Częsty przypadek
Moderator: modTeam
Częsty przypadek
Najczęściej mam przypadki, ze podoba mi sie dziewczyna, ale wątpie w to że będę z nia kiedyś razem, bo ona często spotyka się z kolegami z klasy jakimiś chłopakami i od razu sobie myśle że ja jestem ostatnim kimś z którym mogła by być. Czy to jest normalne? Może jestem "PRZEWRAŻLIWIONY"??Proszę Was o pomoc.
Doprowadz do tego, by Ci ufala. Ale od samego poczatku dawaj malutkie sygnaly ze chcesz cos wiecej. Nie musi od razu wpasc na to ze o to Ci chodzi, ale z czasem jak dasz jakis wyrazniejszy sygnal to wtedy wszystkie poprzednie z tym faktem polaczy i bedzie wiedziec o co chodzi. A chodzi o to by nie myslala o Tobie jak o przyjacielu, bo potem sie bedzie bala angazowac, by Cie nie stracic.
Mam nadzieje, ze dobrze to napisalem i ze zrozumiales
Mam nadzieje, ze dobrze to napisalem i ze zrozumiales
-
sallvadore
- Uzależniony

- Posty: 330
- Rejestracja: 12 sty 2004, 01:02
- Skąd: Trójmiasto
- Płeć:
Tylko spokojnie, nie bierz słów Krzyśka dosłownie... po porostu bądz sobą. Aha nie obrażaj sie na jej dziwne zachowania, nie mniej fochów - to zdecydowanie domena kobiet, jak Ona czymś Cię wkurza, nie odbijaj piłeczki i nie rób jej na złość. No i czasami trzeba schować swoją męska dume do kieszeni i pójśc na rekę tej drugiej osobie - tu także z umiarem. Po prostu musisz wyczuć, nic nie robi jak empiria i jescze raz empiria 
- Mroczny Piskacz
- Maniak

- Posty: 721
- Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
- Skąd: Kraina Śmierci
- Płeć:
hmm, mam podobny problem co kolega...
akurat teraz nie mam nikogo na oku ale wyglada to tak:
1. poznaje jakas interesujaca kobiete (sam albo ktos mnie z nia poznaje)
2. wszystko sie normalnie uklada, to znaczy rozmawiam smiejemy sie gdzies sie wybierzemy itd
3. ale mam jakas dziwna "blokade psychiczna", a konkretniej to wyglada tak ze mysle iz "nie, ona na pewno nie jest zainteresowana. stara sie byc mila i tyle. jesli czegos sprobuje to albo mnie wysmieje albo przestanie sie odzywac bo bedzie jej glupio..."
wiem, to nie jest normalne :x wiem ze powinienem z tym walczyc ale... po prostu nie potrafie sie pozbyc uczucia ze nic z tego nie wyjdzie chocbym sie nie wiem jak staral. to ma pewnie jakies tam podloze psychologiczne, kompleksy i te sprawy. ale mowienie ze "sprobuj, nic nie zaszkodzi" albo "na pewno sie uda" nie pomaga :!:
podejrzewam ze po prostu jestem zbyt niesmialy i zbyt zakompleksiony, dlatego zawsze czekam na jej pierwszy ruch :556:
...ale czasami sie nacinam, wszystko wyglada na to ze jest zainteresowana i wykonala ten pierwszy ruch, ja odpowiadam a tu wychodzi ze "po prostu chciala byc mila" :559:
no nic, nie bede juz Was zanudzal ;-)
Ja Ne,
akurat teraz nie mam nikogo na oku ale wyglada to tak:
1. poznaje jakas interesujaca kobiete (sam albo ktos mnie z nia poznaje)
2. wszystko sie normalnie uklada, to znaczy rozmawiam smiejemy sie gdzies sie wybierzemy itd
3. ale mam jakas dziwna "blokade psychiczna", a konkretniej to wyglada tak ze mysle iz "nie, ona na pewno nie jest zainteresowana. stara sie byc mila i tyle. jesli czegos sprobuje to albo mnie wysmieje albo przestanie sie odzywac bo bedzie jej glupio..."
wiem, to nie jest normalne :x wiem ze powinienem z tym walczyc ale... po prostu nie potrafie sie pozbyc uczucia ze nic z tego nie wyjdzie chocbym sie nie wiem jak staral. to ma pewnie jakies tam podloze psychologiczne, kompleksy i te sprawy. ale mowienie ze "sprobuj, nic nie zaszkodzi" albo "na pewno sie uda" nie pomaga :!:
podejrzewam ze po prostu jestem zbyt niesmialy i zbyt zakompleksiony, dlatego zawsze czekam na jej pierwszy ruch :556:
...ale czasami sie nacinam, wszystko wyglada na to ze jest zainteresowana i wykonala ten pierwszy ruch, ja odpowiadam a tu wychodzi ze "po prostu chciala byc mila" :559:
no nic, nie bede juz Was zanudzal ;-)
Ja Ne,
- Motenai Gorgon
sallvadore pisze:Tylko spokojnie, nie bierz słów Krzyśka dosłownie... po porostu bądz sobą. Aha nie obrażaj sie na jej dziwne zachowania, nie mniej fochów - to zdecydowanie domena kobiet, jak Ona czymś Cię wkurza, nie odbijaj piłeczki i nie rób jej na złość. No i czasami trzeba schować swoją męska dume do kieszeni i pójśc na rekę tej drugiej osobie - tu także z umiarem. Po prostu musisz wyczuć, nic nie robi jak empiria i jescze raz empiria
A to co znaczy ze ma mych słów nie brać dosłownie
Poza tym skoro ma byc sobą , jak piszesz , to tym bardziej powinien brac me słowa dosłownie ! coś pomieszałeś !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
- Mroczny Piskacz
- Maniak

- Posty: 721
- Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
- Skąd: Kraina Śmierci
- Płeć:
- Mroczny Piskacz
- Maniak

- Posty: 721
- Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
- Skąd: Kraina Śmierci
- Płeć:
no dobra panie Krzysiu, a jesli jest pan z Ta osoba zalozmy w restauracji i nagle ochodzi pana ochota na sex, to czy rzuca sie pan na partnerke i dokonuje tego aktu na oczach wszystkich
: o to mi chodzi :!: nie :!: no jesli tak, to prosze powiedziec gdzie pan chodzi, wpadne z kamera i film nakrece ;-) edukacyjny :568:
Ja Ne,
: o to mi chodzi :!: nie :!: no jesli tak, to prosze powiedziec gdzie pan chodzi, wpadne z kamera i film nakrece ;-) edukacyjny :568:
Ja Ne,
- Motenai Gorgon
[quote="Gorgon"]no dobra panie Krzysiu, a jesli jest pan z Ta osoba zalozmy w restauracji i nagle ochodzi pana ochota na sex, to czy rzuca sie pan na partnerke i dokonuje tego aktu na oczach wszystkich
: o to mi chodzi :!: nie :!: no jesli tak, to prosze powiedziec gdzie pan chodzi, wpadne z kamera i film nakrece ;-) edukacyjny :568:
Wyolbrzymiłes sprawe i to okrutnie
to po pierwsze !
Po drugie na pewno zaden z nas nie potrafił by kochać sie w miejscu publicznym przy innych ludziach , wiec TWA TEORIA JEST DO BANI ! i wyrwana z kontekstu .
Poza tym, by sie kochac potrzeba do tego dwóch! Wcale nie wiadomo czy ta druga ma na to ochote ?
Gdy ja jestem natomiast w restauracji i nachodzi mnie ochota na sex , to w delikatny sposób daje o tym znac mej towazyszce , jezeli sie wacha to draze powoli dalej i sprawiam ze ona też nabiera na to ochoty , jezeli odmawia ... koncze temat
O tym mówiłem , ale młody jesteś jeszcze wiec mylisz pojęcia
pozdrawiam .
: o to mi chodzi :!: nie :!: no jesli tak, to prosze powiedziec gdzie pan chodzi, wpadne z kamera i film nakrece ;-) edukacyjny :568: Wyolbrzymiłes sprawe i to okrutnie
to po pierwsze !Po drugie na pewno zaden z nas nie potrafił by kochać sie w miejscu publicznym przy innych ludziach , wiec TWA TEORIA JEST DO BANI ! i wyrwana z kontekstu .
Poza tym, by sie kochac potrzeba do tego dwóch! Wcale nie wiadomo czy ta druga ma na to ochote ?
Gdy ja jestem natomiast w restauracji i nachodzi mnie ochota na sex , to w delikatny sposób daje o tym znac mej towazyszce , jezeli sie wacha to draze powoli dalej i sprawiam ze ona też nabiera na to ochoty , jezeli odmawia ... koncze temat
O tym mówiłem , ale młody jesteś jeszcze wiec mylisz pojęcia
pozdrawiam .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
- Mroczny Piskacz
- Maniak

- Posty: 721
- Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
- Skąd: Kraina Śmierci
- Płeć:
krzys pisze: Poza tym, by sie kochac potrzeba do tego dwóch! Wcale nie wiadomo czy ta druga ma na to ochote ?
no wlasnie, i dlatego caly czas mowie ze trzeba sie chamowac bo nie wiadomo co akurat chce lub mysli ta druga osoba, widze ze pan rozumie ale o tym nie wie ;-)
a mlody i niestabilny jestem to wyolbrzymiam
bez urazy
Ja Ne,
- Motenai Gorgon
- Mroczny Piskacz
- Maniak

- Posty: 721
- Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
- Skąd: Kraina Śmierci
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 695 gości





![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)