agnieszka.com.pl • Mąż wystawił walizki za drzwi...
Strona 1 z 1

Mąż wystawił walizki za drzwi...

: 12 paź 2008, 11:02
autor: M.M
Koleżanka wydzwania do mnie, pyta co robić, ja nie wiem co jej poradzić.
Chodziła ze znajomą na imprezy- bo mąż wolał grać sobie w gry w necie, tamta znajoma przespała się z exem mojej koleżanki, potem się jej żaliła, że nie wie czy tamten miał prezerwatywę, więc usłyszała że jest nieodpowiedzialna i puszczalska. Tamta, w ramach zemsty naopowiadała mężowi koleżanki że ta jak razem chodzą na imprezy to podrywa facetów, że zdejmuje obrączkę, że go zdradza. Święta nie jest, ale nigdy go nie zdradziła, a że ładniejsza jest od tamtej i bardziej sympatyczna to nowo poznane osoby raczej zawsze wolały rozmawiać z nią (znaczy się mężatką). Facet jest z niezrozumiałego dla mnie gatunku- co rusz to jakieś fochy, tylko chodzi do pracy i siedzi przy kompie (sama go nie lubię szczerze powiedziawszy), wystawił jej walizke za drzwi, kazał wracać do mamusi. Pierdolnięta pocieła się, wylądowała z 16 szwami, kij z tym, jak głupia to będzie miała pamiątkę, próbowała wejść do tamtego mieszkania które razem zajmowali, ale jak są klucze w drzwiach to nie da się z zewnątrz otworzyć. On nie odbiera telefonów, w mieszkaniu są jej rzeczy jeszcze. Ona twierdzi że go kocha, on ją olewa a ta mnie pyta co robić. Ja nie wiem co ma zrobić, na jej miejscu to bym się nie odzywała do niego i poczekała aż wyjdzie że tamta kłamała- w końcu zawsze chodziły do jednej knajpy, gdzie bywają też inni znajomi i wcześniej czy później temat wypłynie. Ona nie chce czekać, chce być z nim. Poradzicie coś?

: 12 paź 2008, 13:10
autor: shaman
Kto się z kim przespał w końcu?

: 12 paź 2008, 13:52
autor: tarantula
Za diabla tasmanskiego nie rozumiem o co chodzi w tym temacie <hmm>

: 12 paź 2008, 15:05
autor: Stormy
chodzi o ot ze byly 2 baby - jedna z druga lazily po knajpach. jedna, stanu wolnego przespala sie z kims, a ta mezata ja zrugala za brak odpowiedzialnosci. ta wolna si ewkurzyla i w odwecie powiedziala mezowi tej kolezankaki ze ona wyrywa innych chlopow i sciaga obraczke. maz sie foachnal i ystawil rzeczy zony (rzekomo niewinnej) za drzwi. ta sie pociela z rozpaczy itp i chce do niego wrocic, choc zdaniem autorki tematu - kumpeli niewinnej- nie warto bo to debil.

: 12 paź 2008, 23:15
autor: Daisy
jakis toksyczny to musial byc zwiazek.. skoro sobie zona latala po barach... a meza to nei obchodzilo... siedzial se w necie.. moze net atrakcyjniejszy mu byl niz zona ;]

: 13 paź 2008, 00:58
autor: Adaś38
moze net atrakcyjniejszy mu byl niz zona ;]

To wbrew pozorom nie rzadka sytuacja ;)

: 14 paź 2008, 09:42
autor: Andrew
Ja tu nic rozumiec i tak nie potrzebuje by sie wypowiedziec , a wiec tak :
Jak mi osobą z która jestem nie wierzy a wierzy komus innemu to sam swoja walizke bym zpakowal i sobie poszedł , albo wywalił pozwolił odejsc tej mojej niby drugiej połowie. jak by mi drzwi nie chciano otworzyc , albo stwarzano problem do wejscia do lokalu w którym mam zameldowanie , to wzywam policje - jak trzeba zakaladam sprawe sadową ....

: 14 paź 2008, 11:50
autor: Hyhy
Tak Andrew a znam panny co to sie jebaly z 3ma naraz, 4rema i tlumaczyly swojemu ze to nie prawda... wolalbys wierzyc takiej swojej kobiecie czy nie wierzyc? Bo ja to 2.

: 14 paź 2008, 15:14
autor: Andrew
Hyhy - ja sie uwazam za zbyt inteligentnego - bynajmniej w tej kwesti by nie wyczuc kiedy kobieta kłamie, a kiedy nie ! znam sie na kobietach (tak uwazam) na tyle, ze mnie ciezko omamic. [:D]
A po drugie, sam napisales - One sie tłumaczyły, ja tego nie dopuszczam.

: 20 paź 2008, 11:48
autor: guli
M.M pisze:Ja nie wiem co ma zrobić, na jej miejscu to bym się nie odzywała do niego i poczekała aż wyjdzie że tamta kłamała- w końcu zawsze chodziły do jednej knajpy, gdzie bywają też inni znajomi i wcześniej czy później temat wypłynie. Ona nie chce czekać, chce być z nim. Poradzicie coś?
Jasne, że poradzę. Daj sobie spokój z czyimis problemami. To sprawa jej i jego anie Twoja. Im bardziej zaczniesz się starać uratować sytuację, tym większa szansa, że cos spieprzysz i to nie w swoim zyciu.

: 22 paź 2008, 10:15
autor: M.M
guli pisze:Daj sobie spokój z czyimis problemami.


i tak właśnie zrobiłam, powiedziałam że jak sobie naodpie*** to nie ch sobie sami się w swoim błotku taplają

no i efekt taki że nic nie wiem co u nich i dobrze mi z tym a główna zainteresowana w piątek przychodzi do mnie na obcięcie włosów (czyli albo chce się podobać mężowi albo se szuka nowego i chce się odmienić trochę)

: 22 paź 2008, 10:19
autor: Dzindzer
M.M pisze:(czyli albo chce się podobać mężowi albo se szuka nowego i chce się odmienić trochę)

Rozumiem, że w Twoim otoczeniu tylko z tych dwóch powodów chodzi się obcinać włosy 8)