agnieszka.com.pl • Pojawil sie inny?
Strona 1 z 3

Pojawil sie inny?

: 04 lut 2007, 04:18
autor: Na_moment
WItam wszystkich
To jest moj pierwszy post na tym forum.
Pisze poniewaz mam "maly" problem z dziewczem moim :) jestem o nia strasznie zazdrosny(moze to problem ze mna) ale nei w tym rzecz. Ze swoja luba rozchodzilismy sie i schodzilismy kilka razy. Pierwszy raz bo ktos inny byl lepszy ;) mneisza z tym... do rzeczy.....
Wydaje mi sie ze pojawil sie miedzy nami inny facet. Wszsycy jestesmy na tym samym wydziale ale to z nim sie uczy a nie ze mna, twierdzi ze on jej bardziej pomoze :? raz odbylismy powazna rozmowe i sie pzynzala ze mysli o seksie z nim oczywiscie zapewniajac ze nic takiego nigdy nie bedzie miec miejsca, po prostu jest ciekawa jakby to bylo. Bardzo sie tym przejalem choc nie tak bardzo chyba jak powinienem. Staram sie jej ufac i wierze ze nie zrobilaby mi tego, ale mimo to klocimy sie glownie o to ze pisza do siebie caly czas smsy, gadaja na gadu, no i woli sie z nim uczyc... a co najgorsze jak zaczynam o niego wypytywac to albo odklada sluchawke albo rzuca focha i siedzi obrazona.
Nie wiem co myslec, a straszne rzeczy mi sie nasuwaja do glowy. Podczas klotni dowiaduje sie jaki to ja jestem beznadziejny( oczywiscie nie mowi tego doslownie ale daje mi to do zrozumienia)

Prosze doradzcie mi czy mam cos z tym zrobic? uwierzyc jej czy nie? czy po prostu zostawic wszystko w spokoju? Z gory dziekuje

: 04 lut 2007, 04:53
autor: Hubcio
nie chche ci douczyc lub byc niegrzeczny, ale wnioskujac po tym co napisalem nasowaja mi sie 2 opcie.
1. chce ciebie sprawidzc jak bardzo ja kochasz.
2. znajdz sobie innaa dziewczyne gdyz nie wydaje mnie sie ze ona jest jeszcze toba zainteresowana :(

: 04 lut 2007, 05:19
autor: zlemi
Na_moment pisze:Prosze doradzcie mi czy mam cos z tym zrobic? uwierzyc jej czy nie? czy po prostu zostawic wszystko w spokoju


zrób to co naprawdę czujesz i wierz w to co sam czujesz a nie w to co CHCIAŁBYŚ wierzyć

: 04 lut 2007, 09:56
autor: Black007_pl
Ja po raz kolejny powtorze, ze Kobieta, ktora chce, abys byl o nia zazdrosny nie jest warta twej zazdrosci.

A po za tym nie rob drugiemu, co tobie nie mile, sprobuj sie pokrecic przy jakiejs innej dziewczynie - pucz sie z nia itez powiedz sowjej lubej, ze chcialbys z ciekawosci sprawdzic, jakby to bylo, jakbys wylizal jej lechtaczke.

censored, jak mnie wkurzaja taie glupie ci.py.

: 04 lut 2007, 10:14
autor: Mona
Na_moment pisze:Prosze doradzcie mi czy mam cos z tym zrobic? uwierzyc jej czy nie? czy po prostu zostawic wszystko w spokoju? Z gory dziekuje

W związku z jej beznadziejnym zachowaniem wobec Ciebie, z zerem widoków na poprawę, ja gdybym była na Twoim miejscu, to chrzaniłabym taki związek :)

: 04 lut 2007, 10:51
autor: Black007_pl
Mona pisze:W związku z jej beznadziejnym zachowaniem wobec Ciebie, z zerem widoków na poprawę, ja gdybym była na Twoim miejscu, to chrzaniłabym taki związek :)


Zgadzam się z Moną.
Po za tym czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, ja też wiem, że moja dziewczyna flirtuje z innymi, czy tam nawet może mieć fantazje o innych, ale mi tego nie mówi, więc mnie to nie boli i jest spoko. To samo ze mną, ja mogę sobie głupie minki puszczać z innymi na sieci, czy tam flirtować, ale nie przychodzę do niej i nie opowiadam, jak to jej koleżanka z roku chciala, żebym jej zrobił masaż relaksacyjny po cięzkim egzaminie...

Ale niektórym osobnikom jest trudno to zrozumieć...

: 04 lut 2007, 10:57
autor: Yenna
Moim zdaniem będziesz musiał się pogodzić z jej odejściem, ba sam ją rzuć, nim złamie Ci serce. Normalny związek tak nie wyglada, że dziewczyna zamiast myśleć o swoim facecie rozmyśla o seksie z innym...

: 04 lut 2007, 11:51
autor: ksiezycowka
Dawala Ci juz powody jak sam pisales bo sie pojawial ktos lepszy. I znow sie pojawia ktos nowy lepszy i beda sie pojawiac i inni lepsi. Beznadziejna ta dziewczyna i watpliwe zeby sie cos zmienilo. Tylko sie meczysz. To nie ma wi ekszego sensu.

: 04 lut 2007, 12:03
autor: madzix:)
Na_moment pisze:odbylismy powazna rozmowe i sie pzynzala ze mysli o seksie z nim oczywiscie zapewniajac ze nic takiego nigdy nie bedzie miec miejsca, po prostu jest ciekawa jakby to bylo

Każdy ma swoje seksualne fantazje ale żeby ona myśla o seksie z chłopakiem o któego Ty jesteś na maksa zazdrosny i ona o tym wie a do tego jeszcze Ci mówi o tym otwarcie i bez ogródek to chyba lekka przesada.
Na_moment pisze: a co najgorsze jak zaczynam o niego wypytywac to albo odklada sluchawke albo rzuca focha i siedzi obrazona.

ojj tu coś mi sie wydaje że może mieć coś na sumieniu.Wnioskuje tak bo gdyby wszystko było ok to by nie miała powodu do fochania tylko spokojnie by Ci wytłmaczyła
Na_moment pisze:Prosze doradzcie mi czy mam cos z tym zrobic? uwierzyc jej czy nie? czy po prostu zostawic wszystko w spokoju? Z gory dziekuje

Jeśli nie widzisz szansy na poprawe tego związku i relacji które w nim obecnie panują to daj sobie spokój.Zakończ ten związek wtedy to Ty wyjdziesz z niego z honorem.A ona jeśli przejrzy na oczy to do Ciebie wróci i wtedy może to nie brzmi teraz dla Ciebie optymistycznie ale nie będziesz miał aż tak bardzo ''złamanego serca''

: 04 lut 2007, 14:27
autor: Na_moment
ok dzieki wielkiie za porady :) z tego co mi piszecie wynika ze powinienem to ja zerwac albo po prostu olac i zobaczyc czy rzeczywiscie jej zalezy. Tak mialem zrobic ale chcialem sie upewnic. Dzieki

: 04 lut 2007, 14:49
autor: Soul
Na_moment pisze:Ze swoja luba rozchodzilismy sie i schodzilismy kilka razy.

Genialna taktyka dla ascety. Niech mi ktoś logicznie wyjaśni dlaczego ludzie tak robią <chory> .
Na_moment pisze:Pierwszy raz bo ktos inny byl lepszy ;) mneisza z tym... do rzeczy.....

<zalamka> i nie dało Ci to do myślenia?
Na_moment pisze:Wydaje mi sie ze pojawil sie miedzy nami inny facet.

No widzisz... i znowu sytuacja się powtarza.
Na_moment pisze:raz odbylismy powazna rozmowe i sie pzynzala ze mysli o seksie z nim oczywiscie zapewniajac ze nic takiego nigdy nie bedzie miec miejsca

Po takim tekście mogłaby wykasować mój nr telefonu.

Przykro mi facet. Z tą kobietą będziesz się męczył po wsze czasy. Jeśli nadal jej ufasz to albo nie potrafisz nam dobrze przedstawić zaistniałej sytuacji, albo zrobiła Ci pranie mózgu. Ewidentnie robi Cie w censored ,a Ty się jeszcze dajesz.

Co teraz?
Dwa wyjścia:
1- (długofalowo dla Twojej psychiki najlepsze) - kopnij ją mocno w dupsko i nie daj się gdy będzie chciała żebyście dalej byli razem.
2- (w tej chwili pewnie mniej bolesne, ale to tylko kwestia czasu...) - bądź z nią dalej. Wierz w jej zapewnienia. Nic nie rób, po prostu czekaj na rozwój sytuacji.


Jesteś rezerwowym i uświadom to sobie. Podejmij właściwą decyzję.

: 04 lut 2007, 15:13
autor: shaman
Black007_pl pisze:A po za tym nie rob drugiemu, co tobie nie mile, sprobuj sie pokrecic przy jakiejs innej dziewczynie - pucz sie z nia itez powiedz sowjej lubej, ze chcialbys z ciekawosci sprawdzic, jakby to bylo, jakbys wylizal jej lechtaczke.


Na_moment, nie bierz tego dosłownie <diabel> Zamiast tego porozmawiaj z nią jeszcze raz. Powiedz jak Cię boli jej zachowanie, jak Ci z tym źle. Spokojnie, rzeczowo opisz swoje emocje. Kochająca kobieta się przejmie, zreflektuje, zaproponuje seks oralny, przytuli, coś obieca i będzie dobrze/lepiej.
Ale zawsze najsampierw trzeba pomyśleć co można w sobie naprawić. Mówię tylko tak o, żeby mieć czyste sumienie co do swojej osoby.

: 04 lut 2007, 16:21
autor: Na_moment
Hmmmm kiedys rozmawialismy i powiedzialem ze ten zwiazek nie ma sensu, a ona bez zastanowienia powiedziala ze ok... skoro nie chcę bc z nia to spoko nie bedziemy razem :| ???? Czy ona mnei kocha? tak naprawde? bo z tego wynika ze raczej nie

: 04 lut 2007, 16:58
autor: Zaq
Na_moment pisze:Hmmmm kiedys rozmawialismy i powiedzialem ze ten zwiazek nie ma sensu, a ona bez zastanowienia powiedziala ze ok... skoro nie chcę bc z nia to spoko nie bedziemy razem :|
Więc na miłość boską dlaczego jeszcze nie szukasz sobie lepszej dziewczyny? A wielokrotne rozstania i powroty to istny masochizm. Z rozstaniem trzeba raz, a dobrze. Nie zaszkodzi zerwanie wszelkich kontaktów. Dziewczyna jawnie Cię olewa, a Ty się jeszcze łudzisz...

: 04 lut 2007, 17:27
autor: Marissa
Tym bardziej powinieneś odpuścić. Jest dużo wartościowych ludzi... Nie musisz się trzymać przy takim, który nie zasługuje na szacunek.
Ale zrobisz jak zechcesz.

: 04 lut 2007, 18:35
autor: jamaicanflower
Na_moment pisze:z dziewczem moim

z dziewczęciem ;)
Na_moment pisze:raz odbylismy powazna rozmowe i sie pzynzala ze mysli o seksie z nim oczywiscie zapewniajac ze nic takiego nigdy nie bedzie miec miejsca, po prostu jest ciekawa jakby to bylo.

Ja po prostu nie wyobrażam sobie, że można coś takiego powiedzieć chłopakowi!! <pijak> Gdybym była na jego miejscu, to trzasnęłabym taką dziewczyne, trzasnęła drzwiami i nigdy nie wróciła. Jasne, powiem czasem Promyczkowi, że jakiś koleś jest w moim typie, naprawdę przystojny i że miło mi się na tego ktosia patrzy, ale wyjeżdzanie z chęcią na seks z innym chłopakiem to ostre przegięcie. Chyba, że to jest na porządku dziennym w związku, w Waszym z pewnością nie jest. Czy ona pomyślała w ogóle jak Ty mogłeś się po takim zwierzeniu po prostu poczuć ?? <zalamka>
Na_moment pisze:ale mimo to klocimy sie glownie o to ze pisza do siebie caly czas smsy, gadaja na gadu, no i woli sie z nim uczyc.

To jest jeszcze do przyjęcia, ale to:
Na_moment pisze:jak zaczynam o niego wypytywac to albo odklada sluchawke albo rzuca focha i siedzi obrazona.

świadczy o tym, że Twoja dziewczyna poważnie traktuje znajomość z tym chłopakiem, bowiem temat pod tytułem: "ona i on" to jej teren prywatny, na który Ty nie masz wstępu, a jeśli próbujesz go naruszyć, to dziewczę reaguje agresywnie lub ucina rozmowę. Widzę, że ona pielęgnuje tę znajomość, pracuje nad jej rozwojem i stara się, byś Ty nie wściubiał w to nosa, bo nie życzy sobie, byś utrudniał jej podbijanie nowego lądu, do którego prawdopodobnie niebawem pożegluje.
Może do tego, może do następnego, w każdym razie raczej nie zostanie w porcie z Tobą <glaszcze>
Na_moment pisze:Podczas klotni dowiaduje sie jaki to ja jestem beznadziejny( oczywiscie nie mowi tego doslownie ale daje mi to do zrozumienia)

<pijak> Lubisz to jak rozumiem, a przynajmniej potrafisz życ z kimś, kto traktuje Cię jak ofiarę losu ??

Po przeczytaniu wielu tematów w dziale miłosnym, w tym tego właśnie, stwierdzam, że chyba jestem strasznie dumna, mam nadmiar szacunku do siebie i przerośnięte poczucie własnej wartości, bo po 1/3 problemów, sprawianych przez partnera, które tu ludzie próbują rozwiązać lub, co gorsza, pogodzić się z nimi, nastąpiłaby w moim zwiazku albo natychmiastowa przemiana partnera, albo jego natychmiastowa wymiana! <tak>

: 04 lut 2007, 19:06
autor: Joasia
Na_moment nie daj jej tej satysfakcji i zerwij z nią pierwszy zanim oznajmi Ci że już sprawdziła jak to jest z tym kumplem. Niestety wszystko do tego zmierza. Rozmowy nic nie dadzą jak jej argumentami są jedynie fochy.
Podziwiam za cierpliwość, ja na pewno bym tych rozstań i powrotów nie zniosła, nie mówiąc już o oglądaniu się za "ciekawszymi" <zalamka>

: 04 lut 2007, 19:32
autor: jamaicanflower
Joasia pisze:Podziwiam za cierpliwość

:| Ironia mam nadzieję :D
Swoją drogą, ciekawe czy ktoś ma odczucia podobne moim (duma itd.) :?

: 04 lut 2007, 19:42
autor: jin
jamaica.. z Toba wszystko ok.. to niektorzy maja tutaj problemy z glowa..
a biora na siebie jeszcze problemy innych :|

: 04 lut 2007, 20:38
autor: Joasia
jamaicanflower pisze: :| Ironia mam nadzieję :D
Owszem.
Dla mnie takie sytuacje są nie do zaakceptowania. Takiego kogoś bym od razu puściła z torbami.

: 04 lut 2007, 20:57
autor: Na_moment
Hmmmm.... no wiec jestem po rozmowie. Moje obawy byly sluszne---> calowala sie z nim w ten sam dzien jak byla u mnie na noc ;/ ech.... dalem do zrozumienia ze juz nie wroce do niej. Zdrada = koniec zwiazku. Przyznam ze mam dobre samopoczucie na razie, bo pewnie po jakims czasie dojdzie do mnei ze nie chce byc znowu sam. POwiedzialem ze tearz naprawde bardzo mocnno bedzie sie musiala oistarac zebym wrocil...

: 04 lut 2007, 21:08
autor: shaman
Przykro mi. Nie wracaj do tego. Nigdy. Choćby przyniosła Ci w zębach pakiet kontrolny Microsoftu i majtki Penelope Cruz (o, zacznę pisać teksty pod publiczkę do cycatów). Nigdy powtarzam, bo hipotetyczny związek zniszczy Ciebie i ją, bo będzie skażony tymi wspomnieniami na zawsze.

: 04 lut 2007, 21:58
autor: Gt10
no widzisz? i nie ma czym sie martwic <aniolek>nie uzalaj sie, nie rozpatruj, widzisz ze nie ma po co
problem sie sam rozwiazal,
tylko jedno mnie ciekawi... hmm, jaka byla jej reakcje na Twoje zerwanie?

[ Dodano: 2007-02-04, 22:08 ]
Na_moment pisze:POwiedzialem ze tearz naprawde bardzo mocnno bedzie sie musiala postarac zebym wrocil...


ona nie ma sie POstarac, raz jeden jedyny, zeby kupic sobie Twoje wybaczenie, ma sie STARAC caly czas, jezeli jestes na tyle wytrzymaly to mozesz zrobic sobie male reality show, podpatrzec ja jak sie stara... i koniec, nie obiecywales jej w koncu, ze wrocisz
jesli nie jestes wytrzymaly - zerwij kontakt, po tym incydencie nie powinno byc problemow z tym u Ciebie;]

: 04 lut 2007, 22:32
autor: Na_moment
Ale problem w tymze ja ja kocham idlugo jescze bede o niej myslal. A co za tym idzie bedzie mi jej bardzo brakowac... juz barkuje. Hmmm widzialem ze sie rozklejala troszke ale na koniec probowala sie bronic i mi wytykac moje bledy. No to sie zdenerwowalem i powiedzialem zeby nie probowala sie bronicbo to i tak teraz nie wazne.

: 04 lut 2007, 22:42
autor: Mysiorek
(tu napisałem coś, ale sam bym musiał se dać warna ;P )

I myślisz, że jak już 12736 raz wróci do Ciebie, to Cię to będzie satysfakcjonować?
Tak nisko się cenisz? Uwierz, że takie cuda jak ona (i lepsze) są obok, tylko klapki z oczu trzeba zrzucić!
Trzeba!!

: 04 lut 2007, 23:07
autor: Na_moment
:> z czaasem do tego dojde :) z czasem...

: 05 lut 2007, 01:03
autor: ksiezycowka
Na_moment pisze:Czy ona mnei kocha? tak naprawde? bo z tego wynika ze raczej nie
No wlasnie ja nie wiem, ale tez mi sie nie wydaje. Wiec jaki to ma sens?
jamaicanflower pisze:Swoją drogą, ciekawe czy ktoś ma odczucia podobne moim (duma itd.) :?
Chyba stanowcza wiekszosc. Łacznie ze mna...

: 05 lut 2007, 01:06
autor: FrankFarmer
Sorry, ale to jeden wielki LOL! <hahaha> Sorry, ale lepiej sie czlowiek czuje jak czyta megagorsze przypadki od swojego... Nie no porażka!!! Stary wybacz ale chyba każdy wokół postrzega cie jako frajera. Czy ty siebie za takiego nie masz?? Boże, jakby mi laska powiedziala w oczy że mysli o seksie z innym... Czy ty nie widzisz że ona chce byc z kims innym tylko nikt jej na poważnie nie chce i TYLKO DLATEGO "jest" z tobą? Odpowiada ci to ofiaro?

A ten jej jeszcze na koniec mówi, że ta sie teraz musi bardzo mocno starac <hahaha> To co tym razem musi zrobić? Nie no, LOL jeszcze raz... <hahaha>

PS. Rada: Nie rób z siebie pośmiewiska na całej uczelni i zerwij to dziś... n/c

: 05 lut 2007, 02:05
autor: sadi
Mysiorek pisze:I myślisz, że jak już 12736 raz wróci do Ciebie, to Cię to będzie satysfakcjonować?
Tak nisko się cenisz? Uwierz, że takie cuda jak ona (i lepsze) są obok, tylko klapki z oczu trzeba zrzucić!
Trzeba!!

O kurde dawno nie widzialem tutaj fachowej porady ;DD
A tu prosze...mnie zaskoczyl jeden myszczur ;DD
W pelni popieram taki rozwoj sprawy ;DD

: 05 lut 2007, 13:06
autor: Dzindzer
Na_moment pisze:Zdrada = koniec zwiazku.

tylko czy całowanie sie z innym to jest zdrada ??
shaman pisze:Nigdy powtarzam,

nie mów nigdy
nie takie rzeczy ludzie przechodzili
Kwestia tylko czy ta kobieta jest warta wybaczenia
Na_moment pisze:ale na koniec probowala sie bronic i mi wytykac moje bledy

moze te błedy warto przemysleć. nie dla niej, ale dla siebie, bo moze faktycznie lepiej ich nie popełniac