Dziwny jest ten świat....
Moderator: modTeam
Dziwny jest ten świat....
Sam nie wiem co o tym myśleć... może jakaś Kobieta wytłumaczy mi co może oznaczać takie zachowanie,bo ja tego kompletnie nie rozumiem. A mianowicie:
Wczoraj, czyli w poniedziałek, moja Luba powiedziałą mi, bym we wtorek nie przyjeżdżał, bo ma dużo pracy. Los jednak sprawił tak, że Jej Mama we wtorek jak wracałem z pracy podwiozła mnie do Nich pod dom i postanowiłem odebrać kalendarz jaki mi darowała...był to jedyny dzień, kiedy mogłem to zrobić, bo tego dnia nie przyjechałem rowerem i miałem ten kalendarz jak zabrać... ale do rzeczy. Wszedłem na górę po ten kalendarz, ale nawet się nie rozbierałem, tylko wziąłęm Go i z zamiarem wyjścia zmierzałem do wyjścia kiedy Moja poprosiłą bym został. Zdziwiłem się, ale zostałem... to miłe że zatrzymała mnie. I tylko sam fakt zatrzymania był miły, bo przez cały wieczór, kiedy byłem czułem się jak ktoś obcy... normalnie żadnych uczuć, żadnego ciepła, wesołości, pozytywnych emocji nie było w Niej. A na koniec wychodząc dowiedziałem się, że zepsułem Jej plan wieczoru i czegoś tam nie zrobiła. Od razu powidziałem, że mogła mnie nie zatrzymywać, ale w odpowiedzi dostałem: "czułą bym się wtedy głupio". Zastanawiam się teraz jak ja mam się czuć, gdy najpierw mnie proszono bym nie jechał, potem proszono bym został, a na końcu pożegnano "wyjątkowo czułym" stwierdzeniem, że psuję plany. Co mam o tym myśleć? Mieliście już podobne doświadczenia? Co robić, bo próba rozmowy o tym skończyła się tylko większym dymem?
Wczoraj, czyli w poniedziałek, moja Luba powiedziałą mi, bym we wtorek nie przyjeżdżał, bo ma dużo pracy. Los jednak sprawił tak, że Jej Mama we wtorek jak wracałem z pracy podwiozła mnie do Nich pod dom i postanowiłem odebrać kalendarz jaki mi darowała...był to jedyny dzień, kiedy mogłem to zrobić, bo tego dnia nie przyjechałem rowerem i miałem ten kalendarz jak zabrać... ale do rzeczy. Wszedłem na górę po ten kalendarz, ale nawet się nie rozbierałem, tylko wziąłęm Go i z zamiarem wyjścia zmierzałem do wyjścia kiedy Moja poprosiłą bym został. Zdziwiłem się, ale zostałem... to miłe że zatrzymała mnie. I tylko sam fakt zatrzymania był miły, bo przez cały wieczór, kiedy byłem czułem się jak ktoś obcy... normalnie żadnych uczuć, żadnego ciepła, wesołości, pozytywnych emocji nie było w Niej. A na koniec wychodząc dowiedziałem się, że zepsułem Jej plan wieczoru i czegoś tam nie zrobiła. Od razu powidziałem, że mogła mnie nie zatrzymywać, ale w odpowiedzi dostałem: "czułą bym się wtedy głupio". Zastanawiam się teraz jak ja mam się czuć, gdy najpierw mnie proszono bym nie jechał, potem proszono bym został, a na końcu pożegnano "wyjątkowo czułym" stwierdzeniem, że psuję plany. Co mam o tym myśleć? Mieliście już podobne doświadczenia? Co robić, bo próba rozmowy o tym skończyła się tylko większym dymem?
Może miała zły dzień a nic złego na myśli. Ale też czułbym się niezręcznie w takiej sytuacji i chyba trochę by mnie to wkurzyło.
A porozmawiaj z nią przy najbliższej okazji boe emocje nie są dobrym doradcą.
A porozmawiaj z nią przy najbliższej okazji boe emocje nie są dobrym doradcą.
"Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
Oj dziwny, dziwny jest ten świat Raffi ...
Właściwie jedyne co mi przychodzi do głowy, to albo że ma do Ciebie jakiś skrywany żal o coś innego, albo miała "swoje dni".
Jeśli nie chce o tym rozmawiać, to może zapodaj Jej kontrolną przerwę w kontaktach - takie 2-3 dni kompletnej ciszy z Twojej strony - niech zatęskni choć troszkę.
Ale sam z ciekawością poczytam interpretacje naszych Drogich Forumowiczek
:564:
Właściwie jedyne co mi przychodzi do głowy, to albo że ma do Ciebie jakiś skrywany żal o coś innego, albo miała "swoje dni".
Jeśli nie chce o tym rozmawiać, to może zapodaj Jej kontrolną przerwę w kontaktach - takie 2-3 dni kompletnej ciszy z Twojej strony - niech zatęskni choć troszkę.
Ale sam z ciekawością poczytam interpretacje naszych Drogich Forumowiczek
:564:
Ostatnio zmieniony 05 sty 2005, 00:29 przez lorenzen, łącznie zmieniany 1 raz.
...
A może powiedziałeś coś nie tak, podczas tego wspólnego przesiadywania? Może, właśnie jak fish napisał, że miała po prostu zły dzień. Może rzeczywiści troszkę zepsułeś jej plany, a ona się na zrealizowanie ich bardzo nastawiła, a to że ci powiedziała wprost to może tylko taki żarcik. Ciężko dywagować. Porozmawiaj
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
No właśnie dziwne to wszystko jest dla mnie głównie z tego powodu, że jeżeli miała jakieś plany to nie powinna mnie zapraszać. Poszedłbym do domu pełen zrozumienia i wszystko byłoby nadal piekne. Byłem nastawiony na to, że nie będę zaproszony i nawet się zdziwiłem jak poprosiła bym został. I dlatego się dziwię, że nie widzę logiki w zapraszaniu najpierw, a potem byciu chłodną. To mnie dziwi, zaskakuje i nie daje spać...
Ale może macie racje... może to tylko zły dzień... zobaczymy jak będzie jutro, a tymczasem czekam na wypowiedzi Pań... w końcu kto lepiej zrozumie Kobiety niż Wy :-)
Ale może macie racje... może to tylko zły dzień... zobaczymy jak będzie jutro, a tymczasem czekam na wypowiedzi Pań... w końcu kto lepiej zrozumie Kobiety niż Wy :-)
Jak na moj gust to skoro dziewczyna miala plany a ty niespodziewanie wpadasz to jako ze jest Twoja dziewczyna zaprosila Cie bys chwile zostal bo w koncu tak wypada i moze bylbys zly ze przyszedles a ona nawet na chwile Cie nie zaprosila. Wiec jej zaproszenie moglobyc niedokonca szczere a moze i nawet liczyla ze sie z nia tylko przywitasz zapytasz jak minal dzien i powiesz "nie bede Ci przeszadzac bede sie juz zbieral". Jezeli przez cale spotkanie siedziala i myslala o tym czego nie zobila to ciezko bylo zeby byla mila. Jak juz forumowi koledzy wspomnieli moga miec zly dzien stad to niemile pozegnanie.
Mi tez sie zdaza miec humory i palnac czasami jakies glupstwo albo robic wyrzuty chlopakowi o niewiadomo co. Takie juz jestesmy On jednak ma jakis wyjatkowy dar pokazywania mi co za glupoty ja pierdziele reflektuje sie i na nastepny dzien przepraszamy sie. Jezeli jest wkurzona kiedy poruszasz ten temat to poczekaj az przejdzie jej troche i postaraj sie zebyscie sobie wszytsko wyjasnili. Nie radze zostawiac tego tematu nie dokonczonego, jezeli bedzie czula ze miala racje i to Ty byles czemus winien to moze Ci to kiedys wytknac.
P.S. Czy ona wiedziala ze to Twoja mama zaproponowala zebys z nia pojechal?
Mi tez sie zdaza miec humory i palnac czasami jakies glupstwo albo robic wyrzuty chlopakowi o niewiadomo co. Takie juz jestesmy On jednak ma jakis wyjatkowy dar pokazywania mi co za glupoty ja pierdziele reflektuje sie i na nastepny dzien przepraszamy sie. Jezeli jest wkurzona kiedy poruszasz ten temat to poczekaj az przejdzie jej troche i postaraj sie zebyscie sobie wszytsko wyjasnili. Nie radze zostawiac tego tematu nie dokonczonego, jezeli bedzie czula ze miala racje i to Ty byles czemus winien to moze Ci to kiedys wytknac.
P.S. Czy ona wiedziala ze to Twoja mama zaproponowala zebys z nia pojechal?
Raffi, tak jak pisala sarah i tez powiedziala Twoja dziewczyna - zaprosila Cie z grzecznosci, majac pewnie nadzieje, ze za chwile wyjdziesz sam. Natomiast nie jest to Twoja wina, ze tak to zinterpretowales, to ona powinna Ci powiedziec prawde, ze jest zajeta, musi cos skonczyc, i spotkacie sie jutro. A ze nie jest asertywna, to coz, za bledy sie placi. Nie rozumiem dlaczego kaze Ciebie za to do tej pory? Jesli jest taka grymasna i humorzasta, a Tobie to przeszkadza, to powiedz jej to wprost i juz.
Oj Panowie. Czasami dajecie sie za bardzo "tresowac". Kobiety lubia to robic, ale nie lubia zyc z efektem tego
Oj Panowie. Czasami dajecie sie za bardzo "tresowac". Kobiety lubia to robic, ale nie lubia zyc z efektem tego
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Heh to fakt Fishu :564:
A co do topiku, to jeszcze przyszło mi do głowy Raffi, że przecież mogłeś wyjść w pierwszej chwili, gdy poczułeś, usłyszałeś że coś jest nie tak wiedząc że Ona ma jakieś plany.
Choć oczywiście bardziej logiczne by było, gdyby z miejsca powiedziała, że miło by było z Tobą spędzić ten wieczór, ale muszę/chcę zrobić to i to... - tyle że to (jak pisałem) nie ta bajka...
Bo lepiej nieudolnie silić się na uprzejmość, a potem wypomnieć, że wieczór zawalił... - prawda Drogie Panie???
(oczywiście uogólnienie ma charakter prowokacyjny :568: :573: )
:564:
A co do topiku, to jeszcze przyszło mi do głowy Raffi, że przecież mogłeś wyjść w pierwszej chwili, gdy poczułeś, usłyszałeś że coś jest nie tak wiedząc że Ona ma jakieś plany.
Choć oczywiście bardziej logiczne by było, gdyby z miejsca powiedziała, że miło by było z Tobą spędzić ten wieczór, ale muszę/chcę zrobić to i to... - tyle że to (jak pisałem) nie ta bajka...
Bo lepiej nieudolnie silić się na uprzejmość, a potem wypomnieć, że wieczór zawalił... - prawda Drogie Panie???
(oczywiście uogólnienie ma charakter prowokacyjny :568: :573: )
:564:
...
stuacja rzeczywiscie nie wyszla najlepiej ale mysle ze przejdzie lub nawet juz Twojej Lubej przeszlo , czasem tak bywa ze wszystko sie uklada dokladnie nie tak jak by sie chcialo.a potem sie jezt zlym na innych zamiast na siebie.
nie dziwie sie ze poczules sie urazony ale to jeszcze nie sa az tak wielkie problemy zeby sie jakos wielce przejmowac.. bedzie dobrze
nie dziwie sie ze poczules sie urazony ale to jeszcze nie sa az tak wielkie problemy zeby sie jakos wielce przejmowac.. bedzie dobrze
"szczescia nie kupisz gdy klopoty pietrza sie po sufit"
- jamaicanflower
- Maniak
- Posty: 567
- Rejestracja: 13 paź 2004, 15:43
- Skąd: Jamajka :D
- Płeć:
powiedziała, że nie ma czasu na spotkanie, a Ty przyjeżdżasz...jeśli dziewczyna nie wiedziała, że to Twoja mama przygarnęła Cię po drodze, mogła pomyśleć, że chciałeś ją sprawdzić - czy rzeczywiście jest taka zajęta jak to sygnalizowała...poczuła się osaczona czy coś...ale bardziej prawdopodobna wydaje mi się wersja zlego humorku, tego, że niedostatecznie zainteresowałeś się powodem jej przygnębienie...kurde...niewiedziałam, że jesteśmy takie okropne czasami ale i tak nas kochacie
- Sir Charles
- Weteran
- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
heh no chcialem cos skomentowac ale nieco sie spoznilem bo chyba wszystko jzu zostalo powiedziane...
ale jesli mozna - klania sie ta roznica o ktorej mowa w dyskutowanej niedawno na forum ksiazce Graya - facet jak mu sie mowi zeby zostal to rozumie ze ma zostac bo my jestesmy PROSCI (wiem ze nie ma sie czym chawliac ale tak jest ) i nie doszukujemy sie w kazdym slowie czy gescie piatego dna...
ale jesli mozna - klania sie ta roznica o ktorej mowa w dyskutowanej niedawno na forum ksiazce Graya - facet jak mu sie mowi zeby zostal to rozumie ze ma zostac bo my jestesmy PROSCI (wiem ze nie ma sie czym chawliac ale tak jest ) i nie doszukujemy sie w kazdym slowie czy gescie piatego dna...
soul of a woman was created below
ale jesli mozna - klania sie ta roznica o ktorej mowa w dyskutowanej niedawno na forum ksiazce Graya - facet jak mu sie mowi zeby zostal to rozumie ze ma zostac bo my jestesmy PROSCI (wiem ze nie ma sie czym chawliac ale tak jest ) i nie doszukujemy sie w kazdym slowie czy gescie piatego dna...
o tym samym pomyslalam
czytajac ten topic - od razu przyszlo mi na mysl : "O co temu facetowi chodzi, przeciez wiadomo, ze zaprosila go z grzecznosci, a on powinien sie zreflektowac i wyjsc"
Pomysl sobie, ze masz super wazny mecz, ale Twoja dzieczyna nagle zjawia sie (Ty jej proponujesz, zeby zostala) i tym samym jestes wkurzony, ze nie mogles go obejrzec. Wiadomo, ze wizyta bedzie nieudana. Nie przejmuj sie, błahy problem.
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
A czy zawsze jak kobieta ma zły humor to trzeba na to zwalać?Kobiety mają takie dni w miesiącu
Koleżanka mi opowiadała ostatnio jak pod szkołę po nią przyszła jej koleżanka ze znajomym, bo mieli gdzieś jechać. Moja znajoma faceta nie znała. Powiedziała im, że nie da rady jechać, bo ją strasznie brzuch boli. A facet ni z gruszki ni z pietruszki:"A to okres masz" i wielce zadowolony.
:570:
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
karol pisze:DeadHorse pisze:ja od dawna wiedzialem, ze baby sa "gópie i mają hory musk" ;-) ale nie mozemy bez nich zyc i bardzo dobrze!
nie ma co, dziwna masz partnerke ;-)
No to powiedziales co wiedziałes , tyle ze nie ma w tym ani troche prawdy , sek w tym by je zrozumiec !
ha, 2u2, to nie proste zrozumiec. niech one sprobuja w takim razie zrozumiec nas... niech sie lepiej dostosuja
"A great song can be found anywhere. Do yourself a favor ang go find the originals"
- ksiezycowka
- Weteran
- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Wbiłem znowu kij w mrowisko, choć znowu nie chciałem :564:
Kociaczku: wiem, że miała SNP (Syndrom Napięcia Przedmiesiączkowego), bo pogadaliśmy o tym na spokojnie i sama się przyznała :-). Poza tym i tak bym wiedział, bo nie możliwe by Kobieta akurat zupełnie przypadkiem miała gorszy humor, smutne dni, bolący brzuch itp dokłądnie raz w miesiącu przez około tydzień, a w inne dni było wszystko OK (albo lepiej niż OK). Teraz po prostu zacząłem sobie prowadzić kalendarzyk by mniej więcej przewidywać te dni, brać poprawkę na zły humor, dziwne zachowanie i takie tam i mam nadzieję, że to pomoże :-)
DeadHorse, Kociaku: Myślę, że Kobiety są tak dostosowane do facetów, jak i faceci do Kobiet ;-) Z tym, że Kobiety widzą głównie swoje poświęcenie, a Faceci swoje i stąd pewnie też te kłótnie. Moja Kobieta jakiś czas temu stwierdziła, że jestem Egoistą, choć cały tydzień zasuwałem za Nią do pracy, by mogła się uczyć itp i nie mam tego Jej za złe... pogadaliśmy, wyjasniliśmy i jest OK :-) Bo związki to nic innego jak kłótnie i wspaniałe dni wymieszane... tylko by były lepsze dni, to trzeba jeszcze się po tej kłótni umieć pogodzić :564:
Kociaczku: wiem, że miała SNP (Syndrom Napięcia Przedmiesiączkowego), bo pogadaliśmy o tym na spokojnie i sama się przyznała :-). Poza tym i tak bym wiedział, bo nie możliwe by Kobieta akurat zupełnie przypadkiem miała gorszy humor, smutne dni, bolący brzuch itp dokłądnie raz w miesiącu przez około tydzień, a w inne dni było wszystko OK (albo lepiej niż OK). Teraz po prostu zacząłem sobie prowadzić kalendarzyk by mniej więcej przewidywać te dni, brać poprawkę na zły humor, dziwne zachowanie i takie tam i mam nadzieję, że to pomoże :-)
DeadHorse, Kociaku: Myślę, że Kobiety są tak dostosowane do facetów, jak i faceci do Kobiet ;-) Z tym, że Kobiety widzą głównie swoje poświęcenie, a Faceci swoje i stąd pewnie też te kłótnie. Moja Kobieta jakiś czas temu stwierdziła, że jestem Egoistą, choć cały tydzień zasuwałem za Nią do pracy, by mogła się uczyć itp i nie mam tego Jej za złe... pogadaliśmy, wyjasniliśmy i jest OK :-) Bo związki to nic innego jak kłótnie i wspaniałe dni wymieszane... tylko by były lepsze dni, to trzeba jeszcze się po tej kłótni umieć pogodzić :564:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 80 gości