Zdrada

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 24 cze 2009, 23:01

Mona pisze:jak kochasz, to nie musisz przepraszać

Nie posuwałabym się do wniosków, że miłość czyni z nas niepopełniających błędów nadludzi <no_nie_wiem>
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 24 cze 2009, 23:35

lollirot pisze:Nie posuwałabym się do wniosków, że miłość czyni z nas niepopełniających błędów nadludzi
Ani Mona ani ja nie zbliżyliśmy się nawet na odległość dwóch galaktyk do takiej sugestii.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 25 cze 2009, 12:05

lollirot pisze:Nie posuwałabym się do wniosków, że miłość czyni z nas niepopełniających błędów nadludzi

Nie chodzi o błędy, ale o to, że jeśli kochasz, to nie zranisz specjalnie.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 25 cze 2009, 12:27

Mona pisze:to nie zranisz specjalnie.

Specjalnie nie, ale zdarza się i co, jak nie celowo, to przepraszam się nie mówi?
To ja nie wiem, najwyraźniej jesteście dla mnie za idealni <zmieszany>
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 25 cze 2009, 13:04

pani_minister pisze:idąc za fatalistyczną koncepcją miłości - zakochasz się w jej siostrze. Jak wtedy wygląda ta opozycja miłość:wybaczenie?

Umowa to umowa, człowiek w związku nie zakochuje się poza związkiem, nie ma takiej możliwości, nie dopuszcza do takich sytuacji, jesli się zakochuje to jest świnią, nie dotrzymującą obietnic i podłym człowiekiem, kłamcą.

Dla zdrady nie ma przebaczenia. i nie ma żadnych "ale" i "bo".

"najwyższy wymiar kary" dla zwiazku i po temacie, trzeba się było zastanawiać zanim się pociągneło za spust, po fakcie to już za późno na roztrząsanie i pewnych rzeczy nie da się naprawić, chyba że ktoś lubi cieknące, dziurawe dzbany ...
śmieci się wyrzuca.
Ostatnio zmieniony 25 cze 2009, 13:06 przez eng, łącznie zmieniany 1 raz.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 25 cze 2009, 13:40

eng pisze:Umowa to umowa, człowiek w związku nie zakochuje się poza związkiem, nie ma takiej możliwości, nie dopuszcza do takich sytuacji, jesli się zakochuje to jest świnią, nie dotrzymującą obietnic i podłym człowiekiem, kłamcą.

Jak wpływ ma sie na zakochanie ??
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 25 cze 2009, 15:22

Dzindzer pisze:Jak wpływ ma sie na zakochanie

Jakto jaki ? Jak się jest z kimś to reszta świata jest a-zakochaniowa i a-seksualna. Z zasady. Żeby się zakochać trzeba być gotowym, otwartym i niezablokowanym i wolnym.
Człowiek się tym różni od zwierząt że myśli a nie działa wyłacznie za pomocą instynktu, a jak ktoś jedynie dupą myśli to nie powinien się uważać za człowieka ...

No i klasa Dzin, klasa. Nie włazi się do cudzego łózka będąc z kimś innym, tak samo jak nie podrywa się żon/narzeczonych kolegów, nie kradnie na stacji beznynowej, nie podkrada się rodzicom kasy z portfela, nie przebija opon nauczycielce za dwóję w zeszycie ... zasady, wartości i ich przestrzeganie, kodeks moralny postępowania, bo inaczej to wszyscy byśmy latali z kałachami i strzelali gdzie nam wpadnie do głów ...
Rozumiesz ?

Poza tym braku przywoitości, słabości woli i braku honoru, też tej klasy, zakochaniem się nie da wytłumaczyć ... zdrada to zwykłe chamstwo i brak kultury, pomijając inne kwestie. do gazu.
Ostatnio zmieniony 25 cze 2009, 15:33 przez eng, łącznie zmieniany 3 razy.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 25 cze 2009, 15:46

eng pisze:Żeby się zakochać trzeba być gotowym, otwartym i niezablokowanym i wolnym.

Zakochałam się kiedyś nie będąc otwarta ani gotowa, wolna byłam.

eng pisze:Człowiek się tym różni od zwierząt że myśli a nie działa wyłacznie za pomocą instynktu

Bycie zakochanym to żadne działanie. Działanie jest wtedy kiedy albo sie odcina od osoby w której się zakochuje i zdusza się to zakochanie, albo idzie się za zakochanie, zostawiając to co było, podporządkowuje się temu stanowi.

eng pisze:a jak ktoś jedynie dupą myśli to nie powinien się uważać za człowieka ...

Człowiek częściej myśli dupa niż każdy kot którego na swej drodze spotkałam

Rozumiesz ?

Rozumiem.
Tylko nie jestem pewna czy nad zakochaniem da sie tak panować. czy powiedzenie sobie kocham X, jestem jej wierny nie zakochuje sie spowoduje, ze nigdy nie zakocha sie/nie zauroczy w kims innym

eng pisze:nie przebija opon nauczycielce za dwóję w zeszycie

My szliśmy pod szkołę i patrzyliśmy czy taki nie zaparkował nieprawidłowo, a jak zaparkował (często tak bywało) to sie na straż miejska dzwoniło

eng pisze:zdrada to zwykłe chamstwo i brak kultury, pomijając inne kwestie.

Ale czy zakochanie sie zawsze równa się zdradzie ??

wyobraź sobie, ze ide sobie do pubu, spotykam tam faceta, gadam z nim, pije i nagle czuje, ze mieknę, ze serce wali jak oszalałe. w domu nie moge przestać myśleć o nim, sni mi się, zauroczyłam się. Wcale nie chce byc zauroczona, nie ide więcej do tego klubu, staram się nie mysleć o nim, ale i tak mysl natrętna wraca. Czy ja zdradzam ??
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 25 cze 2009, 16:03

Dzindzer pisze:Zakochałam się kiedyś nie będąc otwarta ani gotowa, wolna byłam.
Ale byłaś wolna czyli mogłaś.
Dzindzer pisze:Bycie zakochanym to żadne działanie. Działanie jest wtedy kiedy albo sie odcina od osoby w której się zakochuje i zdusza się to zakochanie, albo idzie się za zakochanie, zostawiając to co było, podporządkowuje się temu stanowi.

Żeby się w kimś zakochać trzeba mieć chęć, jak się jest w związku to się myśli o partnerze a nie o nowych "atrakcjach".
Dzindzer pisze:Tylko nie jestem pewna czy nad zakochaniem da sie tak panować. czy powiedzenie sobie kocham X, jestem jej wierny nie zakochuje sie spowoduje, ze nigdy nie zakocha sie/nie zauroczy w kims innym
Da się, jakoś nie wszyscy zdradzają, zakochują się, są niewierni emocjonalnie ...
Dzindzer pisze:Ale czy zakochanie sie zawsze równa się zdradzie

Zdrada psychiczna czy fizyczna - jeden pies, tyle że ta druga jest łatwiejsza do udowodnienia, pierwsza niebardzo...
Dzindzer pisze:wyobraź sobie, ze ide sobie do pubu, spotykam tam faceta, gadam z nim, pije i nagle czuje, ze mieknę, ze serce wali jak oszalałe. w domu nie moge przestać myśleć o nim, sni mi się, zauroczyłam się. Wcale nie chce byc zauroczona, nie ide więcej do tego klubu, staram się nie mysleć o nim, ale i tak mysl natrętna wraca. Czy ja zdradzam
Pewnie gdybyś poszłą tam ze swoim facetem to byś tamtego nie zauważyła nawet ... <diabel>
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 25 cze 2009, 16:13

lollirot pisze:To ja nie wiem, najwyraźniej jesteście dla mnie za idealni
Jesteśmy zwyczajnie troszkę dalej w dyskusji. Odpowiedzi na twoje wątpliwości są w poprzednich postach.

Dzindzer pisze:Jak wpływ ma sie na zakochanie
Można dyskutować. Moim zdaniem niemały. Jeśli kocham swoją partnerkę, jestem z nią w związku i zakochuję się w innej, to znaczy że:
a) wcale nie kocham swojej partnerki
b) mogę kochać więcej niż jedną osobę
c) wcale nie kocham tej nowej, tylko np efekt nowości zadziałał, zauroczyłem się, napaliłem etc

Mam wrażenie, że b) zdarza się w śladowych ilościach. Ponadto ważne: nie oznacza to, że muszę przecież swą partnerkę zdradzać czy od niej odchodzić. Od mojego charakteru to zależy. Nie uważam, aby kochanie dwóch osób wykluczało bycie tylko z jedną z nich.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 25 cze 2009, 16:14

Ale byłaś wolna czyli mogłaś

Ale nie chciałam, byłam na etapie, byle sie w nikim nie zakochać

eng pisze:Żeby się w kimś zakochać trzeba mieć chęć,

No własnie ja sie kiedys bez chęci zakochałam, albo silnie zauroczyłam, z perspektywy tak odległej nie umiem rozróznić

eng pisze:Pewnie gdybyś poszłą tam ze swoim facetem to byś tamtego nie zauważyła nawet ... <diabel>

Zauważyć może bym i zauważyła, ale nie był by pewnie nikim wyjątkowym dla mnie




shaman pisze:Ponadto ważne: nie oznacza to, że muszę przecież swą partnerkę zdradzać czy od niej odchodzić. Od mojego charakteru to zależy

O to mi chodziło. Ważne jest to co się z zakochaniem, zauroczeniem, silnym pociągiem seksualnym zrobi.
Ostatnio zmieniony 25 cze 2009, 16:26 przez Dzindzer, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 26 cze 2009, 01:01

Dzindzer pisze:O to mi chodziło. Ważne jest to co się z zakochaniem, zauroczeniem, silnym pociągiem seksualnym zrobi.


Dzindzer pisze:Człowiek częściej myśli dupa niż każdy kot którego na swej drodze spotkałam


No... To już chyba wiadomo co się zrobi. <pijak>
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 26 cze 2009, 08:10

Dzindzer pisze:O to mi chodziło. Ważne jest to co się z zakochaniem, zauroczeniem, silnym pociągiem seksualnym zrobi
No właśnie to mam na myśli, to nas odróżnia od mułu rzecznego, że używamy głowy do myślenia. Podobno.
To wyłączie nod nas zależy CO ROBIMY ze swoim i innych życiem, a wszystko ma swoje konsekwencje, prędzej czy później.

A to że niektórzy przez egoistyczne dążenie do wyimaginowanego szczęścia tłukąc wszystko wokoło lecą wszędzie tam gdzie im "drgnie" nerw podłączony do łechtaczki czy innej części ciała, otumanione jak ćmy do palącej się świecy ... a to już inna para kaloszy.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 cze 2009, 13:54

eng pisze: nie przebija opon nauczycielce za dwóję w zeszycie ... zasady

Bzdura ! racje masz tylko wtedy kiedy owa dwója jest słuszna ! jak to jest w szkole wiadomo - róznie . Nie mozna sobie pozwolic na traktowanie - bo ktos nas nie lubi , oceniana musi byc tylko wiedza ! a wszelkie wybiegi by nam udowodnic, iż jednak nie umiemy czegoś (czego i tak znaczna czesc klasy np. nie umie ) nie moze pozostac bez echa ! bo to stawia nauczyciela w przekonaniu, ze jest Bogiem! Ludzi trzeba ustawiac do pionu - jesli działają nie słusznie na naszą niekorzyść . Co innego jesli ocena jest jak najbardziej słuszna.
Nic nie jest biale i czarne.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Yog
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 09 sie 2009, 11:22
Skąd: Mikołów
Płeć:

Postautor: Yog » 09 sie 2009, 11:36

witam i zarazem pozdrawiam forum - nowy sie melduje ;)

mam pytanie odnośnie zdrady i to dość nietypowe ,bo nie znalazłem na nie odpowiedzi.

Czy Waszym zdaniem :
jeśli jest się w związku z kobietą , którą się bardzo kocha i jest wszystko ok ,ale ...
ona całuje się z kobietami przy różnych okazjach (zazwyczaj jakiś pub , dyskoteka itd) - można to podsunąć pod zdradę ??

Czuję się tak jakoś dziwnie z tym faktem i nie wiem jak to mam potraktować :(
Z jednej strony to jakaś tam koleżanka , ale z drugiej strony czuje się zazdrosny.
Ona uważa się za hetero i argumentuje to ,że tak robi tylko jeśli wypije ciut za dużo alkoholu .
Co o tym myślicie ??
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 09 sie 2009, 14:53

W tej sytuacji zazwyczaj ma się wątpliwości, to zależy od indywidualnego stanowiska. Ja osobiście nie czułam nigdy tego, że zdradzam całując się z kobietą, ba, nawet seks z kobietą nie uznałabym ze swojej strony za zdradę. Ale faceci podchodzą do tego różnie, a zdanie partnera trzeba uszanować (a przynajmniej powinno się).
Ostatnio zmieniony 09 sie 2009, 14:54 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 09 sie 2009, 15:00

Yog pisze:Ona uważa się za hetero i argumentuje to ,że tak robi tylko jeśli wypije ciut za dużo alkoholu .
Co o tym myślicie ??

Libido rośnie jej po alkoholu. Podobno 80% kobiet jest biseksualna :>

Powiedz jej, że w pewnym sensie czujesz się zazdrosny o tą koleżankę - niech ma to na uwadze.
Zawsze możesz zaproponować trójkącik <diabel>
Yog
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 09 sie 2009, 11:22
Skąd: Mikołów
Płeć:

Postautor: Yog » 09 sie 2009, 15:03

Hmm... może jakaś argumentacja dlaczego nie jest zdradą ??
Jak na to zapatrują się inni użytkownicy forum ??
Ciekaw jestem odpowiedzi :) zastanawiam się jak to potraktować i jeśli nie jest zdradą to dlaczego wzbudza zazdrość ?? Na krótką metę to pal licho ,ale po jakimś dłuższym czasie zaczyna to dawac do myślenia

[ Dodano: 2009-08-09, 15:05 ]
Nemezis pisze:
Yog pisze:Ona uważa się za hetero i argumentuje to ,że tak robi tylko jeśli wypije ciut za dużo alkoholu .
Co o tym myślicie ??

Libido rośnie jej po alkoholu. Podobno 80% kobiet jest biseksualna :>

Powiedz jej, że w pewnym sensie czujesz się zazdrosny o tą koleżankę - niech ma to na uwadze.
Zawsze możesz zaproponować trójkącik <diabel>


Problem w tym, że ona o tym wie ,że na to źle reaguje i robi to raczej poza moją obecnością i opcja druga raczej nie wchodzi w rachubę :P
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 09 sie 2009, 15:19

Yog pisze:Jak na to zapatrują się inni użytkownicy forum ??

Ona ma jakieś ukryte pragnienia <evilbat>

Yog pisze:dlaczego wzbudza zazdrość ??

Bo tracisz wyłącznośc cielesną swojej partnerki, ktoś inny sprawia jej pocałunkiem (i czy aby tylko :> ) przyjemność.
Ja kiedyś podpytałam swojego faceta jakby zareagował na coś takiego - odpowiedział, że zazdrością.

Yog pisze:opcja druga raczej nie wchodzi w rachubę :P

Mi mój powiedział, że nie miałby nic przeciwko, gdybym się tą koleżanką podzieliła. Skutecznie mnie to zniechęciło ;P
Yog
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 09 sie 2009, 11:22
Skąd: Mikołów
Płeć:

Postautor: Yog » 09 sie 2009, 15:40

Ad. 1 Hmm muszę chyba z nią poważnie na ten temat pogadać :)
Ad. 2 Hmm no to chyba... zdrada ??
Ad. 3 To jest jakiś sposób ,ale nie wiem ,czy do końca skuteczny :P

Ktoś jeszcze może zabierze głos w tym temacie :)
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 09 sie 2009, 17:12

Yog pisze:Hmm... może jakaś argumentacja dlaczego nie jest zdradą

Dla mnie to spróbowanie czegoś nowego, nie jestem lesbijką, nie chciałabym budować związku z kobietą, nie wyobrażam sobie życia z kobietą. Ale, na zasadzie chwilowej przyjemności fizycznej - jak najbardziej. Potem w podkokach wracam do faceta i tyle. Tylko, że on o tym wie. I akceptuje. Jakby powiedział, że dla niego to zdrada, jak każda inna, to ja 1) próbowałabym mu wyjaśnić swoje stanowisko 2) zaakceptowałabym jego zdanie.

Nemezis pisze:Ona ma jakieś ukryte pragnienia

Możliwe. Ja też ni ukrywam, że chętnie seksu z kobietą spóbuje. Jeszcze nie miałam takej okazji.

Yog pisze:Ad. 2 Hmm no to chyba... zdrada

Na to pytanie, sam powinieneś potrafić sobie odpowiedzieć. Czy zareagowałbyś na to tak samo, jak na wiadomość, że dziewczyna całowała się z innym facetem?
Ostatnio zmieniony 09 sie 2009, 17:13 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Yog
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 09 sie 2009, 11:22
Skąd: Mikołów
Płeć:

Postautor: Yog » 09 sie 2009, 17:30

Rozumie ,że raz / dwa razy jest na tzw. "spróbowanie jak to jest" , ale jeśli wchodzi w rachubę więcej razy to czuje ,że to zdrada .

W sumie można by było postawić pytanie : czy jakby Twój chłopak/mąż zrobiłby to z innym facetem - nie czułabyś się w jakiś sposób dotknięta ??

No i teoria poznawania też jest trochę ... hmm niezręczna ;)
Każda kobieta jest inna , tak samo każdy facet jest inny - czy to jest powód żebym ja jako hetero sprawdzał wszystkie laski po kolei żeby wiedzieć jak to by było z inną??
I tu chodzi mi o ten motyw : laska wie jak to jest , ale mimo tego dalej to robi, ale rzekomo tylko w takiej ,a takiej sytuacji. Dla mnie to śmieszne : uaktywniający się bisexualizm po zażyciu większej ilości alko. Dlatego pytam się Was jak to widzicie , bo sprawa mnie "trochę" intryguję.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3858
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 09 sie 2009, 17:57

Nawiązując trochę do powyższej wypowiedzi, radzę Ci, abyś sam sobie odpowiedział, jak Ty się z tym czujesz. Tak to już jest, że dla każdego zdrada co innego oznacza. Dla jednego faceta zdrada to jest dopiero, jak prześpi się z facetem, a dla innego nie ma znaczenia płeć. A jeszcze inni lubią trójkąty i byliby zachwyceni Twoją sytuacją.

Dlatego musisz uczciwie przyznać przed samym sobą, jak się z tym czujesz. A potem będziesz wiedzieć, co dalej robić.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 10 sie 2009, 00:40

Yog pisze:Dla mnie to śmieszne : uaktywniający się bisexualizm po zażyciu większej ilości alko.
mieszniejszy od uaktywniającej się w ten sposób wulgarności np? Przestań. Poza tym kilka całusów nie czyni z kobiety biseksualistki.

Ja jestem bardzo tolerancyjny, również jeśli chodzi o płeć, zatem nie ma ona znaczenia jeśli chodzi o zdradę. Jestem jednak open minded i mam świadomość, że relacja kobiety z kobieta jest jedyna w swoim rodzaju jak i trudna do pojęcia dla mężczyzny. Zależy od mojej relacji z partnerką. Nie obyłoby się bez rozmów. Mimo że zetknąłem się z tym, to nie jestem w stanie się wypowiedzieć jednoznacznie czy byłbym zdolny to akceptować, nie traktować jak zdrady.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 10 sie 2009, 00:57

Zdrada jest tym co sami sobie ustalimy.
Jeśli dla Ciebie coś takiego jest zdradą - to tak jest i powiedz swojej dziewczynie o tym.
Dla mnie by to nie było bez względu na płeć.
Yog
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 09 sie 2009, 11:22
Skąd: Mikołów
Płeć:

Postautor: Yog » 10 sie 2009, 06:02

shaman pisze:
Yog pisze:Poza tym kilka całusów nie czyni z kobiety biseksualistki.


Tu nie chodzi o "kilka całusów" tylko porządne , namiętne pocałunki z użyciem języka tzw. "lizanie" , które u nich przy byle okazji w takim stanie jest używane jak u biseksualistek - rozumiesz o co mi chodzi ??
Ciągle mnie zastanawia , dlaczego łatwo określić zdradę w przypadku "kobieta-facet , facet-kobieta" , a w tym przypadku są wątpliwości . Jestem chyba przekonany do tego, że to zdrada. Niech mi ktoś wytłumaczy różnice między całującą laską z facetem (ew. sex później) na 1 wieczór i nic więcej (zakładając ,że jedno z nich skoczyło w bok) , a całującymi się laskami (ta sama opcja) ??
Rozumiem też część facetów , że chcieliby do trójkąta ... ale w moim przypadku to raczej nie idzie (jej koleżanki nie chcą itd.). Ciężki temat i chciałbym usłyszeć od Was jakąś pełną odpowiedź :) Dajmy na to, że ja mówię "nie", ona się nie zgadza , uważa że "tak".
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 10 sie 2009, 07:38

ja sie wypowiem tu jeszcze , dla mnie ...jak jzu tu napisano zdrada jest to co sobie sami ustalicie ,a nie to co ustaliła kiedys tam jakas wiekszosc ludzi i tak oto dymac jedną kobiete moze jednen mezczyzna w danym czasie bo inaczej juz to jest zdrada !
Ale oki
dla mnie jest to zdrada ! bo jesli jej libido po alkocholu rosnie to nich do mnie przeleje wszystkie z tym zwiazane sprawy , zatem niech mnie rznie , całuje itd.
jesli natomiast jest tak jak tu ...to ja nie widze pzreszkód bys Ty po alkocholu pzrelecial inną kobiete chetną w tym momencie na to , no bo w koncu czym sie to od siebie rózni ? dla mnie niczym ! ale to dla mnie .....
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 10 sie 2009, 12:18

Yog pisze:Ciągle mnie zastanawia , dlaczego łatwo określić zdradę w przypadku "kobieta-facet , facet-kobieta" , a w tym przypadku są wątpliwości .
Ale kto niby poza Tobą je tu ma? Bo nie zauważyłam. Dla jednych tak, dla innych nie. Sam zdecyduj po jakiej stronie Ty jesteś.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 10 sie 2009, 14:54

Ty tez sie caluj z kolezankami :P Oczywiscie ze to zdrada, co za roznica czy z kolezankami czy facetami. Robi co chce nie patrzac na Ciebie. Zreszta pewnie i tak juz masz rogi pod sufit.
Umow ja lepiej na trojkata :) Tylko uwazaj, bo zdarza sie ze po takim czyms facet zostaje sam a dziewczynki razem ;)
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 11 sie 2009, 00:16

Yog pisze:Tu nie chodzi o "kilka całusów" tylko porządne , namiętne pocałunki z użyciem języka tzw. "lizanie" , które u nich przy byle okazji w takim stanie jest używane jak u biseksualistek - rozumiesz o co mi chodzi
Ja na to mówię całus, ty używasz szerszego opisu. Spokojnie.

Uprzedzając pytanie: tak, ze zwierzętami to też zdrada.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 161 gości