Seksualny poradnik "Do nowicjuszy"

Pod względem cielesnym, fizycznym jesteśmy do siebie perfekcyjnie dopasowani. Ty jesteś wklęsły tam, gdzie ja mam pewne wypukłości i na odwrót. Pewnie to truizm. Zauważyłeś to już wieki temu. O ile jednak nasze dopasowanie fizyczne wydaje się tak pełne, twoje i moje zachowania różnią się diametralnie.

Kobiece nastroje i reakcje w łóżku (jeśli uda ci się mnie tam zwabić po wielu skomplikowanych zabiegach) są dla ciebie często nieprzewidywalne i niezrozumiałe. Gubisz się w nich, a tak chciałbyś zadowolić siebie i mnie! Twoja satysfakcja jest zupełna, gdy wiesz, że było mi z tobą dobrze. Jeśli więc chcesz usłyszeć, że jesteś "dobry w łóżku", posłuchaj paru dobrych rad. Zdradzę ci też niejeden mój sekret.

Lekcja pierwsza

Seks jest dla mnie równie ważny jak dla ciebie, ale nie jest celem samym w sobie. Dlatego nie proponuj mi pójścia do łóżka natychmiast, gdy mnie poznasz. Czasem może mi to wprawdzie zaimponować (ależ go pociągam, wow, jestem superatrakcyjna !), Jednak zazwyczaj kończy się na tej refleksji. Zanim zdecyduję się z tobą kochać, muszę stworzyć psychiczne więzi. Teraz przykra dla ciebie wiadomość: nie uda mi się tego dokonać w ciągu kwadransa ! Czasem potrzebuję kilku dni, Czasem miesięcy. Wszystko zależy od twojej aktywności w zdobywaniu mnie i tego jak szybko potrafisz dać mi poczucie bezpieczeństwa. Twoje początkowe trudności w osiągnięciu celu wynikają z tego, że ja koncentruję się raczej na emocjonalnej stronie związku. Ty za ważniejszy uważasz fizyczny kontakt. Nawet jeśli miesiącami zabiegasz o mnie, jest jedna rzecz, dzięki której cierpliwie znosisz wszystkie moje kaprysy. W wyobraźni widzisz-już kolorowe fajerwerki, a na końcu krętej drogi jaśnieje wielki neon: SEKS.

Ty nie musisz angażować uczuć, by pragnąć mego ciała. Ja najczęściej tak. Potrzeba fizycznego kontaktu pojawia się u Ciebie nagle, pod wpływem jakiegoś bodźca, a gdy zostanie zaspokojona, zajmujesz się tym, co zwykle: zdobywaniem świata. Ja na ogół bardziej pragnę twego ducha niz ciała. Jestem ciebie ciekawa, poznaję cię, cieszy mnie twoja obecność. Zaczynasz mnie fascynować. Słucham twych refleksji, podziwiam cię. Podobasz mi się fizycznie. Wreszcie zakochuję się w tobie, życ bez ciebie nie umiem i idę z tobą do łóżka.

Lekcja druga

Mogę nie chcieć się z tobą kochać mimo ja bardzo mnie pociągasz i zwyczajnie cię pragnę. Ochota na seks w dużym stopniu zależy bowiem od mojego nastroju. To nie działa tak prosto, jak u ciebie. Tobie wystarczy, że zobaczysz moje opalone nogi w minispódniczce czy zaintryguje cię ciut za głęboki dekolt, a już jesteś gotowy do seksualnej akcji. A ja mogę mieć milion powodów, dla których seks z tobą nie jest mi akurat w głowie. Mogę być zmartwiona (np. niepowodzeniem w pracy), zmęczona (bo byłam na dużych zakupach) lub w złym humorze z powodu deszczu. Mogę być totalnie sfrustrowana, bo rano ujrzałam pierwszą małą zmarszczkę na twarzy lub nie mogłam się w ogóle uczesać. Albo nie "wbiłam" się w sklepie w szalenie fajny ciuch w moim normalnym rozmiarze (znaczy, że przytyłam. Horror!). Mogę po prostu czuć się nieatrakcyjna. Mogę być w niekorzystnym momencie cyklu miesiączkowego, który powoduje akurat moje poddenerwowanie i rozdrażnienie. Wreszcie mogę mieć jakieś ukryte zastrzeżenia do twojego postępowania: być np. z tobą skłócona, rozczarowana twoim zachowaniem itp.

To wszystko naraz i z osobna sprawia, że w danym momencie moje myśli krążą sto mil świetlnych od łóżka i tego, co moglibyśmy w nim oboje robić. Śmieszne ? może. Ale tych milion powodów potrafi zniknąć w jednej sekundzie. Wystarczy chwila twoich pieszczot, bym zapomniała o swoich frustracjach i nieprzychylnym świecie za oknem naszej sypialni.

Lekcja trzecia

To, że nie mam nastroju na pójście do łóżka nie znaczy jeczcze, że jesteś na straconej pozycji. Zawsze powinieneś spróbować. Im dokładniej będziesz się starał mnie namówić, tym twój sukces będzie pewniejszy. Uwaga. nie zniechęcaj się po pierwszej nieudanej próbie. Potrudź się trochę, to da mi poczucie, że zależy ci na naszej fizycznej bliskości. Ale nie bądź natrętny. Mogę się z tobą trochę droczyć. Mogę mówić ?..nie, chociaż w duszy już mi śpiewa ..tak. tak. tak". Sama nie rozumiem, dlaczego coś mi każe czasem działać na przekór nawet sobie. Albo mogę jeszcze w tym momencie nie wiedzieć, czy chcę się z tobą kochać. Wszystko zależy od twojej determinacji, odwagi i jak wspomniałam delikatności. Wiedz, iż pocałunki to brama do mojego ciała. Po tym, jak całujesz poznaję jaki jesteś w łóżku. Dowiem się, czy jesteś czuły i na co cię stać. Wiem, że jeśli zechcesz, zacatujesz mnie na tysiąc sposobów. Twoje wargi będą skubać, muskać, gryźć moje wargi i skórę. Twoje usta mogą delikatnie dmuchać i chuchać.

Nie masz pojęcia, jak podnieca mnie twój przyspieszony oddech, ale uważaj: głośne sapanie i chrząkanie w jednej sekundzie mogą mnie zmrozić. Ciche pomruki są natomiast absolutnie seksy. Możesz muskać mnie rzęsami i nosem. Pocałunek w usta jest królem pocałunków, najintymniejszą i najpiękniejszą z pieszczot, ale nie omijaj i innych stref mojego ciała. Ciało kobiety, odpowiednio stymulowane może całe zamienić się w prawdziwe pole minowe. Gdziekolwiek nie stąpniesz, czeka eksplozja rozkoszy. Trudno jest znależć miejsce którego całowanie byłoby niewskazane.

Dokładnie to samo powiem ci o dotyku. Czy wiesz jak wspaniałą rolę w tym teatrze mogą odegrać twoje dłonie. One też mnie pieszczą, głaszczą, muskają, leciutko szczypią uciskaą, masują. W końcu, to one mnie rozbierają! Są niecierpliwe, gdy zrywają ze mnie ubranie, lub do bólu czułe, gdy zsuwają delikatnie ramiączka mojego biustonosza albo figi z bioder. Twoje dtonie splatają się z moimi dłońmi. Dotykają moich piersi, bawią się sutkami. To jednak jeszcze za mało. Czy wiesz, że zmysł słuchu jest dla mnie w łóżku równie ważny jak dotyk, smak czy zapach?

Mów mi, jaka jestem piękna, jak bardzo mnie pragniesz, kochasz, potrzebujesz. Jaka jestem podniecająca i atrakcyjna. To dla mnie ważne, bo często wstydzę się różnych niedoskonałości mojego ciała. Fałdek na brzuchu, cellulitisu, za małych piersi, niepożądanego owłosienia. Ty możesz na nie w ogóle nie zwracać uwagi, ale ja przecież o tym nie wiem. To dlatego nie zawsze lubię kochać się w pełnym świetle. Jeśli będę wiedziała, że akceptujesz moje ciało, pozwolę ci na wiele. Pozwolę ci dokładnie się obejrzeć, nawet bez makijażu... Z czasem ośmielę się na coś wyjątkowego: zrobię ci striptiz. wykąpię się z tobą pod prysznicem. Czule wypowiadane przez ciebie słowa zaczarują mnie bardziej niż najnamiętniejszy nawet pocałunek. Wiedz, że nic nie jest mi tak niemiłe, jak twoja słowna powściągliwość w łóźku. Jeśli masz milczeć, w ogóle mnie nie pieść! Każdy twój "łóżkowy" czyn powinien być poparty słowami. Powtarzaj też często moje imię lub znane tylko nam zdrobnienie.

Lekcja czwarta

Kiedy mnie już zacałowałeś na tysiac sposobów, oczarowałeś słowem i rozebrałeś wspaniaIe pieszczącymi, dłońmi jestem gotowa do podróży we dwoje. Jeśli masz, jakieś wątpliwości, zdradzę ci tu łatwe do zaobserwowania gołym okiem objawy: mam przyspieszony oddech, a sutki moich obrzmiałych i powiększonych nagich piersi stają się twarde i sterczące niczym guziczki. Nabrzmiałe stają się również wargi nie tylko ust, także sromowe. Łechtaczka (taka kuleczka wielkości groszku po zewnętrznej stronie waginy) ma coś w rodzaju erekcji, jest silnie napięta i wyprostowana. Mogę mieć nieprzytomne spojrzenie, które seksuolodzy nazywają "sypialnianym" czy też "łóżkowym" objawia się ono silnie rozszerzonymi źrenicami. Oczywiscie gdy dojdzie do tej fazy, ty już od dawna jesteś gotowy do akcji, ale oto pojawia się jeszcze jeden dowód na odmienność naszych reakcji.

Ty od początku naszych pieszczot jesteś skupiony na wrażeniach, jakie odbierasz z okolic swoich genitaliów. Ja odbieram płynące od ciebie bodźce dosłownie całym ciałem. Nie przesadzę, jeśli powiem, że jestem twoja od stóp po czubek głowy. W tym stanie pobudzenia przerwanie pieszczot byłoby dla mnie prawie bolesne. Pocałunki, czarowanie słowem i dotykanie były względnie bezpieczne. Trudno bowiem te pieszczoty w jakikolwiek sposób "zepsuć", sprawić, by były bolesne, niestosowne, niemiłe.

Do gry wstępnej należy jednak pieszczota, która jest często powodem niezgody między nami. Chodzi o miłość francuską, zwaną też inaczej seksem oralnym. Zasada numer jeden: nigdy, ale to przenigdy nie zmuszaj mnie, nie wywieraj presji, bym zgodziła się na francuski seks. Nie stosuj ani fizycznego, ani psychicznego przymusu, szantażu. Wiem, że ty to bardzo lubisz, bo seks oralny skupia się na twoich genitaliach, czyli strefie u ciebie najwrażliwszej. Moje opory nie mają żadnego związku z uczuciami, jakie do ciebie żywię. Jest to specyficzny rodzaj intymnego kontaktu i potrzebuję czasu, by oswoić się z twoim ciałem. Podobnie zresztą rzecz się ma z cunnilingus, czyli pieszczeniem językiem mojej waginy.

Mogę wstydzić się swojego zapachu, obfitości płynów wydobywających się z waginy czy... nieogolonych ud. Poza tym ten rodzaj pieszczoty jest dla mnie dość... pustelniczy, samotny. Tracę z tobą kontakt wzrokowy, pozbawiam się twoich czułych słówek i pocałunków ust. Bacznie więc obserwuj moje reakcje. Poza tym łechtaczka jest tak wrażliwa i umięśniona, że nieodpowiedni dotyk (nawet delikatnego języka) może mi sprawić ból. Każda kobieta ma inne potrzeby, jeśli chodzi o stopień nacisku, tempo pieszczoty, dlatego musisz dobrać najodpowiednicjsze "parametry" stosując się do moich wskazówek.

Zdradzę ci, jeszeze jedną tajemnicę: każda z nas najlepiej sama pieści swoją łechtaczkę. Stosujemy masturbację pewnie równie często, jak wy onanizm, tyIko rzadziej się do tego przyznajemy. Uczymy się w ten sposób naszej seksualności, ale i przyzwyczajamy do określonego sposobu stymulacji. Czasem przesunięcie nacisku o milimetr pozbawia mnie rozkoszy. Dlatego najlepiej zapytaj jak mnie pieścić. Wskażę ci właściwe miejsce, bo mogę ich mieć kilka nawet na samej łechtaczce. Albo poproś, bym zrobiła to sama. Zapewniam, będzie to dla ciebie podniecający widok.

Lekcja piąta

Nadszedł więc moment, na który oboje czekaliśmy. Ja może mniej zdecydowanie, bo kobiety są już tak skonstruowane, że wolą tę chwilę "między ustami a brzegiem pucharu" niż samo zaspokojenie wielkiego pragnienia. Ale i tak twoja pierwsza inwazja, jest nieopisaną rozkoszą. Teraz ty zmierz siły na zamiary. Jeśli chcesz być kochankiem doskonałym, musisz nauczyć się panowania nad swoim wytryskiem, bo trzyminutowy seks nie usatysfakcjonuje mnie, nawet jeśli wykonasz go w pozycji batmana z czerwoną różą w zębach... Opanowanie sztuki kochania polega między innymi na wydłużaniu czasu trwania zbliżenia, abyśmy zdążyli wypróbować różne pozycje i oboje osiągnęli orgazm. Z pozycjami może być na początku kłopot. Nie muszę być tak skłonna do ich zmiany jak ty. Każda pozycja stymuluje mnie inaczej, dlatego dobrze byłoby powoli sprawdzić je we dwoje i ustalić, które odpowiadają nam najbardziej. Wybór i tak przeważnie ogranicza się do 11 najpopularniejszych.

Jeśli dasz mi odpowiednio wiele czasu, oswoję się z tym i jeszcze cię zaskoczę inwencją. Na poczattek naszych łóżkowych kontaktów najlepsza będzie pozycja klasyczna, inaczej zwana "misjonarską" (swoją drogą, co misjonarze mogli mieć do powiedzenia w kwestii pozycji "łóżkowych" to nie wiem!). Ten układ najlepiej stymuluje moją łechtaczkę. Inne mogą być bardziej podniecające dla ciebie (np. od tyłu czy oficerska). Na pewno uda nam się wspólnie znaleźć te najlepsze.

Gdy o pozycjach mowa, pojawia się jeszcze jeden problem. Może nawet trudniejszy, niż miłość francuska. Chodzi o seks analny, czyli penetrację mojego odbytu. Wiele kobiet wzdrąga się przed tego rodzaju zbliżeniem i po prostu uszanuj to. Potrzeba chyba jeszcze więcej czasu i zdobyvania mojego zaufania, bym odważyła się choćby spróbować. Nadal musisz być delikatny. Jeśli spodoba nam się ten rodzaj zbliżenia, sama będę się od ciebie domagała analnej penetracji. Jeśli pierwszy raz będzie nieudany za żadne skarby nie namówisz mnie do powtórki. Jeszcze jedna uwaga: kochanek doskonały nie przedłuża wspinaczki w nieskończoność.

Po godzinie mogę się już czuć lekko zaniepokojona. Opanowanie opanowaniem, ale jeśli tak doskonale potrafisz sterować swoim wytryskiem, zacznę podejrzewać, że kocham się z automatem albo że dawno przestało cię to wszystko podniecać!

Lekcja szósta

Gdy jest już teoretycznie po wszystkim przeżyliśmy rozkosz niesamowitej podróży we dwoje kochanek doskonały nie kończy swoich działań. Nie odwraca się plecami. Nie zasypia, nie urywa kontaktu, choćby był do granic możliwości zmęczony i senny. Czeka cię jeszcze jedna próba doskonałości. Wiele kobiet właśnie w tym momencie oczekuje normalnego z tobą dialogu. Chcę porozmawiać o uczuciach, o tym jak nam było. Większe gaduły mają ochotę podzielić się z tobą wydarzeniami dnia. Generalnie rzecz ujmując, jesteśmy po satysfakcjonującym nas stosunku naładowane energią, w świetnym nastroju. Ty z kolei czujesz się jak pęknięty balonik, w dodatku kompletnie pozbawiony sił i polotu do rozmowy.

Masz ochotę zagłębić się w senne marzenia, by zebrać siły do pozaseksualnych działań. Już zaczynasz się oddalać, zapominać, zasypiać. STOP! Jeśli naprawdę nic już z siebie nie jesteś w stanie wykrzesać, zdobądź się na jeden ciepły gest: przytulenie. Obejmij mnie, powiedz, że kochasz, że było cudownie i pocałuj na dobranoc. Powiedz, że jesteś wyjątkowo zmęczony, bo nikt dotąd cię tak nie podniecał. Potem możesz odpłynąć w sen.

Lekcja siódma

Jeszcze chwilkę popatrzę sobie na ciebie śpiącego głęboko (zawsze mnie dziwi szybkość, z jaką mężczyźni zapadają w sen). Uśmiechnę się na wspomnienie twoich pieszczot i pomyślę z zadowoleniem, jak dobrze jest być kochaną. Nie zdradzę ci więcej sekretów. I tak część zachowałam dla siebie. Nie chciałabym odnieść wrażenia, że w jakiś sposób cię zaprogramowałam. Każda para odbywa tę podróż na własny sposób. Moim zadaniem było tylko dostarczenie ci rozkładu jazdy. Miłej podróży i towarzystwo wybierz sam.


wpisów: 214 na 2 stronach
<<< poprzednia -   1  2   - następna >>>

hej hej udało sie... • stąd..
No gregor nareszcie jakiś normalny facet który wie jak sprawy wyglądają...Boże Ty to widzisz i nie grzmisz! Jak napisałem raz co o tym myślę...może i za mocno to zaraz wszystko zostało anulowane. Kobiety jeśli wam sie chce mamy być rozpłodowymi buhajami, ale kiedy nam sie chce, trzeba robić jakieś szalone podchody i starać sie jakbyśmy chcieli prosić o ręke. Taka roszczeniowa postawa to troche dziwne podejście, zwłaszcza biorąc pod uwagę to żę artykuł wymaga tylko od mężczyz zaangażowania i starań, a co z nami? Ciekawe jakbyś sie poczuła droga autorko gdyby facet 5 razy z rzędu odmawiał Ci, motywując to udawanym bólem głowy, brakiem chęci czy czymś podobnym...heh...awantura gwarantowana!
~gregor
Wspaniała lekcja dla przedszkolaków . Czas żeby jakiś odważny chłop opisał kilka lekcji dla kobiety , żeby czegoś się nauczyła , np. zamiast opowiadać o bólu głowy w najbardziej nieodpowiednym momencie , weź sobie Aspirynkę ... albo oszczędź mi choć raz zdobywania Ciebie i skocz na mnie bo po prostu mam ochotę .. Schematyczny seks miłe panie ( najpierw słodzenie , ja całuję a ona wykrzywia znudzona wargi ..ust.. , potem łaskawie da się wciągnąć w całusy , a ja stoję na głowie ,żeby coś w niej drgnęło itp ) jest tak uciążliwy jak powtarzająca się w nieskończoność w ten sam sposób Msza Niedzielna ... Bardzo potrzebna jest wiedza o drugiej płci , ale to obowiązuje w dwie strony . Smacznego
Tomcio • nurek18@wp.pl • Legnica
Bardzo pouczający ten artykuł wiele się z niego dowiedziałem :D dziękuję . Dam sobie głowę uciąć , że każdy facet który to przeczyta znajdzie coś czego nie wiedział i co pomoże mu stać się \"kochankiem doskonałym \" wprawdzie nikt nie jest doskonały ale przynajmniej jest ktoś kto stara sie wykreować kogoś takiego . Dziękuję ci za to . Jeszcze uwaga jedna do tekstu jest niesamowicie napisany tak wciąga że sie zapomina gdzie się siedzi hihihi miło było to przeczytać , wyciągnąć wnioski i się czegoś nauczyć . Dziekuję :)
pablo_83
Bardzo ciekawe mam nadzieje ze cos mi to pomoże i wszystko sie uda bo mam juz dosyc teorii,teraz czas na praktykę.Bardzo miło napisane czyta się jak ulubioną rubrykę w gazecie:D
grzechoo
interesująca lekcja miłości
Filip • Okolice Olkusza
... Bardzo ciekawy, interesujący, intrygujący, osobliwy, badawczy, drobiazgowy i wnikliwy rozkładu jazdy ;) ...
aga
naprawde świetnie to opisałaś zgadza się absolutnie wszystko :D
ElmoC
Jestem pod wrażeniem... Agnieszka \"Szymborska\" ;) pozdrawiam
Matys • środek polski
Wspaniale, cała prawda o sexie, i od tego bardzo ładnie opisana, na prawdę mi się podobało, czytałem uśmiechnięty sam do siebie dziękuję
pyjter4 • pyjter4@op.pl • jastrzębie-zdrój
ja jeszcze nie byłem w łózku z kobietą bo niechcą one,a nie wiem co zrobic by ze mną chodziły 8-)
piotek • wawa
dziekuje lukaszowi(sorry za male litery ale jakos bardziej lubie:)) za teksty ktore napisal zaoszczedzil mi czasu( zgadzam sie z nimi). moge tylko dodac ze ten tekst potwierdza moja hipoteze ktora sprawdzam od jakiegs czasu mianowicie JESTESCIE EGOISTKAMIMATERIALISTKAMI tak to jedno slowo:) zrozumcie go a moze cos sie zmieni bo jak narazie historia pokazuje ze wy wciaz bierzecie i macie malo a my wam tak spokojnie z tym naszym dziecinnym zaufaniem wierzymy (prawie we wszystko - prawie robi wielka roznice)
prosze o odp! • NieWażne
Pan łukasz tutaj sie zbulwersował.. moze i wy faceci byscie napisali co wam sprawia przyjemnosc? bo w koncu Agnieszka jest dziewczyna i wie czego my oczekujkemy.. ale nie piszcie jakis wymarzonych fantazji.. tylko takie ludzkie... takie na które \"porzadna\" dziewczyna jeszcze jest sie z stanie zgodzic.. kiedyś słyszłam od mojego kumpla opinie zebym nigdy zadnemu chlopakowi nie ssała.. ani nic.. bo on jest w tym gronie i wie jak pozniej chłopacy na to reagują.. na poczatku jest ok. a pozniej se mysla rózne rzeczy.. czy taka jest prawda? prosze o odp!
picia • piciaalex@wp.pl • anglia
przepraszam niemam polskiej czcionki calkiem fajny artykulik, widac ze pisala go kobieta(lekko rozmazona), wydaje mi sie , ze troche za krudki, czekam na dalsza czesc
Andrea • Bielsko-Biała
Bardzo dobra lektura, przyjemnie się czyta i lekko z łatwością wchodzi w pamięć. Materiał godny polecenia.
RAMBO • Koszalin
Ograniczenie do pierwszych 11 pozycji? Cóż za bzdura. Miałem wiele kobiet w różnym wieku i nigdy nie stosowałem więcej niż 4 pozycji. Po prostu kobiety tego nie chciały. Nawet moja obecna partnerka (miłość mego życia) najchętniej kocha się na \"misjonarza\", a pozostałe 3 pozycje praktykujemy ze względu na mnie. Ja nie narzekam. Pa pa.
przemek
widac ze pisze to kobieta mnóstwo wymagań a co w zamian teraz mamy równouprwanienie a tu widze problem tkwi w nas i od nas się wymaga oki to tak na marginesie..a moze równie dużo zależy od waszej wyrozumiałości..a nie wymagań
Malyyyna • malyyyna1@wp.pl • Warszawa
Po prostu super.Jeszcze nikt nie opisał uczuć kobiety w tak klarowny i dosadny sposób>Ja mężczyżni zaczną się do tego stosować to kobiety bedą bardziej uległe i związki nie bedą się tak szybko rozpadać.Czekam na nowości!!!! :)
Nestor • henpoc@wp.pl • Bydgoszcz
Bardzo przepraszm wszystkiePanie!! Abyście nie myślały że taki jestem zimny drań. Ale znam kobiety, którym mąż wybudował elegancką chałupę, nowoczesną na wskoś,jest dokonałym fachurą i ma centymety też,ale nie jest poetą. To czy Ona nie mogłaby być poetką dla Niego??? Np. gdy zmeczony, położyć policzek na brzuchu i jego \"gumisiem\" pomujkać sobie po swoim policzku??? Ale nie , bo inny mówi jej miłe słówka. Nie mam nic przeciw temu, ale najpierw Jej \"fachura\" powinien mieć puste, te no wiecie,apotem niech sobie idzie byle nie wracała zbyt zblazowana!!! Nestor
Nestor • henpoc@wp.pl • Bydgoszcz
Panie Autor Pan chyba jest misjonarz Chłopak ma być przystojn,wysoki, miły,ciepły,czuły,troskliwy,dobrze zarabiać,mieć wielkiego k.....sa itp Ajaka ma być dziwczyna??? Damą w kuchni,kucharką w łóżku i Kurwą w lokalu??? mam 75lat! Zapomniał Pan że mamy XXI w. tempo,tempo, a plemiki po mózgu łażą,dziurawią mózg i robią z nas celibaciarzy szurniętych!!!
wald
Porady spoko, choć trochę mnie zdziwiła ta powciągliwość co do oralnych pieszczot cipki. Zawsze myślałem, ze kobiety to uwielbiają. No i przydałby się do tego jeszcze poradnik \"Dla nowicjuszek\", bo tak wyłania się obraz, że facet to tylko jakaś maszynka do pieszczot. My też mamy swoje potrzeby i żeby związek był harmonijny i trwały obie strony muszą coś z siebie dawać. :)
dorcia.de • dorcia.de@poczta.fm • warszawa
jest ok :) :D
dorcia.de • dorcia.de@poczta.fm • warszawa
dzieki za dobre rady pozdro :D :D :D 8-) 8-/
novice
Inetresujące... mam nadzieje, że w praktyce bedzie równie proste... ;)
łukasz
.... z wami kobietami staramy sie zeby wam było dobrze. A mozę wy kobiety postaracie sie czsem o to żeby nam facetą było dobrze i moze same coś zainicjujecie a nieczekając na to az facet wam powie weź go do ust. Może wy też zaczniecie być pomysłowe. Pewnie myślisze sie teraz wyżalam, prawda jest taka ze kobieta powinna dbac o swojego faceta tak samo jam facet o kobiete. I może skonczysz pisac o jakichś zmarszczkach bo dal faceta który chce być z kobieta i ją kocha to jest nie ważne.
łukasz
cd. Czasem kobiety zapominacie o tym ze facet szuka nowej partnerki wtedy jak obecna nie spełnia jego oczekiwań nie mówie tutaj o niestworzonych rzeczach analach, perwersjach. Tylko t tym ze wiekszosć z was sie przyzwyczaja ze to wy żądzicie łużkiem. Ze jak wy nie chce cie to dla faceta już koniec tylko moze mu pomóc jego ręka :) Pomyślcie czasem co moze nam sprawiać przyjemność bo z tej wypowiedzi wynika tylko to że jesteście egoistkami. Moze dzieki temu że my dązymy do upragnionego stosunku..
łukasz
W tej wypowiedzi zapomniałas chyba o facetach, my też potrzebujemy wiele uczucie, doznań. A ty napisałaś tak jabyśmy byli maszynami do zaspakajania kobiet. Czyli zrób mi tak albo tak bo tak mi jest dobrze, a co z nami......... Facet, który cały czas daje a otrzymuje mało szybko sie nudzi. Z wałasnego doświadzczenia powiem tak czytając twoją wypowiedz robiłem tak w 95% i wiesz co jej zawsze było miło a ja miałem niedosyt, czyłem sie jak na rzedzie do robienia przyjemności.
Kabuto • kabuto1@op.pl • W-aw
Jako poczatkujący, po przeczyttaniu tego artykulu stwierdziłem ze duzo jeszcze nie wiem i myśle ze ten zbiór lekcji mi pomoże w dalszym życiu seksualnym. Bardzo dobrze że są takie strony jak ta i ludzie który ją prowadzą. :)
Wojtek • fati721@o2.pl
Po przeczytaniu tych wiadomości stwierdziłem że każdy powinien to przeczytać, jasne, przejrzyste i konkretne. Bardzo dobrze że istnieją takie strony.
Justyna
Wiesz myślę że to co piszesz to jakby twoje mażenia które przelewasz na ekran monitora w formie pisemnej. Czemu tak myśle?: 1. bo to co piszesz raczej nie jest zgodne z rzeczywistością. 2.nie sądzisz że to niesprawiedliwe. Facet to facet tamto a kobiety co bogowie że trzeba im usługiwać są słabsze to one potrzebują pomocy i bezpieczeństwa. Wiesz jak piszesz to pisz równo na temat płci bo to co piszesz to tak jak wyżej pisałem twoje marzenia.
Józef • jzef.kochaski@neostrada.pl • Wąbrzeźno
nie jestem nowicjuszem ale z niektórych rad na pewno skorzystam pozdrawiam bardzo ciepło
Dziekuje Agnieszko za dobre rady napewno z nich skorzystam.
Artur • ac0012@neostrada.pl • z Polski oczywiście
Ten poradnik jest SUPER! :D Zaglądam tu od czasu do czasu i chociaż moje życie seksualne jest bardzo udane, to zawsze znajdę jednak coś, co pomaga mi jeszcze bardziej je wzbogacić i pogłębić więź, jaka łączy mnie z moją dziewczną (a już wkrótce - narzeczoną). Najfajniej czyta się porady dotyczące miłości, :) bo problemy \"techniczne\" współżycia rozwiązujemy sami.
Bartłomiej K.
Dzieki Tobie Agnieszko poprawiły się moje relację z moją ukochaną i nie mam tu na myśli kwesti seksu, a sferę uczuć. Trafiłem tu całkiem przypadkowo, ale musze przyznać, że bardzo mnie zaintrygowałaś tym co piszesz. Czytałem wszystko już parę razy i będe robił to nadal. Odkąd zaczełem regularnie odwiedzać Twoją stronę zauważyłem zmianę, a raczej poprawę i to znaczną w moim związku. Teraz bardziej staram się zrozumieć moją ukochaną i problemy które ją dręczą.
Grzegorz • Szczecin
Przypadkiem natknalem sie na ta strone i uswiadomilem sobie ze wiele opisanych tu spraw dotyczy i mnie a mianowicie moze cie to nie obchodzic lecz twoj artykul \"DO NOWICJUSZY\" zdeterminowal mnie i pchnal mnie znowu w wir nadzieji ze potrafie nawiazac kontakt z pewna osoba i dalej mam ogromne szanse i powody dla ktorych mialbym to robic .... Mimo iz mam 17 lat wydaje mi sie ze wszystko zrozumialem i dziekuje Ci .. pozdrawiam :P
Krzysiek
Dziękuje z całego serca za tą stronę!!! Jestem zachwycony tym co przeczytałem, a przeczytałem wszystko!!Dzięki takim tekstom jak ten życie sexualne moje i mojej partnerki będzie rewelacyjne!!Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy, które bardzo mi się przydadzą... Oczywiście będę polecał wszystkim moim znajomym tą witrynę! Jeszcze raz Dziękuje.

Pokrewne artykuły