Mam drobny problem... . moze to zabrzmi glupio no ale kogos poradzic sie trzeba
Szedlem z kolega i spotkalem dziewczyne -.- od razu mi sie spodobala wiec postanowilem zagadac. niestety nie zrobilem tego po1. szla z mamuska a po 2. kompletnie sie stremowalem.
Pewnego dnia spotkalem ja sama juz mialem do niej podejsc i porozmawiac ( starac sie o numer telefonu ;p) lecz znowu to samo... pomyslalem sobie:
jakbym podszedl to co bym jej powiedzial? o czym bym z nia rozmawial? jednym slowiem wyraze sie brzydkim spier....lilem okazje
jak macie jakies pomysly i rady to serdecznie prosze o pomoc!
P.S. nie wiem jak mam zaczac gadke i narzucic sensowny temat.



szukam czegos co mogloby ja zachecic do spolnych tematow i do podania mi swojego numeru
frank powiedziales cos takiego ze jakbym jej to powiedzial to by pomyslala sobie ze chce ja tylko przeleciec. Owszem powalic^ tez sobie mozna ale nie az tak od razu ;]
Nie cierpię słowa, którego tu użyłeś. 