mój sporo młodszy kuzyn poznał dziewczynę-która dosłownie już na drugim spotkaniu z powodu braku jego inicjatywy-sama zaczęła sie do niego przytulać ponad to jest jak przyklejona...
Wiecie co ja mu już tłumaczyłem ,że ma zielone światło-a on sie boi odwzajemniać , boi się że ją straći
-żal mi go to dobry chłopak-poradzcie mu bo ja już nie mam siły...
Może jak tu przeczyta to się trochę ośmieli ...
POZDRAWIAM I PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ DOT. TEMATU.




Zwłaszcza że z opisu widać iż jej nie musi zachęcać do siebie!