Samotność = ułomność??

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 wrz 2007, 08:08

Jakiego fioła ??? o czym Ty piszesz ? jesli ktoś zuca kogoś bo ten go zdradził , albo coś innego , to o miłosci mowy byc nie moze !! ona .... bowiem nie przemija , wszystko inne , kazda pierdoła - tak
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
lamaa
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 116
Rejestracja: 20 wrz 2007, 13:14
Skąd: nvm
Płeć:

Postautor: lamaa » 26 wrz 2007, 11:45

Jawka pisze:Dziś gdy patrzę na to z dystanu żałuję, ze nie byłam sama.

nie wierze, że zaden związek nie wniósł nic wartościowego do Twojego życia.. przeciez będąc samemu nie mozna byc do konca szczęsliwym.. przynajmniej ja bym nie była.
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 750
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 26 wrz 2007, 12:23

Andrew pisze:Jakiego fioła ??? o czym Ty piszesz ? jesli ktoś zuca kogoś bo ten go zdradził , albo coś innego , to o miłosci mowy byc nie moze !! ona .... bowiem nie przemija , wszystko inne , kazda pierdoła - tak

Oczywiscie, ze moze byc mowa o milosci. Ale milosc nie jest remedium na wszystko, czasem moze byc i calkiem mocna, ale nie wytrzyma pewnych zgrzytow. Jak chociazby zdrady.
"księżycówka, napisałem Ci priva"
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 26 wrz 2007, 12:47

Andrew pisze:o czym Ty piszesz ? jesli ktoś zuca kogoś bo ten go zdradził , albo coś innego , to o miłosci mowy byc nie moze

Taaak ? A ja myslałem, że wszyscy to maja na porządku dziennym.
A miłość nie ma nic do tego ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 wrz 2007, 13:33

Wujo Macias pisze:[ale nie wytrzyma pewnych zgrzytow. Jak chociazby zdrady.


akurat ! patrz pierwszy list do koryntian

4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.

<aniolek>
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 wrz 2007, 13:50

Chciałbys !! <hahaha> Engu ....
Oczywiscie kazdy moze dopasowac ową milosc do siebie i kreowac ja tak by mu pasowala , zdradził /ła nie ma miłosci , bedzie póki bedzie tanczyc jak jej zagram , mysle , ze to jednak nie to .Oczywistym jest też , ze ta przytoczona z listu to idealna jest , by taką miec trzeba by też byc idealnym , jak jest wiadomo , ale nie uwierze w miłosc która wygasa bo ktos mnie zdradził - bzdura !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 26 wrz 2007, 13:54

Pierniczysz.
Nie ma takiej miłości, to tylko Matrix, iluzja.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 wrz 2007, 13:58

eng pisze:Pierniczysz.
Nie ma takiej miłości, to tylko Matrix, iluzja.


wypraszam sobie takie nazywnictwo , to , ze Ty tak sadzisz nie oznacza , ze tak nie ma .Moze i nie ma dokladnie takich , al;e im bardziej zblizona tym lepiej ....

a co nazwiesz miłoscią ? bycie z kobieta z 10 lat, a potem po jej zdradzie wypierniczenie jej z domu ...np. ? albo gdy zostaje kaleką - czar pryska ? no dawaj tu kiedy ty bedziesz kochał i czy pozostanie owa milosc na zawsze ? BO JESLI MIJA a powody są błache - to daruj sobie
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 26 wrz 2007, 14:08

Ja nie mówię o mijaniu, a o braku ...
Twoja wyiealizowane uczucia to bajki i mity, a nie rzeczywistość, w naturze nie spotyka się takiego przypadku.
Może między bajkami o Pięknej i Bestii, Czerwonym Kapturku i innych Hobbitach ... gratuluje że tak ci dobrze się żyje.

Ja niestety egzystuję w twardej rzeczywistości i jest ona zdecydowanie inna od tej która tak propagujesz ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 26 wrz 2007, 14:59

lamaa pisze:nie wierze, że zaden związek nie wniósł nic wartościowego do Twojego życia..
A czy ja coś takiego napisałam?:>
Wnosiły, wnosiły... ale zazwyczaj proporcje pomiędzy dobrem a złem były zachwiane w stronę złego. Wiem ile mnie omineło gdy walczyłam z wiatrakami.

eng pisze:Nie ma takiej miłości, to tylko Matrix, iluzja.
Jest, ale to na pewno nie miłość pomiedzy kobietą a mężczyzną.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 26 wrz 2007, 15:08

Jawka pisze:Jest, ale to na pewno nie miłość pomiedzy kobietą a mężczyzną.

hahahahahahaha

Andrew ! nie podejrzewałem cię to odmienną orientację :D
<hahaha>
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2007, 15:16 przez eng, łącznie zmieniany 1 raz.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 26 wrz 2007, 15:10

eng, Mówię o miłości macierzynskiej.... hmmmmmm... ;)
nie homoseksulanej.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 26 wrz 2007, 15:19

I jedna i druga jest mi kompletnie obca ... na szczęscie. <belt>
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 26 wrz 2007, 15:25

Jedna z nich nie może być Ci obcą... ktoś Cię musial urodzić i wychować. Miłość macierzyńska to przeciez takie sprzężenie zwrotne- na jakich zasadach działa nie wiadomo (ile w tym wdzięczności, przezwyczajenia itd a ile magii)-ale to chyba jedyne calkowiecie bezinteresowane uczucie jakiego doświadczyłam.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 26 wrz 2007, 17:26

Jawka pisze:Jedna z nich nie może być Ci obcą... ktoś Cię musial urodzić i wychować.

Eeeetam, zimny poznański wychów :)
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Tristram
Bywalec
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: 08 lip 2007, 00:51
Skąd: DSOTM
Płeć:

Postautor: Tristram » 26 wrz 2007, 18:11

Andrew pisze:
eng pisze:Pierniczysz.
Nie ma takiej miłości, to tylko Matrix, iluzja.


wypraszam sobie takie nazywnictwo , to , ze Ty tak sadzisz nie oznacza , ze tak nie ma .Moze i nie ma dokladnie takich...


Oczywiście, że nie ma <diabel> . Taka miłość to czysta utopia, coś, co istnieje jedynie w literaturze i umysłach poetów ;). Einstein mówił, że jedynie Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone, choć co do tego pierwszego nie był pewny...
Tak samo jest z miłością - nigdy nie jest w 100% bezinteresowna, czysta, perfekcyjna i nieskończona. Nieważne czy to miłość macierzyńska, między kobietą i mężczyzną, czy jakakolwiek inna... zresztą... ja tam zawsze uważałem, że miłość można opisać za pomocą prostszych "składowych", jak zauroczenie, przywiązanie, pożądanie, przyzwyczajenie, wyrachowanie(!)... jakby to powiedział Han Solo: przemierzyłem galaktykę wzdłuż i wszerz, wiele widziałem, ale nigdy nie natrafiłem na magiczne uczucie, które można byłoby nazwać "miłością".
Lepiej wiedzieć, że się myśli, niż myśleć, że się wie
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 26 wrz 2007, 18:18

Tristram pisze:Oczywiście, że nie ma . Taka miłość to czysta utopia, coś, co istnieje jedynie w literaturze i umysłach poetów


Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
Twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.

Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 26 wrz 2007, 18:34

Sir Charles pisze:Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
Twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.

Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.

Charlie, wierzysz w coś bez namacalnych dowodów ?
To że coś w teorii lub majakach funkcjonuje to nie znaczy że jest tak i w rzeczywistości ... to prawie jak wiara w boga - nikt go nie widział a wszyscy wierzą ...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 26 wrz 2007, 18:45

eng pisze:Charlie, wierzysz w coś bez namacalnych dowodów ?
Nie do końca...

[ Dodano: 2007-09-26, 18:52 ]
Tzn w sensie, że to nie do końca tak.

Dowody dowodami, nie będę się tu nad nimi rozwodził. Ale znam siebie na tyle, że wiem, że mógłbym kogoś kochać tak, jak jest to opisane w liście do Koryntian. I to niekoniecznie swoje dziecko albo rodzica :]
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Tristram
Bywalec
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: 08 lip 2007, 00:51
Skąd: DSOTM
Płeć:

Postautor: Tristram » 26 wrz 2007, 20:07

Sir Charles pisze:Ale znam siebie na tyle, że wiem, że mógłbym kogoś kochać tak, jak jest to opisane w liście do Koryntian. I to niekoniecznie swoje dziecko albo rodzica :]


To Tobie się tak wydaje <regulamin>. Ktoś patrząc z boku może powiedzieć, że to wcale nie jest miłość. To jest właśnie iluzja, Twój osobisty "Matrix". A im więcej ludzi do niego przekonasz, tym większą częścią ogólnie pojętej rzeczywistości się on stanie. Nie mówię, że to coś złego - wręcz przeciwnie - to całkiem naturalne, że każdy człowiek dąży do własnego szczęścia. Pasuje tutaj fragment Orwell'a: "Jeśli uwierzę, że potrafię latać i ci o tym powiem, a ty także w to uwierzysz - wtedy to się stanie."
To jest tak jak z wiarą w jakiegokolwiek boga, o czym pisał eng - ja nie jestem w stanie Ci udowodnić, że miłość nie istnieje, Ty zaś nie jesteś w stanie mi udowodnić, że istnieje, bo miłość jest pojęciem wirtualnym <szczerbaty> .
Lepiej wiedzieć, że się myśli, niż myśleć, że się wie
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 wrz 2007, 20:11

Tristram pisze: bo miłość jest pojęciem wirtualnym <szczerbaty> .


bzdura ! i to totalna , zatem jak napisanym jest - jestes nikim
I nie porównuj latania z uczuciem jakim jest miłosc , bo sie osmieszasz.

Zawsze mówiłem , ze film "Matrix" nie powinna ogladac szeroka rzesza ludzi. <aniolek>

Takie teksty jak piszesz to mogą trafic do ludzi młodych , ale juz do mnie , zaznajacego miłosci nie trafią , wlasnie z takiego powodu , jak i nie trafia do szerokiej starszej populacji ludzi , l;udzi którym dane było kochać , i to kochać prawdziwie , mimo ....iż owa miłosc nie była prosta sciezką usłaną kwiatami , jaką sie stala w puzniejszym okresie
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 26 wrz 2007, 20:23

Tristram pisze:Ktoś patrząc z boku może powiedzieć, że to wcale nie jest miłość.

Nie szkodzi. To ja wiem czy moje uczucie
Andrew pisze:nie zazdrości,
Andrew pisze:nie unosi się pychą;
Andrew pisze:nie pamięta złego;
Andrew pisze:Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.

itd., a nie ktoś z boku.

To nie tak jak z bogiem, to raczej przypomina dyskusję czy można się dobrze bawić na weselu bez wódki. To że większość nie potrafi, to BYNAJMNIEJ nie oznacza, że dobra zabawa bez wódki nie istnieje.

Howgh.
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Tristram
Bywalec
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: 08 lip 2007, 00:51
Skąd: DSOTM
Płeć:

Postautor: Tristram » 26 wrz 2007, 21:06

Andrew pisze:Zawsze mówiłem , ze film "Matrix" nie powinna ogladac szeroka rzesza ludzi. <aniolek>

Andrew pisze:...ale juz do mnie , zaznajacego miłosci...


Ehh... i kto tu nie rozumie? <pijak>

Andrew, starszy ode mnie jesteś, więcej widziałeś, a takie rzeczy wypisujesz... <zalamka>. Ciekaw jestem jakie będziesz miał zdanie w tej materii na 5 min. przed śmiercią. Oczywiście z całego serca Ci życzę oby się nie zmieniło <diabel>.
Poza tym, równie dobrze mogę napisać, że również się ośmieszasz wynosząc miłość na piedestał. Dla wieeeelu ludzi (nawet tych, co jej zaznali) jest to tylko zwykłe uczucie, takie samo jak zazdrość, smutek, czy nienawiść.

OT: Film "Matrix" w porównaniu do swoich "pierwowzorów" jest jedynie marną ich kompilacją. Zdecydowanie wolę odnosić się do źródeł, z których czerpali bracia Wachowscy, czyli twórczości panów: Kant'a, Hume'a i Baudrillard'a.
Lepiej wiedzieć, że się myśli, niż myśleć, że się wie
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 26 wrz 2007, 21:19

Tristram pisze:Ktoś patrząc z boku może powiedzieć, że to wcale nie jest miłość.


oczywiście,że może, ale,za przeproszeniem ,co mnie to może obchodzić? :) Nie odpowiadam za czyjeś zrycie we łbie. Są tacy, co i pociągu z odległości pół metra nie usłyszą, też będą twierdzić ,że nie jedzie. Miłość nie potrzebuje aplauzu, widowni i opinii tłumu.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Tristram
Bywalec
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: 08 lip 2007, 00:51
Skąd: DSOTM
Płeć:

Postautor: Tristram » 26 wrz 2007, 22:09

TedBundy pisze:co mnie to może obchodzić? :)


Otóż to! Ten "ktoś z boku" to był tylko przykład "punktu odniesienia". Załóżmy, że się mylę w swoich wcześniejszych postach, że miłość - jak napisał Andrew - jest czymś więcej, niż tylko zauroczeniem, chemią, zwierzęcym instynktem. Stoi wyżej. Jest tym, co czyni ze mnie człowieka, itd. I w dodatku istnieje tylko w mojej świadomości, bez względu na otoczenie. To skąd do diaska mam wiedzieć, nie mając punktu odniesienia, że to co czuję to akurat miłość? <hmm> Bo tak? Bo mi się tak ubzdurało? W szkole mnie nauczyli? Skoro tak, to wystarczy, że zacznę to uczucie postrzegać jako coś innego, a przestanie być miłością. Ergo, miłość nie może być wieczna, jeśli mam nad nią całkowitą kontrolę i mogę ją w dowolnej chwili "wyłączyć".

Nie wiem... czy to ja jestem jakiś upośledzony, czy po prostu ludzka hipokryzja nie zna granic? Ale gdy nachodzą mnie takie refleksje, to ciągle rozbijam się o podobne wnioski <pijak>. Nikogo nie zamierzam przekonywać, ale wiem, że miłość jako taka nie musi być priorytetem w życiu, ani życie w samotności nie musi być ułomnością.
Lepiej wiedzieć, że się myśli, niż myśleć, że się wie
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 26 wrz 2007, 22:25

Tristram pisze:Ergo, miłość nie może być wieczna, jeśli mam nad nią całkowitą kontrolę i mogę ją w dowolnej chwili "wyłączyć".

Z całym szacunkiem, ale to bzdura i już 100 x pisałam na forum o tym, że miłość jest w nas zawsze, tylko nie zawsze potrafimy podzielić się tym uczuciem.
Tristram pisze:Nikogo nie zamierzam przekonywać, ale wiem, że miłość jako taka nie musi być priorytetem w życiu, ani życie w samotności nie musi być ułomnością.

Taa? A co nas uskrzydla, daje kopa do wszelkiego działania, radość i ogólnie wszystko, co pozytywne? :> Miłość nie musi być priorytetem, ale jest sobie i już :D

Tristram pisze:To skąd do diaska mam wiedzieć, nie mając punktu odniesienia, że to co czuję to akurat miłość?

Czytaj wyżej od "Taa?" ;DD

Tristram pisze:ani życie w samotności nie musi być ułomnością.

Nie musi, ale niekiedy człowiek trwający w samotności odnosi takie wrażenie, ale już o tym pisaliśmy tutaj, dlaczego tak się dzieje.
Zdrowa, normalnie funkcjonująca jednostka, nawet nie zauważy tego, że często przebywa sama ze sobą.
Analogicznie - możemy zastanowić się nad tym, czy ułomnym jest człowiek, który wciąż potrzebuje towarzystwa :)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Tristram
Bywalec
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: 08 lip 2007, 00:51
Skąd: DSOTM
Płeć:

Postautor: Tristram » 26 wrz 2007, 22:51

Mona pisze:miłość jest w nas zawsze, tylko nie zawsze potrafimy podzielić się tym uczuciem.
Sugerujesz, że szukając sufitu wdrapałem się na dach? <boje_sie>
W moim przypadku jeśli chodzi o to...
Mona pisze:co nas uskrzydla, daje kopa do wszelkiego działania, radość i ogólnie wszystko, co pozytywne
to wystarczy mi ambicja, potrzeba rywalizacji i osiągania wyznaczonych celów oraz chęć udowadniania sobie, że potrafię coś robić lepiej od innych. Owszem, czasem to nie wystarcza, przychodzi zmęczenie i czarne myśli człowieka ogarniają, ale wtedy na ogół wystarczy się wyciszyć, odciąć się od świata i ludzi na kilka dni i wraca chęć do życia wraz z olbrzymią dawką energii. W momencie takiego "powrotu na ring" mam wrażenie, że mogę sam podołać całemu światu 8)
Lepiej wiedzieć, że się myśli, niż myśleć, że się wie
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 27 wrz 2007, 01:25

Tristram pisze:To skąd do diaska mam wiedzieć, nie mając punktu odniesienia, że to co czuję to akurat miłość?

Wierzyć :)

Tristram pisze:miłość jako taka nie musi być priorytetem w życiu, ani życie w samotności nie musi być ułomnością.

Życie w samotności jest ułomnością. Świadczy o niepełnej socjalizacji.
Życie w stanie wolnym nie musi być ułomnością. Zależy od powodów tego stanu.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 wrz 2007, 08:33

Tristram pisze:To skąd do diaska mam wiedzieć, nie mając punktu odniesienia, że to co czuję to akurat miłość? <hmm> Bo tak? Bo mi się tak ubzdurało? W szkole mnie nauczyli?


Bedziesz wiedzial , ze to miłosc wtedy kiedy osoba bedaca obok ciebie bedzie dla ciebie wazniejsza , albo tak samo wazna jak Ty sam ! kiedy bedziesz gotów zycie za nią oddac , kiedy wszystko (albo bardzo wiele ) dla niej - bedzie wazniejsze od dla siebie. Kiedy mysli krazyc beda w 90% wokół niej . Kiedy po prostu danej osoby bedzie ci brakowac , a widok jej osoby nastrajac cie bedzie szczesliwie .
Awatar użytkownika
KocurekV
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 310
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:52
Skąd: Heaven
Płeć:

Postautor: KocurekV » 29 wrz 2007, 23:12

Doskonale Cię rozumiem,ale niestety nie jestem osobą która mogłaby Cię pocieszyć bo ja już w miłość nie wierzę.
Nie ma czegoś takiego jak miłość...jest przyzwyczajenie...znam to z autopsji i to nie tylko swojej.
Także moja rada.
Nie przejmuj się tym co Ci mówią inni tylko zajmij się swoim życiem i skup się na tym.
To moja rada.
Znajdziesz swoją połówke alebo i nie...takie są koleje losu.
Najważniejsze to to by cieszyć się z życia i czerpać z niego ile się da.
Pozdrawiam i głowa do góry.
Carpe diem!

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 277 gości