:01
autor: Maverick
Krajowa to juz niedlugo bede dublowal :P
Nie musisz mi niczego zyczyc. Lepiej zastanow sie czemu sie tak stresowalas. To na ogol ja sie stresuje zanim pocaluje dziewczyne, bo inicjatywa lezy po mojej stronie. Ale lubie ten stres, taki przyjemny maly dreszczyk emocji. W zasadzie od pocalunku do majtek juz potem idzie z gorki.
I nie liczy sie dla mnie ilosc. Az taka powalajaca to ona nie jest co zreszta jest nie istotne. O wiele bardziej wolalbym staly zwiazek.

: 09 maja 2010, 05:05
autor: Wiolonczela
No to na marginesie musze ci powiedzieć, że jesteś strasznie zawiły, inaczej robisz, inaczej byś chciał, inaczej piszesz.. [:D] A co do tego stresu, to masz rację, troszkę takich emocji jest potrzeba. :) Ale nigdy się wcześniej tak nie denerwowałam , nie miałam takiego paraliżującego stresu i jestem tym zakłopotana.