Co ja mam teraz zrobić:(

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Pivoine
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 03 lip 2004, 16:57
Płeć:

Co ja mam teraz zrobić:(

Postautor: Pivoine » 03 lip 2004, 17:04

Jestem tu pierwszy raz ale widzę że potraficie udzielić rady dlatego i ja dważyłam się napisać.Sama na wiem od czego zacząć...jakiś miesiąc temu rozstałam sie z chłpakiem bardziej na jego życzenie.Niedługo potem poznałam cudownego faceta-czuły, opiekuńczy bardzo mi pomógł i zakochał się we mnie...problem w tym ze ja kocham mojego byłego, ktory ma wieeele wad.Wyleciał ze studiow i bedzie nas teraz dzielić odległość 90 km...a ja dalej go kocham.I chociaż ten drugi jest tak blisko moje serce jest przy tamtym.Tylko ze on juz raz mnie skrzywdził a ten "nowy" mowi ze bardzo mu na mnie zależy.Były bardzo sie o mnie stara ale jakos nic mu nie wychodzi...tylko puste obietnice:( Ale ja go kocham! A mimo to wczoraj trochę mnie poniosło...byłam z tym "nowym" i znajomymi na imprezie...troche alkoholu i zaszumialo mi w głowie.Zaczęliśmy całować się jak szaleni...on myśli ze to początek czegoś..a ja nie wiem co robic:(:( pomocy...były stara sie mnie odzyskac bardzo wytrwale...i kocham go...wiem ze namieszalam ale mam metlik w glowie...pomozcie:(
Nie myl nieba z gwiazdami odbijającymi się nocą w powierzchni stawu...
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 03 lip 2004, 17:14

Rzeczywiście kiepska sytuacja.

Od siebie mam niewiele do poradzenia prócz kilku banałów w stylu:
spróbuj troszkę ochłonąć, zastanowić się spokojnie czy i z którym z nich chcesz byś, a z tym drugim proszę porozmawiaj i wytłumacz mu swoją decyzję.

Jeszcze gdyby to wszystko było takie łatwe i proste jak w teorii i dawało gwarancję osiągnięcia szczęścia i spełnienia marzeń, to tylko żyć i nie umierać.

Niestety smutna rzeczywistość jest taka, że to Ty musisz podjąć decyzję i ponieść jej konsekwencje.
Gorąco Ci życzę by w Twoim przypadku ta rzeczywistość nie była smutną i byś nigdy nie żałowała swojego wyboru.

pozdrowienia
;)...
Awatar użytkownika
Luca
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 241
Rejestracja: 25 cze 2004, 11:21
Skąd: Katowice
Płeć:

Postautor: Luca » 03 lip 2004, 17:21

Tylko ze on juz raz mnie skrzywdził a ten "nowy" mowi ze bardzo mu na mnie zależy.Były bardzo sie o mnie stara ale jakos nic mu nie wychodzi...tylko puste obietnice

sama sobie odpowiadasz na pytanie co masz robić,przecież Cię skrzywdził-może to zrobić jeszcze raz...rozstaliście bo on tego chciał-kolejny minus dla byłego
Wyleciał ze studiow i bedzie nas teraz dzielić odległość 90 km
- i jeszcze jeden
Zrób sobie taki rachunek sumienia(nie okłamuj się) i podejmij decyzje.
Prędzej na wiosnę zamilkną ptaki, niż kobieta oprze się czułym zalotom młodego mężczyzny.
Owidiusz
selene
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 03 lip 2004, 13:09
Płeć:

Postautor: selene » 03 lip 2004, 17:28

Mówi się"serce nie sługa".
Miłość bywa czasami przewrotna, kochamy najbardziej tych, którzy załażą nam często za skórę.
Zadaj sobie pytanie: z kim widzisz się w związku za 10 lat?
Kto będzie Cię wspierał, na kogo będziesz mogła liczyć, kto stanie się gwarantem ciągłości uczucia?

Wszystko zależy od Ciebie.
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 03 lip 2004, 17:47

problem w tym ze ja kocham mojego byłego, ktory ma wieeele wad.


cóż i takim ludziom sie czasem zdarza ze ktos ich pokocha.....

I chociaż ten drugi jest tak blisko moje serce jest przy tamtym


moze po prostu potrzebujesz czasu by ochłonac po poprzednim zwiazku??miesiac to strasznie mało czasu a ty nadal lizesz rany bo tym co zrobił ci były i wszytsko oceniasz patrzac na to co było....

Były bardzo sie o mnie stara ale jakos nic mu nie wychodzi...tylko puste obietnice:(


stara sie????? czym???tymi pustymi obietnicami??? juz tutaj masz odpowiedz na własne gnebiace cie pytania!!

zapomnij o byłym(od razu na pewno nie przejdzie) i nie pakuj sie od razu w kolejny zwiazek!!!!!!powiedz "nowemu" jaka jest twoja sytuacja,ze byłas z kims i jeszcze nie jestes gotowa na kolejny zwiazek bo ciagle pamietasz.Powiedz ze nie chcesz niczego obiecywac,bo nie chcesz zawiesc. Lepiej zeby "nowy" wiedział na czym stoi!!a i ty bedziesz spokojniejsza :)
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 03 lip 2004, 21:08

kOCHAC , JAK TO ŁATWO POWIEDZIEC , KOCHAC .... TYLKO TO WIECEJ NIC .....?
Zyj ! ale tak naprawde ! Ty tesknisz , a nie kochasz ! czas ...... daj wszystkiemu czas!
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 03 lip 2004, 21:11

Ty tesknisz , a nie kochasz


otóz to!!!! trudno zapomniec o kims kto w jakis sposób wrósł w nasza rzeczywistosc i teraz czujesz ze czegos ciagle brak ale to minie,CIERPLIWOSCI!!
Awatar użytkownika
taka_jedna
Maniak
Maniak
Posty: 648
Rejestracja: 29 kwie 2004, 23:49
Płeć:

Postautor: taka_jedna » 03 lip 2004, 23:24

zgadzam się z Krzysiem (dziwne :P) brakuje Ci go, ale to normalna kolej rzeczy, potrzeba trochę czasu!!
Ja np wczoraj wieczorem myślałam o byłym. Z żalem, smutkiem, ale myślałam. 18 miesiecy od zerwania, od 17 w nowym związku. Ale to nie znaczy że go kocham...
daj "nowemu szansę"... powiedz ze nie chcesz się spieszyc, ze zranione serce boli. Jesli mu zalezy, zrozumie to i uszanuje i postara się żeby z każdym dniem w Twoim sercu było mniej "byłego" a więcej jego :)
powodzenia! :)
zresztą Twoj podpis...z Sapkowskiego jak mniemam...
nie myl miłości z bólem po stracie
"Bierz od świata to, co Ci daje, ale nie domagaj się tego, czego Ci dać nie chce. Natomiast prosić możesz zawsze."
Neme
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 04 lip 2004, 00:19
Skąd: Kielce
Płeć:

Postautor: Neme » 04 lip 2004, 00:25

Jeśli nie kochasz nowego daj sobie spokuj bo tylko jego skrzywdzisz .
selene
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 03 lip 2004, 13:09
Płeć:

Postautor: selene » 04 lip 2004, 10:44

Jeśli nie kochasz nowego daj sobie spokuj bo tylko jego skrzywdzisz

popieram.
Odreagowywanie po stracie kogoś, kogo kochało się więcej niż mocno, wchodząc od razu w nową relację, jest niczym innym jak próbą załatania dziury w sercu przez dziurawą łatę;)

Nie należy rzucać się na nieznane fale bo można się utopić;)
No chyba, że umie się świetnie pływać ;)

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1399 gości